Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ha_27e9a354d8ff439c

Inspirator

w Hydepark

13piorunów

Niedawno pojawił się wątek rozwodów, więc, może jako społeczność hejto poradzicie coś hurtem.

Zbliżamy się z partnerką do 40tki.

Kiedyś planowaliśmy dzieci. Potem, próbowaliśmy mieć dzieci. Ale, im dalej w las tym ja mam mniejszą ochotę a druga połówka choć mówi że OK widać że ma z tym problem.

Pracujemy na okrągło, sporo kredytów dzięki temu spłacone. Ale, kwalifikujemy się do modnej ostatnio akcji "świniobicie". I chyba to jest jeden z głównych powodów dla których seks prawie nie istnieje. Partnerce jej wygląd przeszkadza, ale ja jestem pewien że to stresująca praca i w nadgodzinach jest tego powodem a koniec końców efektem. Korpo&netflix&chill. Ale pracy nie zmieni. Poza tym, dogadujemy się super od lat. Wiem jak to brzmi, ale serio. A ja tak naprawdę jestem ciekaw czy ten okres "last chance for instynkt macierzyński" kiedyś mija.

---

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo

ID:

Wpis dodany za pomocą hejtoanonim.pl. Zaakceptowany przez @bojowonastawionaowca

Inspirator0piorunów

@GazelkaFarelka nie wiem czym się zajmujesz na co dzień ale jeśli pomagasz jakimś pacjentom to chyba bym po pierwszej wizycie podziękował. Nie znam się na dietetyce, zupełnie nie moja branża ale jednak upieram się że nieregularność posiłków i rozregulowany rytm dobowy też swoje robi. Bo nie żremy żadnego syfu, tłusto czy coś.

@rmbobster jednak prezentuje znacznie lepsze podejście - może faktycznie trzeba telewizor wywalić przez balkon. Siłownia jest, ale mało, za mało. A to jednak nie jest spacer gdzie jest się obok siebie. Swoją drogą są inne aktywności gdzie można w tym tzw. tlenie się zmęczyć razem ale i pogadać?

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

GURU5piorunów

@hejtoanonim

Nie znam się na dietetyce

No nie znasz, możesz jeść najzdrowiej i najbardziej regularnie na świecie i tyć. Wystarczy, że jesz za dużo. Cudów nie ma i trzeba się wziąć za dietę. Idźcie oboje do dietetyka, bo z takim poziomem wiedzy sami za wiele z odchudzaniem nie zdziałacie.

Jak już teraz wam nie wystarcza na to czasu, sił i motywacji, to co będzie, jak będzie dziecko? To nie zabawka. Macierzyński skończy się po roku, będzie z powrotem zapierdol w pracy taki sam jak teraz, ale juz nie będzie netflix&chill po pracy jak teraz, tylko trzeba będzie znaleźć jeszcze siły na drugi etat w domu. I dodatkowy stres, obciążenie i zarywanie nocek i wpierdalanie po nocach żeby stres rozładować.

Fanatyk3piorunów

@hejtoanonim - czy Ci się to podoba czy nie to @GazelkaFarelka dobrze prawi - jej rady odzwierciedlają rzeczywistość ale chyb trochę ugodziły w Twoje ego.

Jeśli chcesz utrzymać ten związek to obydwoje musicie wziąć się za siebie.

Zawsze możesz też szukać dupy na boku jak sumienie Ci pozwala 🤷

Alternatywą jest życie w celibacie.

Inspirator1piorunów

@koszotorobur nikt w nic nie ugodził, ale, z takim podejściem do "klienta" życzę powodzenia. Bo można komuś powiedzieć że się nie zna, albo można zrobić to tak, że nawet tego nie zauważy. A dwa, ja nigdzie nie pisałem (choć może tak to zabrzmiało) że chcę coś ratować czy utrzymywać. Ja zanim się poznaliśmy biegałem i pływałem tyle, że nie groził mi nadmiar kalorii. Ale to chyba w moim przypadku po ślubie "now I can get fat" zadziałało.

---

Komentarz dodany za pomocą hejtoanonim.pl.

GURU2piorunów

@hejtoanonim Stary, nie wiem z jakiej dupy wyciągnąłeś wniosek, że jestem dietetykiem. Pytasz o rady - dostajesz odpowiedź - jestem randomową osobą z neta, która pisze tutaj swoją szczerą opinię, a nie gładkie pierdolety które dostaniesz od znajomych czy nawet lekarzy, którzy wolą nie powiedzieć wprost prawdy, bo nie chcą cię urazić.

Jeżeli problemem jest tylko waga, to naprawdę nie jest to problem, a już na pewno nie w dobie Ozempicu. Zjebanego charakteru nie zmienisz, pierdolniętej rodzinki się łatwo nie pozbędziesz, trzydzieści kilo idzie zrzucić w rok. A to, że też sie zapuściłeś, tylko ułatwia sprawę, bo łatwiej rzucić hasło że się oboje spaśliśmy i razem coś z tym robimy, niż zasugerować, że tylko ona ma schudnąć.

Tym bardziej, jeżeli ona chce mieć jeszcze dziecko. Bo otyłość często idzie w parze z problemami hormonalnymi i bezplodnościa, więc jeżeli ona naprawdę chce jeszcze się załapać na ten ostatni gwizdek to warto by coś w tym kierunku zrobić.

I last but not least, możecie się rozstać i znajdziesz sobie może kolejną, chudą, ale nie masz absolutnie żadnej gwarancji że ta też nie zacznie gadać o dziecku ani się nie roztyje, ani na dodatek nie okaże się pierdolnięta (case Johnny Depp i Amber Heard). Tu, że tak powiem, wiesz co masz, mówisz że się dogadujecie, ba - jej się nawet chce seksu, na brak czego wielu panów narzeka.

Pokaż więcej komentarzy (22)