Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adelbertthemighty

Lider

w Hydepark

9piorunów

Po wczorajszym słabym dniu, odpoczynek i reefed zadziałał.

Super trening, fajne bieganie, na bieżni ale zawsze.

* Zjedzone: 4 130 kcal

* Spalone: 4 250 kcal

* Kroki: 23 800

* Trening: pull na siłowni + cable crunch (chciałem trochę skatować brzuch i chyba dałem radę)

* Bieg: 12 km na bieżni (zabawy biegowe, aż mnie nosiło)

Niestety, te bieżnie na siłowni są fajne, ale mają już swoje lata bo pamiętam jak chodziłem tam w 2013/2014 to były te same. Teraz jak chcę prędkości, powiedzmy 15km/h to wkręciło max 14 i tak skakało 13.8, 14.0, 13.6 xD.

No ale dobre i to powariuję sobie na powietrzu.

Dosyć fajny dzień.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Od rana czuję się... słabo. Jak w czasach gdy byłem na mocnej redukcji ale to całkiem prawdopodobne, że nie dojadam ostatnio.

Świadomy refeed dzisiaj. Spać pójdę dobrze najedzony.

* Zjedzone: 4 230 kcal

* Spalone: 2 800 kcal

* Kroki: 8 500

Odpuściłem bieganie dzisiaj. Pogoda mnie obrzydza, zimno mi, marzną mi ręce (edit. nawet tu się dupnąłem, miało być stopy) i dłonie. Ewidentnie przeciążony układ nerwowy ale to możliwe bo - jakoś tak przypadkiem- ominąłem dzień odpoczynku w weekend. ಠ_ಠ

Za to w końcu założyłem tapicerkę w drzwiach od samochodu, powymieniałem foteliki dzieciom, trochę tam posprzątałem. I jakoś dzień zleciał.

Fajnie było z dziećmi bo wspólnie układaliśmy LEGO a ten moduł lochu z Łupieżca Umysłów, który wam pokazywałem, z córką rozbudowaliśmy sporo. Było miło.

Mistrz4piorunów

@AdelbertVonBimberstein brzmi jak jakaś lekka infekcja. Pewnie nie zdarza Ci się chorować, ale może właśnie w formie takiego osłabienia coś przechodzisz

Lider1piorunów

@Wrzoo tak brzmi i tak może być bo pokasłuje coś. Jak jutro będzie słabo to ubieram się giga ciepło i szybki marsz 10-15 km aby się rozgrzać, zmęczyć potem prysznic i łóżko. Jak będzie lepiej to bieg. Przeważnie taki wysiłek pomaga mi na początek infekcji.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zjadłem więcej węglowodanów dzisiaj bo trochę czuję, że potrzebne. Jutro chciałbym coś fajnego pobiegać, zobaczymy jak pogoda może ruszę do lasu na drugą stronę Wisły... A może- tak właśnie wpadłem na pomysł- wezmę plecak i zrobię sobie jakąś wycieczkę z ogniskiem? Zobaczymy.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 700

* Trening: push na siłowni (all in dzisiaj, PR nie było ale maksymalne zaangażowanie) + cable crunch (normalnie bo nie katuję brzucha przed bieganiem)

* Bieg: 10 km na bieżni

* Rozciąganie: 30 minut uczciwie

Chwilę pomasuję nogi i d⁎⁎e pistoletem jeszcze przed snem.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Teraz zjadłem to mogę podsumować. 😉

Ugotowałem w mojej nieskromnej opinii petarda pierogi z mięsem (ugotowałem z ziołami i obrałem udka z kurczaka, dałem warzywa ze wczorajszego rosołu, trochę rosołu, trochę kurkumy dla koloru i przyprawy i miksu miksu wszystko).

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 700 kcal

* Kroki: 12 200

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch

* Basen: 1250 m

Pływanie idzie mi chyba coraz lepiej. Nigdy się nie nauczyłem poprawnie pływać chyba ale powoli rozkminiam sobie oddychanie i przestaję się przyduszać po dwóch długościach ciągiem, coraz mniej panicznie bije rękoma i płynę dzięki temu szybciej.

Na treningu siłowym miałem dzisiaj mało siły. W dwa pierwsze ćwiczenia (lat pulldown i cable row) jak zawsze poleciałem na maksa i było spoko, ale wydrenowało mnie to z sił mocno i reszta poniżej standardu (chociaż nadal uderzałem w failure a jak było słabo np na dumbell curl to w ostatniej serii wbiłem jeszcze dwa dropsety 17kg na 14kg i na 10kg do oporu).

Zmęczony jestem tym śniegiem, lodem i wiatrem bo poleciałby człowiek coś lepszego jakieś 30+ km w las a tak to papaton w tym tygodniu wszedł ale mocno termicznie wymęczony.

Zrezygnowałem dzisiaj z biegania po treningu siłowym ze względu na ten basen.

Się znowu rozpisałem się.

Dla tych co doczytali, prawdopodobnie będę na hejtopiwo w Łodzi.

Aaaa no i założyliśmy akwarium a w przyszłym tygodniu rybki wypuścimy.

Gruba ryba1piorunów

Pierogi z mięsem petarda to są na wołowych płuckach, tylko przepisu ci teraz na szybko nie znajdę.

Co do pływania - woda jest tak gęstym ośrodkiem że nie nadrobisz braków w technice siłą, więc nie rób sobie proszę takiej krzywdy jak widuję codziennie wokół siebie na basenie, tylko albo weź raz w tygodniu/miesiącu trenera, niech zobaczy co i jak, da ci ćwiczenia które będziesz wykonywał sam i na następnych zajęciach oceni postęp, skoryguje co trzeba itd. albo chociaż próbuj "zdalnie" - na YT mógłbym polecić kanały Effortless Swimming oraz Fares Ksebati, w szczególności ten drugi fajnie rozrysowuje i daje ćwiczenia.

Lider1piorunów

@wonsz zagadam może z kumplem co pływał kiedyś prawie profesjonalnie 😉

Generalnie jest coraz lepiej. To dopiero 3 albo 4 trening po jakiś 10 latach totalnej absencji na basenie.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein no i git, pamiętaj tylko proszę o ćwiczeniach - zdecydowanie za dużo ludzi widzę którzy ledwo coś tam się nauczą kraulem a już jebią objętościowo po 2km w godzinę, łapki, płetwy i utrwalanie błędów. A po roku zdziwieni gdzie ten progres?

Lider1piorunów

@wonsz nie pływam go lubię tylko dlatego, że może kiedyś zdecyduję się na triathlon i ktoś z dzieciaki musi na zajęcia na basen zaprowadzić. XD

Zdecydowanie jestem lądowym stworzeniem.

Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein a to tym bardziej musisz uważać, bo triathlon stał się modny i słaby instruktor, który ogarnie jako tako kraula już może kosić frajerów z hajsu. Kumpel z którym trenowałem w podstawówce, poszedł dalej w pływanie, AWF, magisterka, uwielbia uczyć pływania i zależy mu na tym żeby było dobrze bo mega cieszy go progres podopiecznych. robi na lokalnym rynku jako wolny strzelec i łapie zastępstwa, opowiadał jak niektórzy ewidentnie nie chcą nauczyć, tylko uczyć. A jak zawodnikowi nie idzie to zawsze jest wymówka że w triathlonie najmniej zyskasz na pływaniu więc jako tako wystarczy.

Nie musisz chcieć pływać kraulem super, ale jeśli idziesz na wynik to wypadałoby dobrze, a tak to mnóstwo ćwiczeń i przynajmniej grzbiet do tego. Jak ktoś ci powie że tylko będziesz kraula robił to uciekaj.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Czytam książkę.

* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 100 kcal

* Kroki: 12 700

* Bieg: 5 km

Męczy mnie to bieganie po tym lodzie bo gdzie bym się nie wybrał- lód. Las- lód, chodniki-lód, wszędzie lód, a do tego wiatr ostatnie dni się zrobił i pizga niemiłosiernie.

Od tego biegania po zimnym mam sztywne łydki.

Chociaż tyle, że trochę Twarogu dzisiaj dobrego zjadłem.

Gruba ryba2piorunów
Gruba ryba1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Akurat cieszę się, że sprzedałem. : P

Nie tylko ja odniosłem wrażenie, że mocno okroili szósty tom względem poprzednich - jest prawie dwa razy krótszy od piątego.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Zjadłem dużo goferów, trochę babki bo żona upiekła dla mojego dziadka (wyszła przepyszna).

Dzieci po wczorajszych zapowiedziach, że jak będzie darcie japy przed 8⁰⁰ to mogą zapomnieć dzisiaj o bajkach, dały pospać nie powiem i pierwsza interwencja dopiero o 8²³ była, ale to i tak już wstawałem więc luz.

Muszę ich za to jeszcze jutro pochwalić.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 24 000

* Spacer: 5.5 km (co sobotni obchód osiedla)

* Bieg: 12.37 km

W sumie- to był fajny dzień. Rano wstanę zrobię rosół.

Lider2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jak Ty to robisz że 4 000 kcal jesz? Ja czasem przy 2 000 jestem już pełen

Lider1piorunów

@bori a dzisiaj niezbyt różnorodnie i dobiłem tą babką. Warzyw dzisiaj mało.

Lider1piorunów

@bori nie uwzględniłem odrobiny dżemu we fitatu jakby co

Edit jeszcze było z 200g rzodkiewki i szczypiorek

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Spotkałem się z kolegą bo kolega jest od tego... aby wciągnąć razem dużą pizzę.

Jak zawsze, za krótko, za dużo mamy do powiedzenia i spotykamy się zbyt rzadko.

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 5 000 kcal

* Kroki: 34 100

* Bieg: 21.37 km

Jutro koniecznie porządne rozciąganie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Skończyłem dzisiaj deload week na treningach siłowych... Muszę powiedzieć, że te mniejsze ciężary i delikatnie zwiększona ilość powtórzeń męczyły mnie bardziej niż mój standardowy trening pod intensywność.

Jeżeli ktoś poszukuje pompy i fatigue- to volume zdecydowanie mu to da. Jednak ja stawiam na efekty i dostarczenie odpowiedniego bodźca dla mięśnia pod hipertrofię- jedziemy dalej większe ciężary i mniej powtórzeń (8-10 compound lifts i 10-12 isolation exercises).

Może psychicznie jest trudniej, ale za to w głowie czuję potem (i widzę efekty), że to ma sens.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 050 kcal

* Kroki: 20 000

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10.3 km

* Norweski: zrobię zaraz w kąpieli

Miałem jutro jechać pociągiem w podróż ale coś wypadło i nie jadę- odwiedzę za to dziadka i walnę znowu dobry trening. Jak warunki pozwolą to może jakiś bieg w terenie.

Rano lecę na badania bo w końcu trzeba je zrobić i jestem ciekawy jak tam wszystko wygląda. Powinno być okej bo czuje się ok.

Lider1piorunów

@ade Znowu trzeba będzie tory naprawiać

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

22piorunów

Trochę mam wyrzuty sumienia, że dzisiaj żadnych aktywności. Nawet planowałem bieg ale dzieciaki wszystkie dzisiaj w domu (dentysta) więc nie robiłem tego żonie aby ją samą z nimi zostawić bo były... wyjątkowo upierdliwe. No byłem cały dzień na granicy z nimi i tym ciągłym darciem japy. Posypały się kary i nie ma bajek do czwartku włącznie (a to ich boli mocno bo mają ograniczoną telewizję do pół godziny dziennie).

Jutro trzeba obrobić dzieciom skarbonki bo jak chcą rybki to niech sobie kupią bogole. Byliśmy dzisiaj w sklepie zamówić akwarium (703035? Coś takiego) i wybierały jakie rybki chcą.

Zamówiłem też lepszą siatkę na motyle bo pod tą kopułką ten uszkodził sobie skrzydło, ale plus jest taki, że chyba zaczął jeść i lubi gruszki.

* Zjedzone: 3 400 kcal

* Spalone: 2 950 kcal

* Kroki: 16 600

* Spacer: ~5km bo oddałem i odebrałem samochód od mechanika

Jutro zdecydowanie więcej warzyw muszę zjeść.. Mam ochotę na kalafior albo brokuł- zobaczymy.

No i w lutym czeka mnie gdzieś wydatek 3k PLN na dwumase w S-Max ale zdecydowałem, że będę robił ten samochód i jeździł nim ile się da, bo wiem co i jak, jest wygodny a najgorsze co się może zepsuć to już za mną.

Niby mógłbym wyłożyć z 50k zł na coś nowszego ale rynek poebało to raz, a dwa to chcę tę kasę mieć we wkład własny na jakiś większy metraż.

Się rozpisałem dzisiaj jakby to kogo co obchodziło.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Niepotrzebnie odpuściłem bieg po treningu dzisiaj. Myślałem, że będzie mi się lepiej pływać (w sensie więcej) ale wyszło prawie jak zawsze. Plus taki, że coraz lepiej mi to idzie technicznie.

* Zjedzone: 4 150 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 15 800

* Trening: push na siłowni

* Pływanie: 900m

Zrobiłbym jeszcze trochę długości ale widziałem, że córka coś siedzi poza basenem (zimno jej było) i poszedłem zachęcić aby brała udział w zajęciach. Ostatecznie chwilę popływała mi na plecach a potem jeszcze dołączyła. W sumie nie dziwię jej się bo nie było jakoś super ciepło, a ona pomimo, że w piance, to jednak sama skóra bo tłuszczu na tych moich dzieciach to nie ma nic. Taka genetyka. Zanim mnie rodzice zepsuli złymi nawykami to też byłem chudzielcem. 😉

Mam nadzieję, że z czasem przyjdzie mi to pływanie.

Dobijam dzisiaj kcal bo waga poleciała w dół. Zobaczymy jaka jutro pogoda będzie ale może odpuszczę siłownię i zrobię sobie dłuższy bieg.

Lider

w Hydepark

19piorunów

Miałem dzisiaj luz, zjadłem nie wiem ile, spaliłem nie wiem ile, byłem ponad godzinę w lesie i chodziłem w śniegu po kolana. Męczące ale satysfakcjonujące.

Pojadłem teraz dobrze ale nie przesadnie chociaż mam wilczy głód bo wróciłem od teściowej głodny- jak zawsze zresztą.

Fajnie się bawiłem z dziećmi, na igloo śnieg zbyt sypki ale fort wyszedł primasort.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jeszcze jedno: Dlaczego twaróg jest lepszy od żółtego sera?

Otóż ze śniegiem jest tak samo 😉

GURU4piorunów

@vredo ja wolę żółty ser, a śniegu nie jem. Nie sądzę, żebym to ja miał coś nie tak pod kopułą. Żółty ser jest bardziej uniwersalny w kuchni. Można go rozpuścić i zrobić z nim zapiekankę. Można posiekać w przepyszną posypkę i podgrzać, dzięki czemu wygląda pięknie w każdej ciepłej potrawie.
Można go zapiekać.
Ma dużo tłuszczu dla chłopa, nie dla lalusiów.
Czekam na hejt, AVE666 :)

GURU3piorunów

@skorpion Ja wiem, chciałem tylko połechtać ego rycerza xd

GURU4piorunów

@vredo aaa, ok :smiley:

tyle po śniegu łaził, że zapomniał o żółtym serze :smiley:

Lider2piorunów

@skorpion nie no spoko też lubię żółty ser ale lubię też dobrze pojeść a żółty ser ma X2 tyle kcal co Twaróg. Ale jak mam dzień na dobicie kcal to wchodzą też inne sery niż białe. xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Bardzo pospinany dzisiaj jestem, czułem to zwłaszcza na rozciąganiu i szczególnie na lewej łydce. Może to bieganie na mrozie i ciągła kontrola na lodzie przed upadkiem... Następnym razem daje dwie warstwy termo na nogi (obecnie mam jedno termo i na to krótkie spodenki, a na górze ciała zawsze 3-4 warstwy w tym jedna przeciw wiatrowi).

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 21 000

* Bieg: 15.2 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: słuchanie i ćwiczenia

Sobota normalnie jest dniem odpoczynku ale jutro jadę z dziećmi do teściowej- bo tam jest dużo śniegu- więc przesuwam to na niedzielę.

Lider

w Hydepark

9piorunów

W głowie planuję jutrzejszy bieg tak, aby się nie zabić gdzieś na oblodzonym chodniku. :saluting_face:

Chcę w las, ale do niego trzeba się najpierw dostać.

Kupiłem nową wiatrówkę do biegania taką fest rzułtą i odblaskową - tak jak lubię.

* Zjedzone: 3 750 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 20 500

* Trening: pull na siłowni (odpuściłem dzisiaj brzuch)

* Bieg: 5km na bieżni

Dalej robię treningowy deload z obcięciem ciężaru i rir 2-4. Dziwne to uczucie tak nie lecieć na maksa ale serce mówi jedno, rozum drugie a mięśnie i układ nerwowy- podziękują. Do środy tak na luzie a potem zobaczymy bo znowu 🔥.

Takiego mamy :butterfly:. Już zamówiłem mu gablotkę na zwłoki. :smiling_imp:

Lider1piorunów

@AdelbertVonBimberstein chcesz w las, ale weź pod uwagę, że jak tam się zabijesz, to cię nikt nie znajdzie 😛 Nie dobra, żart, ale serio szykuje się ch⁎⁎⁎ia taka, że lepiej się 5x zastanowić, niż potem tego długo żałować.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Mam niedosyt aktywności dzisiaj, ale to jutro narobię.

* Zjedzone: 3 750 kcal (±200 kcal bo nie byłem taki skrupulatny dzisiaj)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 22 300

* Bieg: 12 km na bieżni

* Książka: kilkanaście stron dzisiaj się udało

Zrobię chyba jutro trening siłowy połączony z biegiem. Chętnie bym na basen skoczył ale kurde znowu jedno z dzieci ma dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny z ćwiczeniami w środku dnia i to mi bardzo rozwala wszystkie plany.

Trudno, za to z drugim spędzam fajny czas w kawiarni, piję sobie kawkę a on je ciacho.

Też dobrze bo takie rzeczy zostają w pamięci do końca życia.

Już nic nie jem na noc bo się twarogowych goferów najadłem fest na obiado- podwieczorek.

Lider

w Hydepark

14piorunów

To był Twarogowo- parówkowy dzień xD Czasami trzeba sobie zjeść coś nietypowego, ale też lubię drobiowe parówki.

Do tego podjąłem decyzję, że robię najbliższe 3-4 treningi siłowe duży deload. Obcinam ciężar 10-20 procent i wrzucam na bezpieczne rir 2-4.

Dawno nie miałem takiego okresu a powoli wszystkie mięśnie się domagają (kaptury, przedramiona najbardziej).

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 20 600

* Trening: push na siłowni+ cable crunch (wszystko na lekko)

* Bieg: 5 km na bieżni

* Norweski: ćwiczenie plus słuchanie

Dobije kalorii jutro bo będzie serniczek. Dzisiejszy kolacyjny Twaróg (250g) dodam do płetwala rano.

Lider

w Hydepark

27piorunów

Jak jeszcze tydzień temu wyglądałem... słabo, tak po rewizji dietetycznej i dodaniu wody, soli i tygodniu lekkiego cięcia- dzisiaj byłem bardzo zadowolony.

82.7kg ale to definitywnie wysuszony (im więcej pijesz tym więcej organizm filtruje i wydala- mała ilość wody daje taki opuchnięty look) więc wagowo powoli pnę się w górę, zgodnie z założeniami.

* Zjedzone: 3 500 kcal (±200 kcal myślę bo ciężko policzyć tego sznycla wiedeńskiego co go dzisiaj zrobiłem)

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 17 200

* Bieg: 12.37 km

* Norweski: był

Wychodzi na to, że wczoraj dałem sobie ognia: siłownia, bieg, basen i dzisiaj dojechało mnie zmęczenie- miałem taką przerywaną prawie dwugodzinną drzemkę.

Z racji, że przesadziłem na barbell shrug i mam domsy jak cholera, to dzisiejszy trening przełożyłem na jutro, co nadal jest w zgodzie z założeniami (w zależności od uczciwej oceny możliwości 3-4 treningi siłowe w tygodniu).

Potem pojadłem i jednak chciałem wypróbować nowe buty... 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

14piorunów

Bardzo aktywny dzień, nie tylko sportowo ale też załatwiłem trochę spraw (przegląd, umówiłem mechanika), niestety mam obowiązki- mam jeszcze paczki do wysłania. Ogarnę jutro.

No, ale po siłowni rano jeszcze mnie nosiło więc wskoczyłem przetestować nowe buty na krótki bieg, a wieczorem basen z dziećmi (one mają zajęcia a ja sobie pływam). Nie było źle ale zdecydowanie przesadziłem dzisiaj z barbell shrug i czułem to w wodzie. Tylko 40 długości dzisiaj ale nadal uczę się pływać.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 19 500

* Trening: pull na siłowni+ cable crunch (miał być push ale pozajmowane ławeczki, a mi po weekendzie wszystko jedno więc zrobiłem pulla)

* Bieg: 5.25 km

* Basen: 1 000m

* Norweski: nie mogę się dzisiaj zmusić- poległem. Postaram się nadrobić jutro.

Dobranoc.

Lider

w Hydepark

12piorunów

Dzisiaj z aktywności to tylko udawanie konia ciągnąc sanki z dziećmi. Niezłe się spociłem. xd

* Zjedzone: 2 400 kcal

* Spalone: 2 850 kcal

* Kroki: 11 000

* Spacer: 4.5 km z sankami

* Rozciąganie: robię swoje pół godziny

* Norweski: zrobię w kąpieli

No, jak wczoraj po podróży i napompowany wodą miałem na wadze 83.7 kg i kryzys wewnętrzny, że za szybko przybieram to dzisiaj- brzuch elegancko płaski z rana j 82.7 kg co dałoby mi tak 0.2-0.5 kg do góry przez dwa tygodnie rotacji- czyli docelowy wzrost wagi.

Biorę pod uwagę, że przez to zimno piłem mniej niż powinienem w Norwegii, co paradoksalnie sprawia, że organizm zatrzymuje wodę. Teraz przy tych zakładanych 5l wody dziennie i 5g soli przy aktywnościach powinienem się optycznie wysuszyć.

Zjadłbym jeszcze Twarogu ale najbliższe dwa tygodnie rygor i kontrola.

Gruba ryba5piorunów

Najedzony twarogiem, koń udany, zjedzone mniej niż spalone, nie mam więcej potrzeb

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Chyba przez te dwa tygodnie w Norwegii podszedłem trochę wodą - zdecydowanie deficyt snu nie pomógł.

Inwestuję teraz w sen, regenerację, robię tydzień minicuta dla wysuszenia sylwetki.

* Zjedzone: 3 200 kcal

* Spalone: 3 750 kcal

* Kroki: 20 800

* Spacer: 4 km

* Bieg: 10.7 km

* Norweski: zrobię ćwiczenia a jutro w ciągu dnia odpalę książkę do gramatyki

Dobry dzień z dziećmi spędziłem. Jutro zabiorę je na sanki.