Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#klimat

Autorytet

w Wiadomości Świat

14piorunów

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.

Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.

Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.

I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.

Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.

!FB Okiem Polaka

Fenomen6piorunów

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

Gruba ryba0piorunów

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Pamiętam jak gdy byłem dzieciakiem (a było to tak dawno że większość z was nie uwierzy że ludzie wtedy żyli) usłyszałem w TV jak jakiś pan mówił że pogoda ma pięcioletni cykl: jest pięć lat cieplejszych i pięć lat zimniejszych.

Obserwowałem to od wtedy przez czterdzieści kolejnych lat (mówiłem wam że nie uwierzycie) i faktycznie widziałem ten cykl. Nie było to.rowne pięć lat ale tak: po pięciu latach upałów przychodziło 5 kolejnych wakacji bardziej deszczowych.

Doskonale pamiętam że choć przez ostatnie lata zimy były niemal bez śniegu, z siedem lat temu zrobiłem zdjęcie jak termometr w moim samochodzie pokazał minus 26.

I ten cykl tak trwa tylko że te wierzchołki najcieplejszych lat gdy się pojawiają, to są coraz jednak wyżej.

Nie przeszkadza to jednak Warzechom i innym prawakom robić sobie używanie z klimatu gdy widzą raz na kilka lat więcej śniegu.

Mocarz

w Dyskusje

0piorunów

Jak przekazać informację ale zaprogramować inną?

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Szalone naukowce chcą odebrać mi mięsko.

Międzynarodowy zespół naukowców z Poczdamskiego Instytutu Badań nad Klimatem, University College London i University of British Columbia obliczył, że produkcja żywności to 1/3 globalnych emisji i drugi najbardziej emisyjny sektor po paliwach. Wzywają do wyrzeknięcia się mięsa przez ludzi. 

Proponują dodatkowe podatki na mięso, by odciągnąć Europejczyków od jego spożycia. Wyliczyli, jakoby zjedzenie 100g wołowiny generuje tyle CO2, co przejechanie 80 km autem. Wg tych ekspertów do 2050 r. ograniczenia w diecie (głównie odejście od wołowiny) powinno zastosować 90% ludności świata.

Pamiętajcie z czego twaróg jest, jak nie będzie ciekalow nie będzie mleka, jak nie będzie mleka, nie będzie twarogu, albo co gorsza roslinny

https://infopigula.pl/news/0e783669-676c-4529-9e6d-d91ac842aca2

Fenomen8piorunów

Nie wnikając w kwestie ideologiczne faktycznie produkcja mięsa wołowego ma największy udział w emisjach.

https://8billiontrees.com/wp-content/uploads/2021/06/food-carbon-footprint-calculator-diet-emissions.png

Jeżeli ktoś nie chce patrzeć na to przez pryzmat emisyjności, sama produkcja pod względem zajmowanej powierzchni i zaangażowanych środków, zużytej wody i ogólnych kosztów ma podobny rozkład jak na tym wykresie emisji.

Gdybyśmy mieli wyżywić tanio dużą liczbę ludzi to wystarczy wyciąć hodowlę bydła na mięso. Co ciekawe produkty mleczne nie są takie kosztowne, spokojnie można by funkcjonować na warzywach i tym waszym twarogu. A bardzo pragnącym mięsiwa pozostawić wieprzowinę.

Attention Required! | Cloudflare8billiontrees
Pokaż więcej komentarzy (21)

GURU

w Hydepark

48piorunów

Jakie to szczęście, że mogę żyć w tym wąskim pasku, gdzie dotarła zachodnia cywilizacja (i temperatury) a nie jak jakieś zwierze polarne.

Inspirator4piorunów

Taka wyżowa mroźna, słoneczna pogoda to jest czyste złoto - w ogóle nie czuć tych mrozów, a za to wokół jest pięknie i człowiek (a przynajmniej w moim przypadku tak to działa) ma dwa razy więcej energii niż normalnie. Mnie dużo mocniej wypiździ, gdy jest +2, wilgoć w powietrzu i szaruga niż teraz. Niech ta zima trwa....

Pokaż więcej komentarzy (18)

Kosmonauta

w Pogoda i Klimat

20piorunów

IMGW przygotowało raport stanu klimatu z grudnia ubiegłego roku.

Link do całości https://klimat.imgw.pl/pl/biuletyn-monitoring/#2025/12

Kilka ciekawych informacji pochodzących z biuletynu:

1. Najwięcej godzin słonecznych było na południowym zachodzie i południu Polski (ponad 90 godz. słońca)

2. Najmniej godzin słonecznych było w centrum i na północnym zachodzie Polski (poniżej 30 godz. słońca)

3. Średnia temperatura w grudniu wyniosła 2,3°C i można uznać go za bardzo ciepły (temperatura wyższa o 2,1°C w porównaniu do średniej z lat 1991-2020)

4. Grudzień 2025 roku został zaklasyfikowany jako skrajnie suchy w stosunku do średniej dla tego miesiąca z lat 1991-2020

5. Najwyższa zanotowana temperatura 14,5°C dnia 09.12.2025 w Legnicy

6. Najniższa zanotowana temperatura -14,3°C dnia 09.12.2025 w Białymstoku (wartość temperatury bez uwzględnienia stacji wysokogórskich)

GURU

w Wiadomości Świat

9piorunów

Kulisy oferty 1 mln euro na uruchomienie pierwszej Nagrody Nobla: klimat i zdrowie planety

Czołowe autorytety dołączyły do apelu, by Komitet Noblowski ustanowił osobną Nagrodę Nobla poświęconą klimatowi. Komitet Noblowski jest pod presją, by uznać „największy kryzys naszych czasów” i stworzyć nagrodę poświęconą zmianom klimatu. Uważana za jedno z najwyższych

Autorytet

w Nauka

12piorunów

"Prestiżowy Science w wieloletnim badaniu: "Farmy wiatrowe na morzu powodują wzrost temperatury Ziemi i zaburzają życie ekosystemów i ludzi."

1. Wiatraki pochłaniają energię wiatru

2. Brak wiatru wstrzymuje powstawanie fal i mieszanie się wody

3. Rośnie temperatura powierzchni morza

4. Woda się nie chłodzi i ciepło unosi się do atmosfery.

5. Wzrost globalnych temperatur.

Uniwersytet Cornealla stwierdza, że farma morska oddziaływuje w promieniu 100km zaburzając rytm natury.

1. Wiry te zmieniają przebieg fal, linie prądów i procesy transportu, powodując rozprzestrzenianie się zmian klimatycznych daleko od ich pierwotnych lokalizacji.

2. Infradźwięki, niesłyszalne przez człowieka odstraszają ryby i inne zwierzęt i umiera flora i fauna wokół elektrowni.

3. Badanie na dziesiątkach tysięcy osób, wskazało, że ludzie mieszkający wokół farm zgłaszali depresje, zły sen, problemy chorób mózgu od momentu wybudowania farm w ich okolicy.

Źródło: https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.adw7603

!fb: Wojciech skóra.

GURU0piorunów

Nie chciało mi się czytać, kazałem to zrobić AI

Artykuł analizuje, jak duże skupiska farm wiatrowych na morzu wpływają na górne warstwy oceanu i przybrzeżną atmosferę poprzez sprzężenia zwrotne powietrze–morze. Na przykładach sezonowo stratyfikowanego szelfu przy wschodnim wybrzeżu USA (obszary MA/RI i NJ) autorzy, korzystając z wysokorozdzielczego, w pełni sprzężonego modelu ocean–atmosfera–fala (SCOAR) i parametryzacji wake (Fitch), pokazują, że skumulowane zmniejszenie naprężenia wiatru powoduje osłabienie mieszania pionowego, spłycenie warstwy mieszanej i lokalne ogrzanie SST o ~0,3–0,4°C. To lokalne ocieplenie napędza dodatni strumień ciepła z oceanu do atmosfery, destabilizuje warstwę graniczną i podnosi jej wysokość (PBLH), co z kolei częściowo kompensuje deficyty wiatru wywołane przez wake, ale efekt ten jest płytki — ograniczony głównie do warstwy przypowierzchniowej (~do 50 m). W konsekwencji zmiany w prędkości wiatru na wysokościach istotnych dla turbin są minimalne, a długoterminowa produkcja energii ulega jedynie nieistotnym spadkom (~0,1–0,3%). Wyniki sugerują, że dwukierunkowe sprzężenie ocean–atmosfera może być istotne przy ocenie skutków oceanograficznych i ekologicznych rozwoju farm wiatrowych (np. zmiany mieszania, upwellingu i stratygrafii), natomiast modele atmosferyczne bez sprzężenia mogą pozostawać wystarczające do ocen zasobów wiatrowych i produkcji energii. Autorzy podkreślają zmienność międzyregionową i międzyroczną odpowiedzi SST oraz potrzebę dalszych badań wrażliwości na parametry turbulencji, układy farm i schematy modelowe, aby lepiej oszacować konsekwencje projektów morskich farm wiatrowych.
Pokaż więcej komentarzy (27)

Zawodowiec

w Dyskusje

11piorunów

COP30. Koalicja państw proponuje podatek od prywatnych odrzutowców i miejsc premium w samolotach - ZielonaGospodarka.pl

Gigantyczny podatek od prywatnych lotów? Taka propozycja padła podczas szczytu klimatycznego. To byłyby naprawdę drastyczne opłaty, choć pewnie najbogatsi ledwie je odczują.\ #cop30 #lotnictwo #podatki #gospodarka #klimat

GURU

w Wiadomości Świat

6piorunów

Prezydent Kolumbii: "To nie Rosja, lecz klimat jest największym wrogiem świata"

Podczas szczytu COP30 w Brazylii prezydent Kolumbii Gustavo Petro ostrzegł przed rosnącą militaryzacją świata. Jego zdaniem prawdziwym zagrożeniem nie jest Rosja, lecz kryzys klimatyczny. "Rosja nie jest wrogiem: jest nim kryzys klimatyczny" - tymi słowami prezydent Kolumbii Gustavo

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

No kto by się tego spodziewał?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Zawodowiec

w Dyskusje

6piorunów

Handel gotowy na kaucję. Ale nadal są wątpliwości dot. systemu [RAPORT] - ZielonaGospodarka.pl

System kaucyjny będzie dziurawy, nie obejmuje bowiem "małpek", butelek po winie, butelek po alkoholu wysokoprocentowym. I nie ma żadnej pewności, że podniesie wskaźniki recyklingu. \ #recykling #klimat #ekologia #systemkaucyjny #segregacjaodpadow

Gruba ryba

w Ekologia

108piorunów

Dziura ozonowa zamyka się. Oficjalna informacja prasowa Światowej Organizacji Meteorologicznej

tl;dr: przy aktualnej emisji gazów cieplarnianych część atmosfery chroniaca nas przed szkodliwym promieniowaniem uv (i której braki w znakomitej większości opracowań są wskazywane jako znaczące dla pogłębiającego się efektu cieplarnianego) odbuduje się do poziomu z lat 80 ub.wieku