Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#iiwojnaswiatowa

Lider

w Hydepark

27piorunów

Generał pułkownik (jeszcze nie marszałek) Erwin Rommel i generał Siegfried Westphal pomagają pchać zablokowany pojazd, Afryka Północna, początek 1941 r.

Nie bał się chłop roboty, ale ciekawe czy pobrudził sobie stupki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mistrz6piorunów

@Rzeznik Do tego się nadawał - do pchania pojazdów sztabowych

Mistrz2piorunów

@PanNiepoprawny W mojej opinii przereklamowany dowódca, szybką karierę zawdzięczając znajomości z Fuhrerem i kreowany przez nazistowską propagandę na wybitnego dowódcę, podczas gdy nie jest to takie oczywiste. W czasie kampanii wrześniowej dowódca ochrony Hitlera, nagle awansowany na dowódcę 7. dywizji pancernej. We Francji ładnie sobie poradził, ale też cechował się ogromną niesubordynacją, która gdyby nie parasol ochronny oraz sukcesy innych jednostek różnie mogłaby się skończyć. Afryka to z kolei było wahadło - wygrywał ten kto był bliżej swoich baz zaopatrzeniowych, zresztą najważniejszą bitwę - El Alamein - jego armia przegrała. Z kolei przygotowania do inwazji we Francji średnio mu wyszły.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

29piorunów

Czołgi Panzer IV Ausf. A podczas parady na placu 1 Maja w niedawno anektowanym Chomutov (niem. Komotau), Czechosłowacja, październik 1938 roku.

Mniej wiecej tutaj: 50.460097828, 13.418692857

Panzer IV Ausf. A była pierwszą wersją niemieckiego czołgu średniego, który w środkowym i końcowym okresie II wojny światowej stał się podstawowym wozem bojowym wojsk pancernych III Rzeszy.

prawie

Gruba ryba3piorunów
Fanatyk3piorunów

@Marchew byłem tam. Kiedyś te czołgi były otwarte i można było wejść do środka, ale potem je zaspawano.

Przy czym w środku było pusto, nie licząc porzuconych butelek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

64piorunów

Oficjalna fotografia firmy Boeing porównująca bombowiec B-17 Flying Fortress z jego następcą, bombowcem B-29 Superfortress, około końca 1944 roku.

GURU10piorunów

Jest taki kanał na YT - AlternativeHistory, który w kilku scenraiuszach twierdził, że gdyby alianci postanowili w 45 zająć się komuchami, to b-29 byłoby jednym z ich wunderwaffe. Bo w tamtych czasach nie istniało nic co mogloby siegnac tych samolotów.

Fanatyk4piorunów
Bo w tamtych czasach nie istniało nic co mogloby siegnac tych samolotów.

@sireplama Śmiała teza, i szczerze wątpię w jej prawdziwość. Japończycy mieli problemy z ich przechwytywaniem, ale Japończycy byli bardzo do tyłu silnikowo, generalnie pod koniec mieli braki materiałowe i nie mieli pilotów. Rosjanie pod koniec wojny mieli całkiem znośne myśliwce - taki Jak 9U powinien spokojnie sobie spokojnie poradzić pod względem pułapu i prędkości. B-29 nie mogłyby sobie latać bez osłony tak jak robiły to nad Japonią.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Poranek 25 marca 1945 r. okolice Wessel, Niemcy - martwy amerykański spadochroniarz, pokłosie operacji Varsity - nie tak 'popularnej' i znanej szerszej jak chociażby D-Day czy Market Garden - mimo iż była to największa operacja powietrznodesantowa w historii przeprowadzona jednego dnia i w jednym miejscu.

W ramach wsparcia operacji Plunder(przeprawa amfibijna przez Ren prawie 70 000 żołnierzy alianckich w dniach 23–27 marca 1945 roku), przygotowano operację Varsity. Plan był prosty, zrzucić na prawy brzeg Renu prawie 17 000 spadochroniarzy - niech ustanowią przyczółki i sie napierdalają od czasu powodzenia przeprawy wojsk własciwych. Zadanie to powierzono brytyjskiej 6 Dywizji Powietrznodesantowej oraz amerykańskiej 17 Dywizji Powietrznodesantowej. Straty poniesione przez obie formacje były dość ciężkie, choć mniejsze, niż zakładano. Brytyjczycy raportowali ok. 1400 zabitych, rannych lub zaginionych w akcji z 7220 żołnierzy zrzuconych podczas operacji, amerykanie ponieśli podobną liczbę strat, zgłaszając około 1300 ofiar spośród 9650 żołnierzy. Siły lotnicze zaangażowane w operację również poniosły straty; w sumie tego dnia zostało utraconych 56 samolotów transportowych oraz 16 bombowców z 8 Armii Powietrznej, zajmujących się zrzutem zasobników z zaopatrzeniem.

Brytyjska 6DP składała się z doświadczonych weteranów którzy rok wczesniej brali udział w Operacji Overlord, natomiast amerykanie z 17DP to byli totalni gołodupce, przybyli do Europy pod koniec 1944 roku a Varsity była ich pierwszym skokiem bojowym. Mając trochę szerszą wiedzę odnośnie doświadczenia bojowego obu dywizji oraz poniesionych przez nie - niemalże identycznych - strat, nasuwa się tylko: skill is a luck.

Varsity zakończyła się powodzeniem, chociaz dzisiaj historycy mocno kwestionują zasadność przeprowadzania tak złożonej i ryzykownej operascji na kilka tygodni przed zakończeniem wojny.

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Iwanow-Szajnowicz

Dzisiaj słuchałem podcastu "Misja Specjalna" i wstyd przyznać ale nie wiedziałem wcześniej nic o tym człowieku.

Gruba ryba1piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

63piorunów

HMS „Campbeltown” wbity we wrota suchego doku w Saint-Nazaire podczas operacji Chariot, 28 marca 1942 r.

O godzinie 10:35 okręt, wypełniony ładunkami wybuchowymi, eksplodował, niszcząc infrastrukturę portową i wyłączając do końca wojny ówcześnie największy na świecie i jedyny na okupowanym wybrzeżu Atlantyku suchy dok zdolny pomieścić niemiecki pancernik „Tirpitz”.

Sum8piorunów

Z ciekawostek to okręt miał eksplodować uszkadzając dok dokumentnie, ale z jakichś powodów tego nie zrobił - może bo został ostrzelany przez Niemców. Albo dlatego, że ładunek umieszczono na dnie, jako balast. Stąd mamy to zdjęcie. Tym niemniej po półtorej godzinie od planowanego czasu eksplozji właśnie o 10:35 ta jednak nastąpiła, uszkadzając ostatecznie dok i wysadzając co najmniej kilkudziesięciu Niemców. Ci uznali, że Brytyjczycy wrócili i zaczęli ostrzeliwać sami siebie, jeszcze przez parę dni panika trwała.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

45piorunów

Na zdjęciu widoczny jest "Lis Pustymi" Erwin Rommel w swoim pojeździe dowodzenia Sd.Kfz. 250/3 o nazwie własnej „Greif” (po polsku: „Gryf”), Afryka Północna, 1942.

Pojazd ten był specjalnie przystosowaną wersją lekkiego transportera półgąsienicowego, wyposażoną w dodatkowe środki łączności.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Książki

23piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada czterdziesty ósmy tom Czarnej Serii, poświęconej historii II Wojny Światowej. "Bitwa na Morzu Koralowym. Japońska ofensywa i pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców" Michała A. Piegzika w sprzedaży od 6 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmie 448 stron, w cenie detalicznej 119,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Pierwsza w dziejach bitwa lotniskowców z unikalnej japońskiej perspektywy

Początek maja 1942 roku. Zaledwie 1000 mil od wybrzeży Australii ponad 50 okrętów i 270 samolotów pokładowych bierze udział w jednym z najważniejszych starć na Pacyfiku. Siły japońskie i amerykańskie spotykają się na Morzu Koralowym, by stoczyć pierwszą w historii bitwę lotniskowców. Okaże się ona kluczowa dla losów wojny. Pomimo taktycznego zwycięstwa Japonia ponosi strategiczną klęskę, która zadecyduje o losach bitwy o Midway.

Michał A. Piegzik sięga do japońskich źródeł i podważa znaną do tej pory na Zachodzie narrację na temat starcia na Morzu Koralowym. Ukazuje zdarzenia w zupełnie nowym świetle, oddając głos niewysłuchanej dotąd stronie. Na podstawie archiwalnych dokumentów przedstawia i analizuje decyzje stojące za działaniami Japończyków. Dopuszcza też do głosu naocznych świadków, ocalałych członków załóg lotniskowców, których świadectwa na lata pozostały zamknięte w japońskich tekstach.

Dzięki uwzględnieniu perspektyw obu stron otrzymujemy kompleksowe przedstawienie bitwy na Morzu Koralowym. Ukazane okoliczności i rzeczywiste przyczyny porażki Japończyków oraz wgląd w pełne konsekwencje tego pyrrusowego zwycięstwa pozwalają lepiej zrozumieć przebieg konfliktu na Pacyfiku.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

      

Gruba ryba3piorunów

Ciekawa sprawa z tym Piegzikiem, bo to najpierw wyszło w Ameryce i chyba bardzo dobrze się sprzedało

Fanatyk4piorunów

@JapyczStasiek Piegzik to jest dość fajny zawodnik do czytania na X - jeśli akurat nie ma się spiny z prywatnymi poglądami, które bezceremonialnie wrzuca, kiedykolwiek uważa za stosowne. Kupa wiedzy historycznej właśnie z zakresu drugiej wojny światowej na pacyfiku, mimo że zawodowo/naukowo zajmuje się chyba głównie prawem rodzinnym. Japońskim. xD

https://x.com/Piegziu

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

72piorunów

Francis Gabreski pozujący w kabinie swojego myśliwca Republic P‑47 Thunderbolt, krótko po 5 lipca 1944 roku.

Francis Stanley „Gabby” Gabreski (pol. Franciszek Gabryszewski) był amerykańskim oficerem polskiego pochodzenia i jednym z najwybitniejszych pilotów myśliwskich w historii lotnictwa USA. Podczas drugiej wojny światowej oraz oraz wojny koreańskiej zasłynął jako znakomity pilot myśliwski. W swojej karierze uzyskał łącznie 34,5 zestrzeleń pewnych oraz 3 prawdopodobne, co plasuje go na trzecim miejscu wśród asów lotnictwa USAF.

GURU13piorunów

@Rzeznik jak sie osiąga pol zestrzelenia? XD

Lider0piorunów

@Sweet_acc_pr0sa jak masz je "na spółkę" z kim innym - kiedy obydwaj stzelali do jednego celu i nie można jednoznacznie ustalić kto odpowiada za decydujące trafienia, tudzież żaden z pilotów nie chce się "zrzec" zasługi :). Działa to również przy asach pancernych. Chyba nawet zdarzały się 1/3.

Fanatyk0piorunów

Komentarz usunięty

Fanatyk4piorunów

@Rzeznik bo zabijał a każda wojna zła czy sie toi po stronie dobrej czy złej. Pewnie Niemcy tez pewnie mieli na samolotach zaznaczone brytyjskie czy USAF (choć stu pewnie niewiele bo juz wpierdol mieli w tym okresie) samoloty jakie zestrzelili

Hans-Joachim Marseille

158 zestrzeleń w większości Afryce - chyba rekord wśród jeden osoby podczas WWII

Gruba ryba8piorunów

@TyGrySSek

bo zabijał a każda wojna zła czy sie toi po stronie dobrej czy złej

jak ktoś na Ciebie napada z zamiarem zabicia i się bronisz i go zabijasz to jest źle? lepiej jest zginąć? co z tymi których powinieneś chronić? też lepiej żebyś zginął?

Fanatyk6piorunów

@TyGrySSek

wnie Niemcy tez pewnie mieli na samolotach zaznaczone brytyjskie czy USAF (...) 158 zestrzeleń w większości Afryce - chyba rekord wśród jeden osoby podczas WWII

Niemcy też mieli, rekord należy do Ericha Hartmanna, 352 zestrzelenia: 7 alianckich, 345 sowietów. Rezultat wynikał z koszmarnego wyszkolenia pilotów rosyjskich oraz słabej jakości wyposażenia w początkowej fazie wojny. Rosjanie potrafili posyłać na front ludzi, którzy dopiero opanowali podstawowe manewry. Niemieccy piloci opisywali, że niekiedy można było atakować całe grupy i strącać samoloty po kolei, w czasie kiedy radzieccy piloci nawet nie próbowali się rozproszyć czy wykonywać uników. Przypominało to mięsne szturmy, tyle że w powietrzu.

Gruba ryba1piorunów

@LondoMollari rezultat wynikał z tego ze bubbi mial ogromne pokłady fantazji, wiadomo ze w ferworze walki nie policzysz wszystkiego bezbłędnie, natomiast szczegolowe badania archiwów wojennych pokazaly jasno, w przypadku innych znaczacych asow luftwaffe potwierdzalnosc uzyskanych strąceń wyniosła 60-80%, w przypadku Hartmanna bylo to nie wiecej jak 40%

....co nie zmienia faktu ze odsiedzial jednak 10 lat w łagrach za 352 zestrzelenia, więc tego się trzeba trzymać.

Gruba ryba2piorunów

@TyGrySSek akurat wybrałes najgorszy z możliwych przykładów jaki się dało - Marseille był zaprzeczeniem wojny, zabijania, nazizmu. Strzelał by unieszkodliwić maszynę, a nie by zabić pilota, wielokrotnie asystował lądującym awaryjnie aliantom, których chwilę wczesniej zestrzelił, odwiedzał ich w szpitalu itd. Zdarzało mu się nawet samemu jechać na pustynię podjąć zestrzelonego wroga z miejsca katastrofy swoim samochodem. A juz popisowym numerem były samodzielne wyprawy nad lotniska alianckie gdzie przelatując nisko na pełniej piździe wyrzucał na pas startowy butelki z liścikami odnośnie zestrzelonych pilotów i ich stanu zdrowia - no kozak.

...życiorys z tych, ktory aż musialem sobie pozaznaczac cytaty z biografii 'co on odpierdalal' xD

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Archeologia

15piorunów

Akcja 1005 – jak Niemcy zacierali ślady mordów i jak dziś się je odczytuje

„Zbrodnia Pomorska 1939: dlaczego jest tak istotna dla zrozumienia początków okupacji w Polsce? Wywiad z dr archeologiem Dawidem Kobiałką Notka o rozmówcy: Wywiad z dr Dawidem Kobiałką – archeologiem i antropologiem kulturowym, pracownikiem Uniwersytetu Łódzkiego, członkiem Komisji Archeologicznej.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Jacqueline Cochran za sterami P-40

Jacqueline „Jackie” Cochran – amerykańska pilotka. Jako pierwsza kobieta przeleciała bombowcem przez Atlantyk, przekroczyła barierę dźwięku oraz wykonała start i lądowanie odrzutowym samolotem na pokładzie lotniskowca.

Gruba ryba0piorunów
W latach 60. Cochran był sponsorem programu Mercury 13, wczesnej inicjatywy mającej na celu sprawdzenie zdolności kobiet do pełnienia funkcji astronautów. Trzynaście kobiet-pilotów przeszło te same wstępne testy, co mężczyźni-astronauci programu Mercury, zanim program został anulowany. Nigdy nie była to inicjatywa NASA, choć stały za nią dwie osoby z Komitetu Nauk Przyrodniczych NASA, z których jedna, William Randolph Lovelace II, była bliskim przyjacielem Cochran i jej męża. Chociaż Cochran początkowo popierała program, później była odpowiedzialna za opóźnienie dalszych etapów testów, a jej listy do członków Marynarki Wojennej i NASA, w których wyrażała obawy dotyczące prawidłowego przebiegu programu i zgodności z celami NASA, mogły znacząco przyczynić się do ostatecznego anulowania programu. Powszechnie uważa się, że Cochran zwróciła się przeciwko programowi z obawy, że nie będzie już najbardziej znaną kobietą-lotniczką.

🙃