dolitdAutorytet
6piorunówRok 1999, mam 16 lat i głównie słucham West Coast gangsta rap. Gabriel Fleszar wypuszcza "Kroplą deszczu". Nie no, słuchać nie będę, bo to wiocha i siara na blokach. Rok 2026, mam 43 lata i na YT puściłem sobie polski "old school". Słucham właśnie Fleszara i całkiem fajny głos miał, a piosenka "Kroplą deszczu" mi się podoba. Ale on musiał dup wtedy wyrywać.
Czasem warto wrócić do starej muzyki, która niegdyś była dla nas wiochą.

















