Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#breakbeat

Koneser

w Muzyka

9piorunów

Wykonawca: Messiah

Tytuł: 21st Century Jesus

Rok wydania: 1993

Wypełniony po brzegi dialogami z VHSowego kina lat 80. album snuje posępną wizję przeszłości rodem z dystopijno-postapokaliptycznych filmów pokroju Mad Max, Hardware czy Uciekinier (ten z Arnoldem). Lata 80 nasuwają skojarzenia z gatunkiem Synthwave, ale nic z tych rzeczy. Mamy tutaj brudną techno-breakbeatową łupankę typową dla klubowego undergroundu wczesnych lat 90tych. Gdyby legendarna grupa KLF postanowiłaby wypuścić jeszcze jeden finałowy album, prawdopodobnie obraliby podobny kierunek.

Odsłuch: Spotify, Apple Music, Youtube (należy przewinąć od 5 minuty)

Gruba ryba

w muzykawolfika

8piorunów

  

500 najczęściej słuchanych przeze mnie płyt, według serwisu last.fm - od 2007 roku.

miejsce 253 (ilość scrobli - 75):

The Chemical Brothers - "Surrender"

rok wydania: 21.06.1999

producent: The Chemical Brothers

https://www.youtube.com/watch?v=BO1j6j7thBQ

Autorytet

w Muzyka

7piorunów

Wykonawca: Sasha And John Digweed
Tytuł: Northern Exposure
Rok Wydania: 1996
Gatunek:

Odsłuch
CD1
CD2

Sasha i Digweed. To djskie duo jest chyba kultowe na scenie progresiw. Przynajmniej tak wtłaczano to do głowy nastoletniemu Pandzie. Northern Exposure to klimatyczny old school. Sama różnorodność gatunkowa na tej kompilacji robi wrażenie. Odwalony kawał dobrej roboty przy selekcji utworów do tego miksu przez tę dwójkę. Tu ma być klimat, to ma być muzyczna opowieść. I to się tutaj udaje. Miksowanie poszczególnych utworów to majstersztyk według mnie. Przejścia miedzy niektórymi kawałkami są wręcz niezauważalne. Cięzko mi wyłapać kiedy przechodzimy do następnego utworu. Doceniam to szczególnie na bardziej 'żywym' CD 2.


(pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

GURU1piorunów

Zaj€biście FSOLa miksowali.

Autorytet

w Muzyka

11piorunów

Wykonawca: John Creamer & Stephane K Featuring Oliver Twisted
Tytuł: I Love You
Rok wydania: 2001
Gatunek:

Dawno temu jak miałem ciągoty do bycia 'edgy' siedziałem trochę w progresywnych housach. Im bardziej mroczne tym lepiej. I tak o to poznałem to popaprane cudo. Oryginał jest hipnotyzującym (za sprawą basu) pełnym energii (a to za sprawą tribalowego motywu) parkietowym bangerem. No i ten szeptany wokal. Wwierca się w głowę. Remiks od Hybrid zmienia nam całkiem gatunek. Przechodzimy w brekbeat czy tam nawet w breaki. Po prostu dla mnie ta wersja jest ok.

(Original Mix)
(Hybrid's Claustrophobic Remix)