Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#biegigorskie

Osobistość

w Sztafeta

32piorunów

1 786,08 + 2,07 + 4,04 + 2,24 + 48,81 = 1 843,24

Witajcie truchtaczki, truchtacze, biegaczki i biegacze!

W tym tygodniu coś nietypowego, zrobiłem "w 5% truchtem i 95% chodem" maraton górski, wgl. nie wiem czy powinienem to tu wstawiać, ale że jako było to dla mnie wyryp na 300% to jednak się podzielę, szczególnie że widoczki są i jeszcze będą, a kolejną tego typu imprezę nie wiem kiedy zamierzam odwiedzić ^_^

No dobrze, ale zanim o tym, w październiku 2024 pewna ultrakoleżanka zaproponowała nam na grupie chodziarzy, by sobie zrobić "spacerek", bo podobno fajny, tośmy się zapisali (no przynajmniej tak myśleliśmy, że każdy łaskawie się opłaci), bo zapisy rozeszły się w kilka godzin. Mieliśmy wyruszyć w trasę w trójkę, aczkolwiek finalnie była gruba improwizacja i poleciałem w raz z drugą ultrakoleżanką, co bardzo ❤️ Nordic Walking (ja tak nie traktuję tego na poważnie.)

W każdym bądź razie, dowiedzieliśmy się, że jednak mamy improwizować w grudniu 2 dni przed Świętami O_o, no to improwizacja ruszyła i udało się jakoś dopiąć dojazdy, noclegi, a przez ostatnie 1.5 tyg kompletowałem sprzęt i żyłem w lekkim strachu i ekscytacji z okazji przygody!

O co się rozchodzi ? O Zimowy Maraton Świętokrzyski!
https://www.zimowyswietokrzyski.pl/
Noooo, ten "spacerek" chwilkę trwa, jest to bardzo fajna impreza (bo jest co Amciać i co oglądać i nie ma dużo asfaltowania, a dla "górali" to od razu ❤️ ), ale Ja polecam się na takie coś przygotować!
Do wyboru były dwie trasy:
https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/krolewska-batalia <= 48.5k z przewyższeniami 1258m - Limit czasowy 13h, Start 7:00 i finisz 20:00.
https://zimowyswietokrzyski.pl/index.php/trasa/rycerska-szarza <=  25.8k z przewyższeniami 630m - Limit czasowy 7h, Start 9:00 i finisz 16:00. (Dowiedziałem się, że to po raz pierwszy taki "króciutki" dystans dla osób nowych w biegach górskich... ja... no nic, "górale" jesteście kozaki! O_o)

Obowiązkowy sprzęt:
To było sprawdzane:
Ważny dowód osobisty,
Tego nikt nie sprawdzał, no cóż, nie jest to UTMB, a piechurów było miljon jak na taką imprezę:
 Apteczka - Bandaż elastyczny, opatrunek jałowy, plastry (załatwiłem sobie lekką mikro apteczkę, na szczęście potrzebna nie była, choć kilka gleb oglądałem na trasie, o tym dalej)
 Folia NRC, - Minimum 140x200cm
 Gwizdek,
 Czerwone oświetlenie, dla widoczności po zmierzchu,
 Czołówka,
 Odblaski,
 Minimalny prowiant na trasę i z 30 zł w drobnych "w razie W",
 Kubek na picie 😉

W realu ludzie lecieli na zupełnie lekko, ja uważam to za spore ryzyko, no ale cóż, akurat ta impreza była mega świetnie oznaczona i punkty były sztos :smiley:

Na dodatek nawigację gpx na garminie i tryb "trail run" opanowywałem w czwartek wieczorem, ale sprawdziła się ZA⁎⁎⁎⁎ŚCIE :smiley:

A teraz lekka i krótka relacja, tak tak, nudzą, no ale nie wiem kiedy będzie mi dane drugi raz w życiu takie coś robić O_o

Co do wyżerek od razu skrócę wpis: Zawsze na punktach były dostępne pomarańcze, banany, kawa, herbata i kruche ciastka 😉

Z ultrakoleżanką spotkałem się z 10 minut przed startem, to jest semi-pro nordic walkerka.
Szybkie foto o 7:00 i ruszyliśmy (albumy zdjęć z fejsa też wam we wpisie wrzuce, spokojnie), najpierw szybka pętelka wokół zamku i pierwsze "niepłaskie" podejście + zdziwko na twarzy koleżanki "tak stromo?" ... "nooo, górki". Trasa między startem a pierwszym punktem odżywczym prowadziła częściowo przez Górę zamkową, następnie Glinianki i Chrostynię i Jedlnicę, na zbiegu z Góry zamkowej był taki piękny widoczek na Zamek w Chęcinach i póki byliśmy jeszcze na "Świerzo" to ludzie rychło skakali, by fotografowie i fotografki zrobili nam naprawdę sweet fotki na śniegu i otwartym terenie, było śnieżnie, ale też sporo lodu, szczególnie przy zbiegu do punktu kontrolnego 1, tam widziałem jak seryjnie na oblodzonym asfalcie 3 biegaczy pod rząd zaliczyło glebę na lodzie, nie wiem jakie buty trailowe mogły by przed tym zabezpieczyć.

Troszkę na PK-1 poczekałem na ultrakoleżankę, po drodze też dostałem ochrzan, że albo mam truchtać z dala od niej albo łazić nordiciem z nią, no i tak właśnie zrezygnowałem z planu "Truchtam i obserwuję", bo ktoś tu miał nawigację z gpx, która działała, a ktoś inny sobie "szedł na pałę" i to nie byłem Ja, aczkolwiek nie ujmuję koleżance tempa, bo jak zwykle zawrotne, zwykły piechur by zdarł nogi po 30 minutach.

Cóż było na punktach, PK-1 powitał nas zupką kapuśniakiem, nie byliśmy długo, bo po 11.5 km od startu jeszcze była siła i chęć zasuwania, a stromych podejść tylko jedno w okolicach zamku, nie wiedzieliśmy co nas czeka, a ultrakoleżanka się na bank nie nastawiała, że 1200m może oznaczać wspinanie się po skałach. (Ja też, także zdziwko spore, ale spodziewałem się, że stromo). Poza zupką zżarłem kilka kawałków pomarańczy i ziu do roboty dalej ^_^

Trasa między punktem kontrolnym 1 a 2 (tu 16.8 km i gro podejść, czyli clue całej zabawy!) już prowadziła na południe przez Grząby Bolmińskie, z ciekawych górek Czubatka (Bocheniecka), Milechowska Góra i Bolmińska Góra, chyba przy tej Bolmińskiej (Tak, jaskinia Piekło Milechowskie) był taki prześliczny wąwóz, który kończył się wspinaczką po oblodzonych kamieniach, jako "nieprofesjonalny" "niegóral" nie zrobiłem w gacie i udało się wdrapać i "nie zabić", co uznałem za sukces dnia, ultrakoleżance też, ale co się przestraszyliśmy to nasze! ❤️ Finiszerem tego odcinka była Miedzianka i tam też było ślicznie, stromo :D

I tu fajny przerywnik, przy szlaku turystycznym na Miedziankę można było odwiedzić "sklep z kamieniami" i zapłacić telefonem albo wrzucić "pinionc" za kamyk, fajna atrakcja na trasie, też wam wrzucę foto, bo byliśmy lekko zdziwieni ^^

Na górkę się wdrapałem, cyknąłem sobie foto (Ultrakoleżanka ma napinkę na czas, więc trzeba było gonić, bo Ja tu chciałem turystycznie, ale nie wolno, bo Ją jakaś inna chodziarka wyprzedziła, ale przecież tamta zbiegała z górek no to wgl. nie ma o czym gadać, no ale dobra, całe życie z wariatami), ... ^_^, co nie zmienia faktu, że samojebka na górce jest + zaliczyłem zjazd na tyłku po śniegu z górki, bo tak było szybciej i przyjemniej niż jakieś tam zdrapywanie się z kijkami ;P.

Punkt kontrolny 2(PK-2) powitał nas "Herbatką prezesa", czyli herbatą na cynamonie i pomarańczach, ale bez "prądu", kabanosami, serem i od groma bakalii do wyboru (Ktoś tu przemyślał, że po głównej wspinaczce dnia ludzie będą przetyrani, fajnie!) , tutaj był dłuższy postój z 4-5 minut, bo trzeba było sobie cokolwiek podobnego do obiadu wciągnąć. Ja się zajadałem pomarańczami i kabanosami, ale faktycznie tu weszły też ciastki, nie zamierzałem lecieć na szalonym deficycie, bo po co.
A no i grzecznie poprosiłem o nalanie mi do fulla gorącej herbatki do soft flaska, to był genialny pomysł :grinning:

Trasa z PK-2 do PK-3 (10 km) prowadziła na południe z Miedzianki na Grząby Bolmińskie i następnie na skręt na północ przez górkę Chrusznicę i Hutkę, z ciekawostek przed PK-3 teren zrobił się bardziej błotnisty, a ziemia wręcz czerwona od gliny, no ale cóż, była już hmm 13-14, słońce operowało ,zaczęło być błocko, ogólnie to była najsłabsza część przygody, bo przewyższeń mało i takie tam bieganie po w miarę płaskim terenie.

PK-3 to zupka pomidorowa, ale też preludium do kolejnego stromego łażenia, tutaj po zupce też kilka pomarańcz (Najbardziej pomarańczowy dzień mego życia ho!) i dalej w trasę.

Clue programu nr 2, ostrze podejście przy górze Stokówka na terenie po kamieniołomie oraz okazja do cyknięcia foty jaskini Piekło Skibskie, kolejne tuptanie w terenie i na finisz podejście pod zamek w Chęcinach (Ci co nie spinali się z czasem sobie podlecieli cykać fotki na zamku, ale nie, my tu się "ścigamy". (ach Ci ludzie i te ich dusze rywalizacji na maratonach bez pomiaru czasu ¯\\(ツ)/¯). Anyway, fotka pod zamkiem strzelona i dawaj na metę :smiley:

Byliśmy chyba z chodziarzy na 3 i 4 miejscu, a ultrakoleżanka z tego co zaobserwowałem jako jedyna zrobiła to technicznie tip-top przez całe 48 km (szalona, wiem!).

Dla mnie to było po raz pierwszy w życiu przekroczenie dystansu 26 km, pierwszy taki "tlen" przez 8h pod rząd i dziś całkiem nieźle czuję wszystko, polecam, ale z przygotowaniem i rozwagą 😉

Co do sprzętu:
Kijki czy to nordic czy trailowe - mi się bardzo sprawdziły te składane leki, większość chodziarzy miała proste, w każdym razie, niektóre wdrapywanka i "zbiegi" bez kijków to ja dziękuję zawału szło dostać jak na pierwszy raz, super sprawa!
Buty trailowe - wielce zalecane, śnieg, lód, ślisko, błoto, asfaltówki by pływały dość szybko + ja dziękuję przy takim oblodzeniu to złapie się kontuzję i później pół roku z życia wycięte, bez sensu,
Stuptuty - testowałem te wysokie salomona - super sprawa, nic mi się wczoraj nie nalało, a było dość "błotniście, szczególnie między PK-3 a PK-4 jak słońce operowało już którąś tam godzinę i rozpuszczało ekspresowo śnieg na trasie.
Kamizelka biegowa - bardzo fajna sprawa, wbudowany gwizdek odhacza 1 rzecz z listy, pojemność 12 litrów mi się sprawdziła na tym "łażeniu", softflaski też sztosidło, jeszcze te kieszenie też mega, w jednej miałem kilka żeli a w drugiej dżdżownice haribo <3, na punktach kontrolnych przeładowywałem żelki :grinning:
Lekka kurteczka wiatrówka nieprzemakalna - super sprzęt, na szczęście nie było potrzebny.

Jako, że to mój pierwszy "bieg" (rotfl) górski, to błędów musi być sporo, ale przy takiej trasie to chyba wspaniałe miejsce do nauki!
Błędy:
Za dużo stuffu, na przyszłość wiem, że z 1.2-3k przewyższeń i startem o 7 zdąży się o 16 na luzaku na mecie, nie trzeba całego zestawu dyskotekowego brać.
Prognoza nie przewidywała żadnych opadów, nie potrzeba było brać kurteczki przeciwdeszczowej do plecaczka, w miarę ok miałem ubiór - warstwa 0 - potówka, warstwa 1 - bluza termoaktywna, warstwa 2 - lekka wiatrówka, gdybym to robił biegiem ,to na słońcu bym musiał demontować wiatrówkę.
Ze względu na nawigację z zegarka i gadający bardzo głośno telefon z podpowiedziami nie potrzeba było żadnej mapy, jestem z "Pan Garmin" zachwycony, oczywiście pojawiały się momenty "turn right, turn left" na prostej trasie, ale poza tym petarda :smiley:
Minimalnie brać apteczkę, niepotrzebnie zabrałem ekstra plastry, ogrzewacze na rękawiczki itd itp, no byłem obładowany jak wielbłąd.

Galerie zdjęć:
Patryk Ptak:
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036353981863528
Michał Loska
https://www.facebook.com/media/set/?vanity=ZimowyMaratonSwietokrzyski&set=a.1036324781866448

Ode mnie sklepik z kamykami wam wrzucam i kilka fotek, ale jak ktoś zainteresowany to galerie od fotografów są ofc "PRO".

U mnie dziś rano rozciąganko i dzień rehabilitacji :grinning:

Zdrowia wam!
P.s. @scorp jak uznajesz, że przelezienie tej trasy się nie licze to odejmę odlicznika, po prostu się chciałem podzielić, bo nie wiem kiedy zrobię kolejny raz taki "Adwenczer!" :grinning:

Wpis dodany ręcznie, bo nie skrypt wali błędami https://http.cat/status/401, a więc jestem niegodzien, no to coś tu nie trybi u mnie, ale co tam 😉

 

GURU1piorunów

@pluszowy_zergling ale świetna impreza! Super opis, bardzo fajnie mi się czytało, aż Ci pozazdrościłam tej zabawy bo serio brzmi extra 😃 i oczywiście gratuluję, na pewno nie było to proste :) Jakie plany na obecny rok biegowy/biegowo-chodziarski? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Fenomen

w Hydepark

51piorunów

Jak to gdzie?
Na mecie WINTER TRAIL MAŁOPOLSKA :smiley:

Osobistość16piorunów

To wam świry już nie wystarczy za dnia biegać maratony, ulice blokować porządnym opasłym ludziom. Teraz to nawet po nocy biegacie?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Bieganie

8piorunów

Niedawno zakończył się cykl Golden Trail World Series - coś jak Liga Mistrzów dla biegaczy górskich na dystansie około półmaratońskim do maratońskiego. Polacy radzili sobie w nim całkiem nieźle (czwórka w Top 30), a emocji w każdym biegu było sporo. Zapraszam na przegląd wydarzeń z perspektywy byłych mistrzów poprzednich lat, którzy też chcieli podjąć walkę w tym roku :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=tOtgETZ3tfE

GURU

w Bieganie

19piorunów

Z pozdrowieniami dla limango, upolowane za 285pln 🤝🏼
Pierwsze Hoki w kolekcji 😎
Oj przydadzą się, w styczniu razem z @scorp startujemy w wyścigu trailowym na 27km.
Natomiast w czerwcu 2025, już jesteśmy zapisany na bieg trailowy z trzycyfrową liczbą kilometrów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ 💪🏼

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Bieganie

5piorunów

https://www.kingrunner.com/artykul/utmb-2024-martyna-mlynarczyk-swietnie-wyceniona-przez-itra/1061

Martyna Młynarczyk dzięki fenomenalnemu biegowi i drugiemu miejscu na CCC podczas festiwalu UTMB 2024 jako pierwsza Polka weszła do ścisłej światowej elity w rankingu ITRA. Zobaczcie, jak do tego doszło i jak wyglądają aktualne statystyki Polaków.

Gruba ryba

w Bieganie

9piorunów

Hardrock 100, jeden z najbardziej kultowych na świecie, odbył się w ubiegłym tygodniu. Ponad 160 kilometrów długości, 3 400 metrów przewyższenia.

U mężczyzn, jak i u kobiet, doszło do wbicia nowych rekordów:

🇫🇷 Ludovic Pommeret: 21:33:06
🇺🇸 Courtney Dauwalter: 26:11:49

Warto dodać, że Ludo ma prawie 49 lat, a Courtney wygrała ten wyścig po raz trzeci z rzędu.

Gruba ryba

w Bieganie

7piorunów

4300 kcal w ciągu dnia, ponad 700g węgli... czy można? Ależ można, jeśli zasuwa się tyle, co Dominik Tabor. Oto jego jednodniowy jadłospis z obozu treningowego :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=oso6-Ap8jYk

   

Mistrz0piorunów

@Zioman kiedyś czytałem, że ten pływak Phelps czy jak mu tam, je 8k kcal :p

Swoją drogą wiem. Że to co innego bo ten z filmiku węgle, ale jak kiedyś kiedyś ćwiczyłem i byłem na masie to spokojnie 3800kcal jadłem, tyle, że przede wszystkim białka zapychacza :p

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Bieganie

13piorunów

Polak pobił rekord legendarnej trasy. "Człowiek wariował. Zasnąłem w deszczu"

Mimo morderczego wysiłku, przez cztery dni spał tylko niespełna osiem godzin. Kamil Leśniak, jeden z najlepszych biegaczy ultra w Polsce, pokonał w tym czasie 513 km, ustanawiając rekord legendarnej trasy, nazwanej kiedyś na cześć marszałka Józefa Piłsudskiego. — Położyłem się przy

GURU

w Bieganie

17piorunów

101 godzina wyzwania. 6 zawodników w trasie, w tym Bartek. Cyborgi. 670+km bez przerwy wiekszej jak 20 minut.



Więcej info:
https://www.hejto.pl/wpis/nie-wiem-czy-slyszeliscie-o-takim-pomysle-ale-wlasnie-odbywaja-sie-zawody-rangi-

GURU2piorunów

Wyobrażam sobie co tam muszą czuć w mięśniach ale nie wyobrażam sobie co po tylu pętlach siedzi w głowie :exploding_head::exploding_head:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Wirtuoz

w Bieganie

2piorunów

Salomon Ultra Glide za 244 PLN za Zalando. Jest biały, ale jest tani, zostało jeszcze rozmiarów trochę do wyboru. Trailowy/do ultra, amortyzowany jak na Salomona, podobno raczej wąski, ogólnie recenzje pozytywne, kupiłam, będę badać.

https://www.zalando.pl/salomon-ultra-glide-obuwie-do-biegania-szlak-arctic-icepacificblack-sa542a0gp-k12.html

  

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Bieganie

11piorunów

Zapraszam biegowe świry na sesyjkę po górach, gdzie dokończymy bieg zegamski, zobaczymy jak mocno wyglebała się Sara Alonso i czy Ruy Ueda pozbiera się po tym, jak biegł część biegu z Kilianem :grinning:

   

https://www.youtube.com/watch?v=dYWz_47PPbo

Kompan4piorunów

Nie potrafie sobie wyobrazić takich odległości, ciągłych podbiegów w górach, przecież achillesy tam musza strzelać jak fajerwerki w sylwestra 😂