Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adelbertthemighty

Lider

w Hydepark

17piorunów

Heh. Żyćko.

* Zjedzone: 2 600 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 22 500

* Bieg: 13 km

* Spacer: 4 km

Wziąłem dzieciaki na spacer do lasu bo musiałem rozchodzić perspektywę zmiany samochodu. Na razie luz będę jeździł aż się wysypie bo holowanie mam w pakiecie assistance.

Na szczęście mam taki komfortowy czas w życiu, że pierwszy raz biorę hajs z konta i kupuję, chociaż uszczupli to oszczędzanie na wkład własny na większe mieszkanie.

Luz, najwyżej w przyszłym roku zrobię międzystrzała na rotacji na innym projekcie albo co.

Fenomen6piorunów

@AdelbertVonBimberstein Uczucie wydawania własnego hajsu - to najlepsze uczucie. Rzecz jasna zawsze się coś przez to może opóźnić, ale nie ma co tak na to patrzeć. Ja zawsze podchodzę pozytywnie, bo lepiej wydać na gruza, niż na zdrowie które się posypało sobie, czy komuś w rodzinie. Wtedy się nie myśli o mieszkaniu, czy czymkolwiek, tylko drenuje.

Prawda jest taka, że przy cenach mieszkań - więcej ugrasz na dobrym rozeznaniu w rynku i załatwieniu najlepszego kredytu, niż straciłbyś na kolejnych trzech autach.

Gruba ryba2piorunów
@npnptcn "Uczucie wydawania własnego hajsu - to najlepsze uczucie."

Polecam sprawdzić uczucie wydawania nieswojego hajsu, najlepiej bez limitu :slightly_smiling_face:

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn toć nikt Ci nie proponuje oszustwa. Po prostu - nie ma co podkreślać że wydajesz własny hajs bo to jakby oczywiste. Natomiast wydawać legalnie cudzy - to miłe uczucie i takiego doświadczenia Ci życzę :slightly_smiling_face:

Fenomen2piorunów

@Heheszki ja miałem pod dostatkiem? 😉 ehh. Nie będę nawet komentował.

@ErwinoRommelo Tak właśnie jest. To nie są nawet przekonania, ani wartości, to odpowiedź na pytanie "jaka jest natura człowieka". W tym wcieleniu jestem taki, w innym być może paliłbym i rabował miasta. Na końcu i tak chodzi o to, aby móc zasnąć w zgodzie ze sobą.

Fenomen1piorunów

@AdelbertVonBimberstein wewnętrzny głos nie dałby mi już nigdy spokoju. Ciągle by mi przypominał, że to kradzione, że to czyjeś jest, że było potrzebne, a teraz ja jeżdżę i jeszcze zapłaciłem komuś, żeby zachęcić do zajebywania innym kolejnych.

Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, tyle. Dlatego żadna okazja nie uczyni ze mnie złodzieja. Żadna ma jednak gwiazdkę, bo domyślam się, że wojna i głód mogłyby zmienić ten stan rzeczy, albo gdyby pojawiła się okazja niewykrywalnego podwędzenia miliona powiedzmy Bezosowi, czy innemu Muskowi. Tego nie uznawałbym za kradzież, a za sprawiedliwość społeczną, bo nikt nie powinien być na tym swiecie aż tak skrajnie chorobliwie, obrzydliwie i niepojęcie bogaty.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pistacjami dobiłem dzisiaj kalorii ale nie żałuję. 😅

Myślałem, żeby pobiegać ale musiałbym to upchnąć gdzieś między siłownią, zrobieniem obiadu a wycieczką po dzieci do przedszkola... więc zdecydowałem, że spędzę tę godzinę-dwie z żoną a pobiegam sobie jutro.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 400 kcal

* Kroki: 15 000

* Trening: push na siłowni + cable crunch

Wziąłem dzieciaki na spacer/hulajnogę na bulwary nad Wisłę i wróciliśmy lekko okrężną drogą.

Po dwóch tygodniach u babci maja detoks całkowity od bajek (normalnie mają pół godziny dziennie) więc trzeba sobie radzić: dodatkowe spacery, kolorowanki itd. Nie jestem najlepszy w wymyślanie zabaw więc biorę ich na to co znam i lubię.

Aaa... Od słodyczy też mają odwyk xD za to pistacji, owoców im nie żałuję a dzisiaj mi wyjadał młody awokado.😂

Waga dzisiaj: 82.4 kg i cos mi nie gra, bo powinienem być raczej w okolicach 81 taki wysuszony po tych dwóch tygodniach jestem ale zobaczymy jutro bo to może jeszcze mi w jelitach zalega albo co. Chociaż to nie dramat bo jak przybyło to nie fatu bo wypadam w swoich oczach po prostu za-je-biś-cie. 💪

Ten iPhone naprawdę robi spoko zdjęcia. Widok na most fordoński.

Lider

w Hydepark

7piorunów

Standard, w 8 na 10 przypadków gdy wracam do Polski to w ciągu 24-48 godzin mam ból głowy.

Dzisiaj jest taki dzień, ale mimo tego pobiegałem bo w czasie biegu nie boli- za to sztywne nogi były po treningu nóg.

No nie potrafię na lekko, a w sumie to nie wierzę w jakieś zabobony rir 3-4 bo skąd masz wiedzieć ile powtórzeń ci zostało? Wiesz, że nie możesz więcej dopiero jak dolecisz do upadku, a czasu nie cofniesz aby zrobić to z zapasem.

Żelazna logika.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 20 000

* Bieg: 13 km

Trochę spraw ogarnąłem, zakupy, umówiłem mechanika, umówiłem i poszedłem do lekarza, szybki prosty obiad i odebrałem dzieci z przedszkola.

Liczby może nie pokazują ale to był stresujący dzień.

Lider

w Hydepark

11piorunów

W dniu podróży postanowiłem zrobić mały refeed- i tak zawsze wpada więcej kalorii to trzeba to wykorzystać w celu, a nie traktować jako potknięcie.

Nie wszystko liczyłem więc dzisiaj "szacowanko".

* Zjedzone: ~4 200 kcal

* Spalone: 3 000 kcal

* Kroki: 12 000

Ogólnie bardzo długi dzień. Wstałem o 4²⁰ i źle spałem- tylko z 2.5 godziny.

Pojutrze jak się unormuje waga to pomiar.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Zrobiłem to! Zrobiłem w końcu trening nóg! xD

I będę go robił teraz regularnie... być może. 😉

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 150 kcal

* Kroki: 14 800

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull + leg

* Książka: trochę

Nic nie dojadam bo jutro dzień w podróży i tak pewnie przekroczy bilans kaloryczny ale to nic, bo mnie wklęsło przez te dwa tygodnie. Uznam go za carb loading.

Zadzwonię do żony, myję się i spać bo o 4²⁰ pobudka i do domu.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Musiałem, rozumiecie, musiałem wepchnąć w siebie tabliczkę czekolady, a powinienem jeszcze ze dwie. Ciężkie oj ciężkie życie mam...

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 5 950 kcal

* Kroki: 28 000

* Rower: 18 km po zakładzie w pracy (dużo pod wiatr dzisiaj)

* Bieg: 18 km

* Książka: się dalej czyta

Jutro zrobię plecy plus biceps i brzuch oraz solidne rozciąganie. Pojutrze o 5⁰⁰ wyjazd taxi do domu. Yeah!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Kusi oj kusi biegać, albo trening siłowy zrobić ale w ciągu dnia miałem taki zjazd i muła, że odpuszczam dzisiaj za dobrą radą żony.

Regeneracja to też część treningu, więc regeneruję. Porozmawiam z małżonką, poczytam Władcę Pierścieni do snu i najpóźniej 20³⁰ już chcę spać aby nie zmarnować tego dodatkowego dnia odpoczynku. I tłumaczę sobie, że to nie lenistwo ale rozsądek. Heh.

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 9 500

* Rower: 14 km po zakładzie w pracy

* Książka: była i będzie

Za to jutro zapowiadają świetną pogodę więc pobiegnę na taki fajny szlak nad fiordem, lasem i między pasącymi się owcami i nagram co ładnego i przy okazji papaton zrobię.

Ogólnie skumulowany deficyt kaloryczny z prawie dwóch tygodni ćwiczeń, biegów i pracy na rusztowaniach (będzie z dobre kilka tysięcy kalorii) daje się we znaki , a jak porównałem zdjęcia ze wczoraj i treningu po przyjeździe do pracy- no to nieźle mnie wycięło.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Po wczorajszym odpoczynku od treningów dzisiaj dołożyłem do pieca na siłowym i wyszedł świetnie, do tego luźna dycha i można zaraz iść spać.

* Zjedzone: 4 550 kcal

* Spalone: 5 050 kcal

* Kroki: 23 200

* Rower: 18 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10 km

Powoli zbliża mi się koniec rotacji. 😉

Lider

w Hydepark

14piorunów

Dzisiaj czułem zmęczenie cały dzień. Słabo spałem.

Jutro zrobię bieg a pojutrze zdecydowanie off.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 150 kcal

* Kroki: 10 000

* Rower: 18 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

Myję się i dobranoc.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Żywiłem się dzisiaj tragicznie: tortilla, pizza, oreo, chociaż tyle, że dużo sałatki zjadłem i Twarogu.

No ale raz nie zawsze.

* Zjedzone: 4 900 kcal

* Spalone: 6 000 kcal

* Kroki: 35 000

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 23.17 km

* Książka: tak, czytam sobie Władcę Pierścieni po angielsku bo całego Harrego Pottera też po angielsku już skończyłem

Ogólnie nie chce mi się już jeść. Może wrzucę jeszcze banana albo i nie.

Teraz muszę się umyć, potem może zmontuje film a może zmontuje jutro na przerwie bo była piękna pogoda i nagrałem coś z biegu.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Jutro też jest dzień.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 750 kcal

* Kroki: 20 200

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 10 km na bieżni

* Książka: było

Nie ukrywam trochę mi się dzisiaj nie chciało.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a jak norweski? Już cały nauczony?

Lider1piorunów

@cweliat mam ostatnie dni mało motywacji co do norweskiego.

Chyba muszę znaleźć jakiś kurs z lekcjami online ale to od września byłoby dobrze.

Teraz ćwiczę bardziej angielski czytając książki po angielsku (w końcu skończyłem całego Harrego Pottera i zacząłem Władcę Pierścieni).

Det er ikke bra, det kan jeg fortelle deg.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Jem potreningowy Twaróg. Zmęczył mnie psychicznie ten deszczowy dzień. Ogólnie to poszedłem po kalosze bo mi buty przemokły i mogłem w sumie tak od rana.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 400 kcal

* Kroki: 14 500

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Rozciąganie: 30 minut

* Książka: mało dzisiaj znowu

Jutro ma być ładniej.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Dużo pracy, sporo jeżdżenia rowerem ale zrobiłem swoje. Jutro ma srać żabami więc idę wieczorem na siłownię i rozciąganie.

* Zjedzone: 4 100 kcal

* Spalone: 5 600 kcal

* Kroki: 31 600

* Rower: 22 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 21.37 km

* Książka: niewiele

Duży deficyt ale mam już 300g białka zjedzone dzisiaj więc nie dorzucam już Twarogu. Uzupełnię go jutro.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Wracam z siłowni. Tak jak czułem, jutro będzie dzień off i Twaróg ładowany do oporu.

Wykorzystam to oby w sobotę ruszyć na dłuższy bieg. Mam nadzieję, że się wypogodzi to nagram sobie ładne widoki.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 250 kcal

* Kroki: 15 000

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni (brzuch odpuściłem bo cierpi dzisiaj po ostatnich ab wheel)

Wziąłem kindla żeby skorzystać na rowerku stacjonarnym jeszcze ale organizm mi mówi, że ma dzisiaj dosyć więc poczytam jeszcze do snu. I zrobię norweski.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pierwszy dzień obozu pracy zaliczony.

Nawet za dużo nie padało.

W czasie biegu za to trochę. 😅

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 750 kcal

* Kroki: 21 600

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 12.37 km

* Czytanie: sporo w przerwach w pracy

Od jutra wracam do norweskiego na pełnej. Ostatni miesiąc za mocno zaniedbałem.

Przyda się również mały carb loading w granicach bilansu kalorycznego.

Lider

w Hydepark

22piorunów

Zaraz idę spać. Coś się zdrzemnąłem po podróży chyba z godzinę, ale żona mnie obudziła telefonem i już nie dałem rady zasnąć więc uderzyłem na siłownię i na bieżnię.

Plus dzisiaj bo zaczyna mi się mój dwutygodniowy obóz pracy a nie chcę wejść w niego z deficytem.

Ostatnio ładnie utrzymałem wagę pomimo, że mięśnie lekko oklapły, mam te kortyzolową retencję wody chyba przy takim obciążeniu praca+ bieganie/siłownia.

(to blokujesz jak nie chcesz widzieć mojej drogi ku )

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 16 000

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Bieg: 7 km na bieżni

Ogólnie w miarę rozsądnie jak na dzień w podróży, chociaż mam swoją słabość i zjadłem 3 małe puszki paprykarza szczecińskiego Łosoś Ustka bo jest najlepszy. Dobiło mi to lekko tłuszczu, ale przez te dwa tygodnie będę się starał nie przekraczać 100g przy 4 000-5 000 kcal dziennego spożycia.

Ogólnie świniobicie się udało. 😉 Bardzo wam tam kibicuję bo wspaniała podróż przed wami i spotkamy się gdzieś na szlaku.

(Teraz mam dobry nastrój i samoocenę to korzystam bo za kilka dni mi spadnie przy obciążeniu treningowym...)

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Postaram się przed 22 zasnąć bo o 4⁰⁰ pobudka i potem pociong (będzie czensło) i lot.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 200 kcal

* Kroki: 12 700

* Bieg: 5 km

Plan na dzisiaj wykonany dobrze: posprząłem samochód ładnie (odkurzanie, plak, wszystkie śmieci out), umyłem kibel, pranie zrobiłem, obiadu nie było tak w sumie bo dzieci jedzą w przedszkolu, żona była spotkać się z koleżanką więc zrobiłem goferów z 1 kg Twarogu i mam jeszcze na podróż.

Pokaż więcej komentarzy (2)