Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#argentyna

GURU

w Historia

5piorunów

Historia koni w Patagonii. Rdzenni mieszkańcy hodowali te zwierzęta przed przybyciem Europejczyków

Najnowsze badania w Argentynie wykazały, że rdzenni mieszkańcy Patagonii hodowali konie jeszcze przed przybyciem europejskich kolonizatorów. Badacze twierdzą, że więzi ludzi z końmi sięgają nawet XVI–XVII wieku. W tym artykule: Kiedy udomowiono konia? Konno przez Patagonię Konie w argentyńskiej

Inspirator

w Polityka

2piorunów

Kiedy jesteś korwinistą, mistrzem wolnorynkowej ekonomii. Wyzywasz Chińczyków od głupich komuchów. Później rzeczywistość strzela ci w pysk i przychodzisz do nich na kolanach. Czerwona kasa nie śmierdzi :rolling_on_the_floor_laughing:

https://www.reuters.com/world/americas/with-soy-lithium-trade-balance-argentinas-milei-has-china-conundrum-2023-12-07/

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Wiadomości Świat

3piorunów

Gruba ryba3piorunów

@smierdakow sama prawda, Argentyna potrzebuje ostrych reform finansowych jak u nas za Balcerowicza.

Ten plan reform wygląda sensownie, bo przy ich korupcji i przy tym jak USA się wtrąca w politykę to inaczej się za bardzo nie da.

Aż trudno sobie wyobrazić że po 2000 Argentyna była bogatsza od Polski, taki potencjał ale polityka fiskalna i korupcja ściągnęły całą ekonomię na dno.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

0piorunów

Podobno Javier Milei naprawdę chce zamknąć bank centralny, prawda to?

Nie mogę znaleźć potwierdzenia nie znam hiszpańskiego. Wszędzie jakieś odnośniki do gówno artykułów z tabloidów.

   

Mistrz1piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak No właśnie chciał, ale są problemy — Emilio Ocampo, będący wybrańcem Mileia jeśli chodzi o politykę gospodarczą, powiedział, że nie będzie chciał być prezesem banku, bo on nie chce zamykać banku centralnego, tylko przeprowadzić dolaryzację

https://www.ft.com/content/f574a3af-fec2-41ed-b093-40bc9b20bdd2

Argentina’s Javier Milei backs away from dollarisation as central bank pick rejects roleLibertarian president-elect signals approach in keeping with ‘market situation’Ft
Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

16piorunów

Jeśli ktoś natrafił na informacje o wyborach w Argentynie i chwytliwych nagłówkach dotyczących nowego prezydenta, Javiera Milei, i jest ciekaw o co chodzi to tu dwa kompletne źródła które pomogą Wam zrozumieć:

* kim jest ten człowiek
* skąd się wziął
* co reprezentuje
* czemu został wybrany
* jaki wpływ to będzie miało na Argentynę

Obydwa podcasty dostępne są też na spotify

https://www.youtube.com/watch?v=MSn4rHpLZmw

https://youtu.be/1lIOt02eU4s?si=GlI8JUsq1qagtRLu&t=117

(z góry przepraszam za brak tagu 'polityka', pomyślałem że może on obciąć zasięgi dla ludzi którzy mogliby uznać temat za interesujący, ale zablokowali politykę ze względu na nasze polskie podwórko)

 

Mistrz1piorunów

@Maciek IMO nawet nie sama postać Javiera Milei jest ważna, co sytuacja, w jakiej Argentyna znajduje się od wielu lat oraz możliwości, jakie ma do sprawowania władzy (brak swojej siły w parlamencie)

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

3piorunów

Nowy prezydent Argentyny Javier Milei

https://streamable.com/w9g0l7

Pokaż więcej komentarzy (12)

Inspirator

w Polityka

55piorunów

Argentyńczycy wybrali Javiera Mileia na nowego prezydenta. Kadencja będzie trwała 4 lata. Spytacie mnie, co w tym ciekawego? Otóż jest to anarchokapitalista. Taki argentyński Korwin. Teraz będziemy mogli zobaczyć libertariański sen w praktyce. Zobaczymy jak ten szur rozwali Argentynę doszczętnie, bo jak każdy wie, starczy ciąć wydatki i gospodarka sama się naprawi. Polecam śledzić temat. Najciekawsze pomysły i ciekawostki na temat owego pana:

1. Rozmawia ze swoim zmarłym psem, który mu doradza.
2. Wyzywa wszystkich od komuchów i nie chce z komuchami współpracować. (Tylko zapomniał, że mają powiązania gospodarcze z Chinami i Brazylią :rolling_on_the_floor_laughing: )
3. Aborcja będzie nielegalna, ale planuje wprowadzić wolnorynkowe mechanizmy adopcji.
4. Wprowadzenie USD jako waluty. (jak wiadomo własna waluta tylko przeszkadza :rolling_on_the_floor_laughing:)
5. Prywatyzacja więzień (mają przynosić zyski) i zmniejszenie wieku ludzi sądzonych jako dorośli (chce chyba podaż zapewnić)
6. Prywatyzować co się da (to wiadomo, stara mantra libertariańska)
7. Cięcie wydatków budżetowych
8. Zlikwidowanie banku centralnego
9. Wolny rynek w handlu organami (już widzę mafię, która będzie łowić ludzi na organy)
10. Zaprzeczanie globalnemu ociepleniu
11. Liberalizacja posiadania broni

Argentyna miała piękny pogrzeb :rolling_on_the_floor_laughing:

   

Pokaż więcej komentarzy (36)

Fenomen

w Wiadomości Świat

1piorunów

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-mesjanski-klaun-zachwyca-muska-i-trumpa-wlasnie-wygral-wybor,nId,7160265
Argentyna.

  

Kosmonauta3piorunów

Biorąc pod uwagę że Argentyna zbankrutowała już 9 razy i bliska jest kolejnemu, to wcale się nie dziwię że go wybrali. Ale czy mu się uda coś zmienić?

Fenomen1piorunów

Kiedy myślą że nie może być gorzej....
Podejmujesz decyzję takie że udowadniasz im że jednak może.
:innocent:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Wiadomości Świat

15piorunów

Przedstawiam państwu nowego prezydenta Argentyny
  

Gruba ryba9piorunów

Fajnie byłoby, gdyby to był jego oficjalny strój. Zwłaszcza w czasie wizyt zagranicznych. Fajnie głównie dlatego, że nie mieszkam w Argentynie 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Wiadomości Świat

36piorunów

No to będzie ciekawie

Kim jest nowy prezydent Argentyny: https://www.hejto.pl/wpis/dzis-wybory-prezydenckie-w-argentynie-o-fotel-walczy-umiarkowany-lewicowy-minist

Fanatyk0piorunów

Czy liberalizm raczej nie kłóci się z poglądami prawicowymi? Czy on może jest jak konfa w sensie "rób co chcesz ale tylko jeśli my ci na to pozwolimy"?

Fenomen2piorunów

@SpokoZiomek "Rób co chcesz, nawet sprzedawaj swoje organy - twoje ciało to twoja odpowiedzialność*. Edukacja (również podstawowa) dla chętnych których na nią stać, opieka zdrowotna prywatna, likwidacja wszelkich świadczeń socjalnych włączenie z emeryturami. Powiązanie peso z dolarem amerykańskim. "
Koleś brzmi trochę jak Koriwn na sterydach, a do tego ma charyzmę i przekonał do siebie naród.

* nie dotyczy aborcji, tego akurat ci zakażemy

Fenomen2piorunów

@SpokoZiomek kłóci sie kurwa bezapelacyjnie. Tradycyjne doktryny gospodarcze prawicy np korporacjonizm czy dystrybucjonizm zakładały stosunkowo silny interwencjonizm. Paróweczkowy kapitalizm wprowadziła Thatcher z Reaganem.

Fenomen0piorunów

@tyle_slow aborcji, narkołyków, slubow homoseksualnych. dla mnie te prawa nie sa istotne, ale faktycznie konfederacja liberalizacje tych kwestii bardzo chetnie udupia gdy ma sposobnosc

Osobistość0piorunów

@solly kurde najważniejsze sprawy.

To przez tych 11 (teraz 18) posłów nie jest to przegłosowane. Lol. Gigachady z konfederacji blokują większości... ach... ;]

Fenomen0piorunów

@tyle_slow 
> kurde najważniejsze sprawy.
Nie wiem, zalezy od czlowieka. Mi by bylo troche glupio zakazywac aborcji gdy np. ciaza mojej kobiety zagraza jej zyciu. Moze jestem jakis glupi i zbyt skomplikowanymi przemysleniami sie zajmuje. Pojebany swiat.
> To przez tych 11 (teraz 18) posłów nie jest to przegłosowane. Lol.
I co z tego? Pytales co konfederacja zakazuje. No to masz przyklady, a teraz sam robisz jakis damage control tlumaczac "aaa nawet jesli zakazuja to nie zakazuja bo maja malo poslow!!!!" xDD

Osobistość0piorunów

@solly no widzisz, a jesteś pewien że w przypqdku zagrożenia zycia ciaza jest zabroniona?

No znalazles trzy z dupy problemy ktore wiekszosci nie dotycza i robisz z nich sedno istnienia. Smiesznie.

Co do poslow to sie z ciebie naiwniaku smieje, bo w sejmie jest wiekszosc i jakos zobaczymy co z aborcja zrobia... ale tam juz niewidzisz 😉 czekam na twoje zwiazki partnerskie, aborcje na zyczenie w przyszlym sejmie

Fenomen0piorunów

@tyle_slow 
> No znalazles trzy z dupy problemy ktore wiekszosci nie dotycza i robisz z nich sedno istnienia. Smiesznie.
A jakby ktos chcial wprowadzic prawo wg ktorego ludzi z nazwiskiem zaczynajacym sie na "z" mozna pobic, gwalcic i okradac, to tez wyjebane, bo to tylko jakis ulamek spoleczenstwa? Ile masz lat? 12? Gdy chodzi o zycie i zdrowie czlowieka to normalny czlowiek wie, ze wypada poswiecic temu troche wiecej uwagi. Twoje myslenie jest plytkie jak woda w kiblu. Ale no zrobie eksperyment myslowy - czy gdybys byl chlopem tej kobiety ktora umarla bo nie otrzymala pomocy, to jakbys sie z tym wszystkim czul? Oskarzyl lekarzy o spisek?
> no widzisz, a jesteś pewien że w przypqdku zagrożenia zycia ciaza jest zabroniona?
Nikt nie jest pewny, dlatego glosno bylo o przypadku gdy kobieta nie uzyskala pomocy od lekarzy bo wisiala nad nimi mozliwosc utraty zawodu lub wolnosci. Albo ten przypadek gdy kobieta poronila w kiblu i trzeba bylo odpompowywac szambo (fajne doswiadczenie).
> Co do poslow to sie z ciebie naiwniaku smieje
To malo wybredne poczucie humoru masz
> czekam na twoje zwiazki partnerskie, aborcje na zyczenie w przyszlym sejmie
Kto mowil o aborcji na zyczenie? XD
Kto mowil ze czekam na zwiazki partnerskie? XD

Osobistość0piorunów

@solly super pomysl z tymi literkami. Tak bardzo nie na temat.

Dobra.chyba zataczamy kółka. Idź walcz o zwiazki partnerskie, aborcje... jutro się obudź i walcz jak każdego dnia za te najważniejsze sprawy w twoim życiu.
Eot

Fenomen0piorunów

@tyle_slow 
> super pomysl z tymi literkami. Tak bardzo nie na temat.
Jak nie na temat? Masz przyklad prawa, ktore dotyczy tylko ulamka spoleczenstwa. Co ci sie nie podoba? Zbyt jawnie ci pokazalem jak plytki jestes?
>Dobra.chyba zataczamy kółka. Idź walcz o zwiazki partnerskie, aborcje... jutro się obudź i walcz jak każdego dnia za te najważniejsze sprawy w twoim życiu.
Przeciez cie tumanie pytalem, bo nikt nigdzie nie pisal o aborcji na zyczenie i nie mowilem co mysle o zwiazkach partnerskich XD spytales czego zabrania konfederacja, to ci podalem przyklady, a ty bedziesz mowic ze albo maja za malo poslow wiec nie zabraniaja, a nawet jesli zabraniaja to kogo to obchodzi xD

Osobistość0piorunów

@solly no ok. W sumie faktycznie bez sensu poszła rozmowa.

Faktycznie w tych 2 tematach raczej Ci tego nie przegłosują.

Nadal uważam, że dla twojego życia i większości to nieistotne. A stawia się je na sztandarach od ktorych zależy komfort zycia.

Fenomen0piorunów

@tyle_slow dobra gosciu ty dalej chyba nie pojmujesz jednej prostej rzeczy - sprawa nie musi dotyczyc wiekszosci, zeby byla wazna. gdyby np. zdelegalizowano konfederacje, to tez byloby spoko i wg ciebie dyskusja na ten temat nie mialaby sensu, bo przeciez to jest partia ktora przyciaga maly procent wyborcow? poza tym sprawa aborcji wywolala najwieksze protesty w historii iii rp, wiec najwidoczniej ta sprawa jest calkiem istotna, co nie? najwidoczniej postulaty konfederacji sa albo glupie, albo nieistotne, bo widac ilu ludzi na nia glosuje. wiec dlaczego probujesz bronic tej formacji?

Osobistość0piorunów

@solly oczywiście sa rzeczy ważne i mniej ważne. Dla mnie aborcja, lgbt mają niski priorytet i dlatego nie poświęcam im uwagi.

Aborcja przy zagrozeniu zycia jest z tego co poniżej legalna. Więc twoje historie to raczej bledy lekarskie. Kilka glosnych spraw, tez nimi byly.

Niedawno zmarla zmajoma, urodzila, wszystko fajnie, a pozniej chyba w tej samej dobie dostala sepsy czy czegos i ojciec zostal z noworodkiem sam. Dla mnie równie ważne co usuwanie ciazy jest zapewnienie lepszych warunkow, ale to temat rzeka i znów wychodzenie poza temat rozmowy.
https://fundacjamatecznik.pl/przerwanie-ciazy-w-polsce-prawne-aspekty/

Jest to jednocześnie kwestia nierozwiazywalna. Dla jednych to zabójstwo, dla drugich nie. Nie ma tu kompromisu. Nie ma woli w sejmie. Nie ma wiekszosci. Konfederacja wyraża to jawnie za co jest grillowana, a reszta jakos sie rozmywa. Chociaz zobaczymy. Jakby bylo referendum to nie wiem jakbym zaglosowal.

Kończące. Miałeś racje. Konfederacja nie popiera aborcji i związków partnerskich. Reszta rozmowy nie ma sensu. Pzdr

Mamy prawo do przerwania ciąży w Polsce?Temat aborcji budzi w Polsce wiele emocji, zwłaszcza w ostatnich tygodniach. W fundacji Matecznik bardzo dbamy o to, by przestrzegane było prawo w opiece okołoporodowej (i nie tylko). Dlatego wyjaśniamy, co o przerywaniu ciąży mówią obowiązujące w Polsce przepisy.Fundacja Matecznik
Pokaż więcej komentarzy (34)

Lider

w Wiadomości Świat

32piorunów

Dziś wybory prezydenckie w Argentynie.

O fotel walczy umiarkowany lewicowy minister gospodarki Sergio Massa oraz ultraliberalny i skrajnie prawicowy Javier Milei.

Ten drugi zapowiada wywracanie politycznego stolika, zmianę peso na dolara, swobodny dostęp do broni, legalizację handlu organami i mówi, że papież Franciszek to komunista.

Sam Millei identyfikuje się jako „liberał”, minarchista (czyli zwolennik państwa minimum) oraz anarcho-kapitalista. Zdecydowanie opowiada się przeciwko aborcji (zostawiając wyjątek w przypadku gwałtu). Jest zwolennikiem prawa wolnego wyboru w takich sprawach jak narkotyki, prostytucja, małżeństwo, preferencje seksualne czy identyfikacja płciowa.

Wyrażał sceptycyzm wobec ideologii „zmian klimatycznych” czy masowego zastosowania "eksperymentalnych preparatów mRNA przeciwko COVID-19". Nieprzychylne mu media przedstawiają go jako szaleńca, zwolennika handlu ludzkimi organami, „denialistę” klimatycznego, wyznawcę „teorii spiskowych” czy też po prostu zwykłego „foliarza” i płaskoziemcę. Symbolem jego kampanii wyborczej jest piła lańcuchowa, której używa na swoich wiecach.

https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-argentyna-decyduje-o-swojej-przyszlosci-starcie-dwoch-skrajn,nId,7158543

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Javier-Milei-Ostatnia-nadzieja-Argentyny-8647665.html

Specjalista2piorunów

@smierdakow

>zmianę peso na dolara

Nikt nam tu nie będzie rządził, viva Argentinans. Te postulatu brzmią jak przypadkowy zlepek tego co ludzie by chcieli.

Pokaż więcej komentarzy (19)

Inspirator

w Podróże

20piorunów

Jakiś czas temu śledziłem kanał podróżniczy bikepackera Iohana Gueorguieva, który jechał na rowerze z Alaski do Argentyny. Filmy przyciągały nie tylko ze względu na szalony pomysł, ale również świetne widoki, dobrą muzykę i pozytywny komentarz autora.
Niedawno sobie o tym przypomniałem i okazało się, że ostatni film wrzucił ponad 2 lata temu. Doczytałem, że chłop niestety nie żyje, popełnił samobójstwo. Na wiki podana jest informacja, że cierpiał na jakieś problemy z oddychaniem podczas snu.
Smuteczek mnie ogarnął i zacząłem oglądać cykl "see the world" od początku, co również Wam proponuję.

Filmy są dość długie (30-60 min.), bez wartkiej akcji, ale fajnie sobie włączyć wieczorem, świetny relaks.
Poniżej odcinek 27. z Boliwii, gdzie taszczy rower na 5000 mnpm.
W komentarzu daję stronę z wszystkimi odcinkami, z jakiegoś powodu nie wszystko jest wylistowane na jego kanale YT.
     
https://youtu.be/LcqGISh5kJs

Osobistość1piorunów

Nasi też byli niezli:

https://festiwalterra.pl/bike-the-world-rowerami-dookola-swiata/

https://www.youtube.com/live/mag0OwUGbZo?si=HN_kwLWMwRyIV7_a

Najciekawsze jest to, że dziewczyna miała rower z marketu za 100 euro kupiony gdzieś w Turcji, a na pytanie jak się ubrać na taką wyprawę mówi, że do południowych brzegów Afryki dojechała w klapkach... Ludzie, którzy ruszyli w dobie e-maili z kompa, a wrócili w dobie smartfonów. W międzyczasie w świecie nastąpiła rewolucja technologiczna, której sobie nie uświadamiamy będąc jej częścią każdego dnia. Teraz mają mowy motywacyjne dla banków z których wynika, że najważniejsze to zrobić pierwszy krok i się nie bać. Podróż miała kilka dramatycznych zwrotów akcji: w Turcji zmarł jeden z chłopaków. Ona z drugim kolesiem wróciła do Polski na jego pogrzeb po czym doszli do wnioskuz że miałby życzenie, żeby pojechali dalej więc wrócili i ruszyli dalej. Dołączył do nich kolejny chłopak. w Afryce kolejny wypadek z udziałem ciężarówki - chłopak był w stanie krytycznym pomogli Polacy mający transport lotniczy i Polska ambasada. kolesia przetransportowano do Polski. Lekarze przewidywali padaczkę w wyniku urazu głowy i ogólne złamania dyskwalifikujace jakąkolwiek jazdę na rowerze. Koleś po roku rehabilitacji poleciał do Afryki do miejsca gdzie był wypadek i ruszył w pogoń za tamtą dwójką. Dojechał samotnie na południe Afryki, złapał stopa na jachcie do Ameryki południowej (Argentyny) i pojechał na południe spotykając się po drodze z tamtą dwójką, która w międzyczasie dojechała na sam dół Ameryki i powoli jechała na północ. Doszedł do wniosku, że też dojedzie na sam dół Ameryki południowej i ruszy jak oni na Alaskę. Nigdy ich nie dogonił, poznał po drodze dziewczynę chyba w Chile, ożenił się z nią i mają dziecko.

Bike The World – Rowerami dookoła świata - Festiwal Slajdów Podróżniczych TERRAAdela i Krzysztof zabiorą Was w trwającą niemal dekadę podróż dookoła świata. Przemierzycie z nimi liczne góry, tropikalne lasy i pustynie. Usłyszycie jak pchali rowery dniami przez nieprzystępne afrykańskie bezdroża, walczyli z wiatrami Patagonii i burzami piaskowymi. Dowiecie się jak znosili nieziemskie upały i mroźne zimy. Spotkacie z bliska wiele niezwykłych kultur ze wszystkich kontynentów naszej planety. Ich trwająca 9,5Festiwal Slajdów Podróżniczych TERRA
Pokaż więcej komentarzy (4)

Kosmonauta

w Wiadomości Świat

3piorunów

Javier Milei lider prawicowej partii, zwolennik BTC idzie po zwycięstwo w Argentynie

Nazywa siebie anarchokapitalistą, jego poglądy gospodarcze określa jako libertariańskie oraz prawicowe, kwestionuje problem globalnego ocieplenia, domaga się zlikwidowania banku centralnego w swoim kraju oraz wspiera adopcję Bitcoina. #wybory #argentyna #inflacja #konserwatyzm

Fenomen

w Hydepark

2piorunów

Czy w warszawie jest jakaś dobra Argentyńska restauracja? Najlepiej coś ala typowa padrilla - czyli argentyński grill gdzie griluje się duże kawałki wołowiny kiełbasy i warzywa, oczywiście grilowanie na drewnie albo mieszance drewna i węgla drzewnego. Wiadomo że prawdziwej padrilli w warszawie nie będzie bo się nie utrzyma.

---------------------------------------------------------------------------------------
Znalazłem steak house hoża ale ta mają tylko zwykłe steki i burgery, brak informacji z kąt pochodzi mięso i czy jest robione na na grilu elektrycznym /gazowym z kamieniami z lawy czy na węglu drzewnym

no i te warszawskie ceny
butelka taniego hiszpańskiego trempanillo 300zł
jakieś lepsze wino typu barolo czy brunello włoskie 600-1000zł
najtańszy szampan 690 Xd nie dla mnie ceny dziewczyny tam nie zabiorę 😒
https://steakhousehoza.pl/menu/

    

Gruba ryba0piorunów

@SiostraNieZdradziDziewczynaTak w Krakowie (jakbys kiedys zawital) jest jakis ze stekami argentynskimi czy jakimis tam, ale tez w uj drogie. Od siebie NIE polece Salta Resto bar - tam zjadlam najgorszego steka ever, nawet sama na chacie zrobilam lepsze. To co oni tam serwuja niejadalne. Jeszcze w jakims innym jadłam i tez mega sredni.
Za to za granicą jak zamawiałam zawsze dostawałam dobre steki... Nie wiem o ciul tu chodzi - czemu w Polsce ciezko kupic dobrze zrobiony stek :smiley: tak czy inaczej powodzenia. Jak cos ogarniesz dobrego to wrzucaj recenzje!

Fenomen0piorunów

@GtotheG no ja jadłem rok temu w beef'n pepper ale to moje byłe korpo płaciło
jakość dobra,a w stosunku do ceny to nawet bardzo dobra więc mogę polecić, było tanio jak na warszawę
jadłem Top Loin Steak Hereford ( czyli po prostu roastbef) wtedy był po 95zł teraz po 102zł nie ma tragedii

ale to nie jest knajpa na randkę tylko taki pub ze stekami i głośną muzyką, nawet fotele były niewygodne
teraz chyba jest tam po remoncie, tłok i głśono w h...j ludzid przy barze przychodzą na szoty, walą po 5 piw, drą się żeby przekrzyczeć muzykę no i dzieci mnóstwo.
jeśli chodzi o atmosferę to nie polecam

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Podróże

100piorunów

Z magicznej, górzystej i chłodnej Patagonii przeniosłem się w całkowicie inny rejon Argentyny - w substropikalną parną... już chciałem napisać Amazonię, ale gdzie Rzym, gdzie Krym, a raczej gdzie Amazonia, gdzie wodospady Iguazu - do najbliższego punktu leżącego w dorzeczu Amazonki dzieliło mnie jakieś 1500 km, a więc kawał drogi (choć uczciwie trzeba przyznać, że z Krymu do Rzymu jest jednak zdecydowanie dalej). W każdym razie było tropikalnie i dżunglowato.

W Puerto Iguazu wylądowałem z moim dwumetrowym tajwańskim kolegą, który dość spontanicznie wsiadł ze mną do samolotu w Bariloche. Właściwie obaj czuliśmy się dość wyobcowani w tym nowym miejscu. Z jednej strony zupełnie inny klimat, z drugiej jakoś tak nawet obsługa i goście hostelu, w którym się zatrzymaliśmy, wydawali się niezbyt przyjaźni. Nie miałem ochoty zostawać w tym mieście dłużej, niż to było konieczne. A konieczność sprowadzała się do zobaczenia wodospadów.

Co warto wspomnieć, wodospady znajdują się na granicy Argentyny i Brazylii oraz można je podziwiać z dwóch różnych stron - dwóch różnych państw. Tak na dobrą sprawę tuż obok jest jeszcze granica z Paragwajem, ale ten akurat dostępu do wodospadów nie ma.

Słyszałem wcześniej, że wodospady warto zobaczyć z obu stron, bo wrażenia są bardzo odmienne. Na pierwszy ogień szła więc strona argentyńska, a dzień później mieliśmy zaplanowane przekroczenie granicy i obejrzenie wielkiej wody z perspektywy brazylijskiej.

Do wodospadów po "naszej" stronie można się było dostać dość łatwo - wystarczyło wsiąść w autobus i podjechać do bram parku narodowego. Dalej prowadziły liczne ścieżki piesze, którymi można było dojść do rozmaitych wodospadów zasilanych przez rzekę. Warto wspomnieć, że liczba strug liczy sobie 275, a więc jest to bardziej olbrzymi kompleks wodospadów aniżeli pojedynczy kolos.

Nas interesował przede wszystkim główny punkt widokowy, nazywany Garganta del Diablo (gardło diabła) - kładka na rzece prowadząca na skraj bodajże największego uskoku, przez który przewala się najwięcej wody. Wiedzieliśmy, że jest to cholernie popularne miejsce, dlatego do parku przyjechaliśmy praktycznie na otwarcie i naszym celem było dotarcie w to gardło diabła przed dzikimi tłumami.

Spod wejścia do parku prawie pod sam punkt widokowy wiodła wąskotorowa kolejka szynowa zabierająca na pokład kilkudziesięciu pasażerów. My jednak zamiast zabrać się pierwszym kursem postanowiliśmy przechytrzyć system i iść szlakiem pieszym prowadzącym wzdłuż torów. Niby miało to zająć ponad 20 minut, ale wiedzieliśmy, że dzięki temu dotrzemy na miejsce przed kolejką, która miała ruszać dopiero za kwadrans. Plan udał się idealnie, bo mieliśmy praktycznie 10 minut podziwiania tego potężnego zbioru wodospadów w towarzystwie ledwie kilku innych osób. Później jednak na kładkę wgramoliło się kilkadziesiąt osób z kolejki i magia prysła, więc udaliśmy się na inne ścieżki wiodące po parku, pod inne strugi wodospadów. Zanim tam się jednak przeniesiemy, drogi czytelniku, nadmienię jeszcze, że drobinki wody unoszące się przy Garganta del Diablo działają jak deszcz i nie da się przejść na sucho tej kładki - większość turystów albo ubiera foliowe poncho, albo przywdziewa kurtki przeciwdeszczowe. Ja dla odmiany po prostu zdjąłem i schowałem do plecaka koszulkę, bo było dość gorąco 🤷

Pozostałe strugi wodospadów nie robiły już może takiego wrażenia, ale wciąż były piękne. Dodam tutaj, że kilkadziesiąt lat temu były jeszcze piękniejsze - woda w rzece i w wodospadach była przejrzysta i klarowna, ale masowa wycinka drzew w górnym biegu rzeki spowodowała, że woda zaczęła wypłukiwać glebę i materiał skalny oraz nieść go ze sobą, powodując takie a nie inne zabarwienie rzeki. Szkoda. Może za kilkadziesiąt lat wodospady odzyskają utracony blask. Na razie jednak się na to nie zanosi, patrząc na kontrowersyjne decyzje rządów brazylijskich pozwalających na dalsze wycinanie dziewiczej puszczy amazońskiej i nie tylko.

A teraz anegdota, o którą nikt nie prosił, ale się podzielę. Przy jednym z wodospadów stwierdziłem, że wlezę sobie na trudno dostępny głaz stojący nad wodą, do czego użyłem moich skromnych zdolności wspinaczkowych. Podczas powrotu na ścieżkę, gdy wciąż trzymałem się rękoma skały, nagle poczułem bardzo bolesne ukłucie w palec. Po chwili zobaczyłem co mnie użądliło - wielki czerwony owad przypominający osę, choć rozmiarami dorównujący szerszeniowi. Najwyraźniej nieopacznie chwyciłem dłonią tego fragmentu skały, na którym to cholerstwo akurat przebywało.

Nie powiem, zestresowałem się trochę, bo nie miałem pojęcia co to jest za owad, jak bardzo toksyczny ma jad i czy jestem w jakimś realnym niebezpieczeństwie. Niby alergii na jad pszczoły i osy nie mam, ale to był mimo wszystko zupełnie inny owad. Zrobiłem mu na szybko zdjęcie, żeby później pokazać je komuś, kto się lepiej zna na okolicznej faunie. Tak się złożyło, że wraz z kolegą jakieś 15 minut wcześniej spiknęliśmy się podczas robienia fotek z pewną Brazylijką, która pracowała od niedawna w... punkcie medycznym na terenie tego właśnie parku - tego dnia miała jednak wolne i po raz pierwszy wybrała się obejrzeć wodospady. Cóż za szczęśliwy zbieg okoliczności. Babka obejrzała mój palec oraz zdjęcie owada, zaleciła się nie przejmować za bardzo, a przy wyjściu z parku zaprosiła jeszcze do punktu medycznego, gdzie mimo dnia wolnego posmarowała mi opuchliznę maścią o działaniu antyhistaminowym. Wiem, że dla niektórych zabrzmi to jak wstęp do pornola, ale na tym się skończyło 😆

Pozwólcie, że wycieczkę na stronę brazylijską opiszę w kolejnym wpisie, być może już jutro. Trochę tam będzie tekstu o kłopotach na granicy i związanych z taksówkami, a nie chcę się was teraz zanudzać aż taką ścianą tekstu. No i zdjęć mam sporo, więc znacznie łatwiej będzie je podzielić na dwa osobne wpisy.

   

Osobistość10piorunów

Dorzucam zdjęcia mapki parku oraz owada, który mnie użądlił (wybaczcie, brak banana dla skali, ale tak jak wspomniałem we wpisie, był gdzieś wielkości szerszenia).

Pokaż więcej komentarzy (2)