MikuuuusLider
11piorunów
@Mikuuuus na pohybel
Kategoria: Wiadomości Świat
Miejsce poświęcone szeroko pojętym treściom związanym z wojenną zawieruchą wna Ukrainie.
MikuuuusLider
11piorunów
@Mikuuuus na pohybel
RedCrescentFanatyk
30piorunówBążur - kto ciekawy co tam w rosyjskiej prasie piszą?
* Eksmisja emerytki z mieszkania doprowadziła do przedterminowych wyborów w Hiszpanii
W Hiszpanii doszło do pełnoprawnego kryzysu wewnętrznego, spowodowanego walką polityczną i niemożnością oderwania się od agendy geopolitycznej.
* Od Aleksandra Wielkiego po sztuczną inteligencję: dlaczego ludzkość nieustannie przepisuje własną historię
* Ziemia została „zebrana” z innych światów: naukowcy odtworzyli narodziny planet Układu Słonecznego
Zumerzy boją się zostać bez toalety: nowa fobia czy problem wielkich miast*
* Kopią sobie dół na froncie: Siły Zbrojne Ukrainy wzbogaciły się o ciągnik pancerny zamiast czołgów
* Brazylia dokonała wyboru: Bolsonaro pokonał Lulu, ale 33 miliony wyborców powiedziało „nie” całemu systemowi
* Trzeci lotniskowiec jako zasłona: Biały Dom przygotowuje grunt pod niezwykle niewygodne ustępstwa wobec Teheranu
* Za 6,5 mln dolarów – dostęp do bram Ameryki Południowej? Dlaczego USA wzmacniają swoją obecność w Urugwaju
Zoomerzy boją się, że zostaną bez toalety: nowa fobia czy problem wielkich miast
SPOŁECZEŃSTWO » PRAKTYKA
U Zumerów odkryto nowy problem — „lęk przed toaletą”. Jak donosi Baza, niektórzy młodzi ludzie z wyprzedzeniem planują trasy z uwzględnieniem lokalizacji toalet, wybierają odpowiedni środek transportu, a w ciężkich przypadkach sam strach przed wyjściem z domu wywołuje bóle brzucha i biegunkę.
Jednak niesprawiedliwe byłoby zrzucanie całej winy na to szczególnie niespokojne pokolenie. W Rosji obawa, że rzeczywiście może zabraknąć toalety, ma czasami całkiem realne podstawy. Nawet Moskwa, gdzie sytuacja jest znacznie lepsza niż w regionach, nie wyróżnia się nadmiarem toalet. W bilansie miejskiej spółki „Dorinvest” znajduje się 197 stacjonarnych toalet publicznych, 124 automatyczne kabiny, 352 moduły toaletowe w parkach i innych obiektach. Problem często polega nie tylko na ilości, ale także na tym, by szybko znaleźć działającą toaletę właśnie tam, gdzie jest potrzebna.
Rosja nie jest tu bynajmniej wyjątkiem. Badacze mówią nawet o europejskim „kryzysie toalet publicznych”. W niektórych miastach jest ich za mało, w innych są płatne lub dostępne wyłącznie dla gości kawiarni. Jednym z pozytywnych wyjątków jest Paryż, gdzie działa ponad 400 bezpłatnych toalet publicznych.
Zupełnie inne podejście przyjęły Chiny. Od 2015 roku w kraju tym trwa prawdziwa „rewolucja toaletowa”: do 2020 roku liczba miejskich toalet publicznych wzrosła z około 325 tys. do 397 tys. Dlatego wrażenie turysty, że w chińskim mieście toaletę można znaleźć niemal wszędzie, ma swoje uzasadnienie.
Jednak „lęk przed toaletą” występuje również tam, gdzie jest wystarczająco dużo toalet. Mechanizm psychologiczny przypomina błędne koło: osoba obawia się, że nie zdąży znaleźć toalety, lęk nasila pracę jelit, a nieprzyjemne odczucia potwierdzają początkowy strach. Poszukiwanie toalety staje się obowiązkowym rytuałem.
Istnieją też znane od dawna podobne stany — na przykład paruresis, czyli „zespół nieśmiałego pęcherza”, kiedy osoba fizycznie nie jest w stanie oddać moczu w obecności osób postronnych. Z kolei podwyższony poziom lęku może objawiać się strachem przed środkami transportu, tłumami, windami, kolejkami lub miejscami, z których nie da się szybko uciec.
Dlatego nowa „fobia zoomersów” może okazać się połączeniem dwóch zjawisk: ogólnego niepokoju i całkiem realnego problemu miejskiego. Kiedy człowiek musi nieustannie zastanawiać się, gdzie znajduje się najbliższa toaleta i czy wpuszczą go tam bez konieczności kupowania kawy, sama infrastruktura miejska przyczynia się do utrwalenia tego niepokoju.
Pogrubienia moje.

@sireplama myślisz, że łatwo wyjść ze strefy komfortu?
(albo do niej wejść 😂
@RedCrescent trochę racja... W toaletach to cholera wie czy coś nie wyjdzie przez te rury i w dupę nie udziabie? A w ruskim wychodku nic nie przeżyje
Zumerzy boją się zostać bez toalety: nowa fobia czy problem wielkich miast
raz zobaczyli zajebany na Ukrainie kibel w 2022 i im odjebało xD
RedCrescentFanatyk
36piorunówPare parametrow drona Geran (takich jak silnik, nawigacja, glowica bojowa) rozpisane na defence24. #defence24 #rosja #wojna #ukraina #technikawojskowa #drony

MikuuuusLider
22piorunów
Do poprawy.
@Mikuuuus neeeeeext!
KronosGURU
13piorunówhttps://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2026/10/dziennik-wojny-czy-rosja-zaatakuje-nato.html
Nowy wpis na blogu o tematyce okołowojennej. Obiecałem to wrzucam 😁
Tradycyjnie zaznaczam że nie jestem autorem i nie zgadzam się ze wszystkimi jego poglądami.

Oooo! Dawno nie było.
Ooo! Długo trzeba było czekać!
Dziękuję!
(ktokolwiek jest autorem 😅😉
KronosGURU
39piorunówhttps://bsky.app/profile/maks23.bsky.social/post/3mx2yktpigl2b
Wygląda na to że LPDS (liniowa stacja produkcji i wysyłki) Samara nadal płonie po ostatnich atakach.
Jest to największa w Europie farma zbiorników na ropę, w sumie jest ich 71 więc potencjał do dalszych sankcji kinetycznych bardzo duży.

MikuuuusLider
48piorunów-1 SU-35 🎉
-1 SU-34 🎉
#ukraina #wojna #rosja #samoloty #lotnictwo #republikaadygei

KronosGURU
58piorunówW skład załogi rosyjskiego samolotu Tu-95MS, który rozbił się 29 września w obwodzie amurskim, wchodziło dwóch podpułkowników i dwóch majorów; zginęło wszystkich ośmiu członków załogi. Co najmniej trzech z nich to wyżsi oficerowie zajmujący się organizowaniem i wydawaniem rozkazów dotyczących ataków rakietowych na gęsto zaludnione miasta i infrastrukturę cywilną.

Niech im ziemia ciężką będzie
RedCrescentFanatyk
21piorunówA ja to jestem ciekaw czy nowy największy przyjaciel Ukrainy już zdecydował się pomóc I'm Taurus'ami. wojna #rosja #ukraina #niemcy

KronosGURU
43piorunówUkraińskie drony zaatakowały dwa rosyjskie samoloty myśliwskie oraz skład amunicji na lotnisku wojskowym w Chanskiej w rosyjskiej Republice Adygei – poinformowała 4 października Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Drony obsługiwane przez jednostkę specjalną „Alfa” należącą do SBU uderzyły w wielozadaniowy myśliwiec Su-35 oraz myśliwiec bombowy Su-34 na lotnisku położonym około 500 kilometrów (310 mil) od terytorium Ukrainy.
„Oba samoloty są nośnikami kierowanych bomb lotniczych, które wróg masowo wykorzystuje wzdłuż linii frontu oraz przeciwko ukraińskim miastom” – poinformowała SBU.

Pojawiło sie zdjęcie satelitarne potwierdzające zniszczenie obu samolotów.
Co ciekawe samoloty nie znajdowały się na miejscach parkingowych ale na drogach dojazdowych do pasa startowego, prawdopodobnie przygotowane do misji, zatankowane i uzbrojone. To tłumaczy widoczne całkowite zniszczenie maszyn oraz ślady dużych pożarów wokół nich.
OpornikGURU
11piorunówTak wygląda czyszczenie terenów za pomocą dronów z termitem.
Nie jest to nic nowego, ale ja wcześniej nie widziałem.
Spicy stuff ten termit.
https://streamable.com/2n3tkx
#chemia #termit #wojna #wojnanaukrainie #wideozwojny #ciekawostki

A tutaj termicik spuszczony na dach.
Nie zajęło mu długo przepalenie dachu, podobno nawet czołg potrafi przepalić na wylot.
https://streamable.com/f7k6yu
unnamedThis video is unavailable.Streamable@Opornik Termit ma bardzo wysoką temperaturę spalania, bez problemu przepala metal
RedCrescentFanatyk
50piorunówDedykuje tym, którym leży na sercu zwalczanie korupcji (na Ukrainie). rosja #wojna #ukraina #korupcja

KronosGURU
19piorunówNagranie uderzenia kacapskiego drona odrzutowego w Most Piwniczny w Kijowie.

Most Północny jako Piwniczny... no nieźle xD
@Nemrod Nie jestem ekspertem ale w internecie wystepują obie nazwy, może to przez tłumaczenie maszynowe.
@Kronos Literalnie brzmi "piwnicznyj", a oznacza północny.
@Nemrod OK, ja ukraińskiego nie znam, nie moja wina że AI tak tłumaczy
https://novynnyk.live/pl/news/uderzenie-w-most-pivnichnyj-w-kijowie-063a310e2afe/
Kijów: dron uszkodził Most PiwnicznyRosyjski dron zaatakował Most Piwniczny w Kijowie. Uszkodzono jezdnię i sieć trakcyjną. Dwie osoby poszkodowane, ruch częściowo ograniczony.Novynnyk LiveMikuuuusLider
75piorunówKu##y kacapskie szukają nowych ludzi gotowych do pracy dla GRU. Znowu będą jakieś podpalenia i inne gówna w #polska i #europa :face_with_symbols_on_mouth:Pamiętajcie żeby nigdy prze nigdy nie współpracować z wrogiem za żadne pieniądze! Rosja to państwo które powinno zniknąć z mapy

@Mikuuuus poprawnie pisze się "k⁎⁎wy k*capskie" 😉
Pamiętajcie żeby nigdy prze nigdy nie współpracować z wrogiem za żadne pieniądze!
Dobrze, że napisane, już się miałem zgłaszać XD
RedCrescentFanatyk
24piorunówNareszcie coś tańszego w użytkowaniu. Zapraszam tym razem na konflikty.pl aby poczytać o wejściu Fafikow w wersji Gap Filler do służby. lotnictwo #wojna #ukraina #polska #samolotywojskowe

RedCrescentFanatyk
22piorunówDługi I ciekawy art na defence 24. Dotyczący systemu sterowania rosyjskimi siłami nuklearnymi. Dziś z @alaMAkota smieszkowalimy z relikwi w rosyjskim wojsku (M. In z ręki Spirydona) I jakbym wykrakal ten artykuł. #wojna #rosja #bronatomowa #wojsko

RedCrescentFanatyk
85piorunówNowa, ciepła posadka, zapewne bez znaczenia w stosunkach Niemiec i Rosji... niemcy #rosja #wojna

MikuuuusLider
35piorunówhttps://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-budapeszt-badal-mozliwosc-wojskowego-zajecia-zakarpacia-wegi,nIdn,1020205

Cos jest na rzeczy bo rok czy 2lata temu SBU zatrzymalo jakichs Wegrow xD Debil Orban dal sie podpuscic Ruskim, wyjatkowo krotkie myslenie. Polsce na 100% tez to oferowali, ale nawet takie miernoty jak PIS ogarneły ze to jest bait.
RedCrescentFanatyk
20piorunówz dedykacja dla @Kronos - dlaczego nas nie powiadomiles? #rosja #wojna #ukraina

RedCrescentFanatyk
16piorunówI cos lekkiego na piateczek - historia rosyjskiego plakatu propagandowego z rosyjskiego portalu propagandowego:
Kto posłużył za model do plakatów „Ojczyzna-matka” i innych: mało znane fakty dotyczące najsłynniejszych radzieckich materiałów propagandowych – ZDJĘCIA
„Komsomolka” dowiedziała się, kto został przedstawiony na słynnych radzieckich plakatach
Władimir PEREKREST
Najsłynniejszy plakat z czasów wojny — „Matka Ojczyzna wzywa!”
Kim są ludzie, których twarze widnieją na najbardziej znanych dziełach? Kto zainspirował artystów do stworzenia tych arcydzieł? Temat ten jest słabo zbadany przez historyków i historyków sztuki. Wypełniamy te luki.
„STÓJ I NIE R⁎⁎⁎AJ SIĘ!”
Najsłynniejszy plakat z czasów wojny — „Matka Ojczyzna wzywa!” autorstwa Irakli Toidze. Oprócz niezwykle silnego ładunku emocjonalnego i patriotycznego wyróżnia się on również tym, że prototypem postaci przedstawionej na plakacie była żona artysty. To wielka rzadkość w tym gatunku.
– Artyści tworzący plakaty zazwyczaj posługiwali się obrazami zbiorowymi – powiedziała gazecie „KP” Liubow Rodionowa, kierowniczka działu wydawnictw plastycznych Rosyjskiej Biblioteki Państwowej (RGB). – A jeśli mieli konkretny pierwowzór, to nie rozgłaszali tego zbytnio. Natomiast w przypadku tworzenia dzieł malarskich zachowały się szczegóły i wspomnienia, a do plakatów podchodzono w sposób bardziej swobodny. Trzeba przyznać, że temat rzeczywistych pierwowzorów w tym gatunku jest dość słabo zbadany.
Historia plakatu Toidze’a stanowi wyjątek. Oto, co opowiedział mi wnuk artysty, reżyser Georgij Toidze:
– Rodzinna legenda głosi: „Usłyszawszy 22 czerwca 1941 roku w radiu wiadomość o ataku faszystów na ZSRR, babcia wbiegła do pracowni Irakli Moisejewicza z okrzykiem: «Wojna!». Dziadek, poruszony wyrazem jej twarzy, zawołał: «Zatrzymaj się tak i nie ruszaj się!». I natychmiast wykonał kilka szkiców...
Tamara Teodorowna (dla uproszczenia nazywano ją „Fedorowna”) była piękną i zadbaną brunetką, która wyglądała na młodszą niż jej 37 lat. Jednak na plakacie artysta nadał twarzy bohaterki surowszy, starszy wyraz, prostszą fryzurę, wyprostował i rozjaśnił włosy, dodał siwiznę oraz złagodził charakterystyczne południowe rysy – wszystko to służyło stworzeniu wizerunku rosyjskiej matki, błogosławiącej swoich synów przed wyczynem.
– Do rana następnego dnia plakat był gotowy, a czwartego dnia wojny, jak opowiadano w rodzinie, 26 czerwca, wisiał już w powiększonej wersji na budynku Centralnej Telegrafii przy ulicy Gorkiego – kontynuował Georgij Toidze.
Nawiasem mówiąc, podczas przygotowywania artykułu okazało się, że ogromny plakat „Matka Ojczyzna”, zajmujący cały budynek, pojawił się na rogu ulic Gorkiego (obecnie Twerskiej) i Ogarewa (przeulku Gazetnym) dokładnie 85 lat temu – 2 października 1941 roku. Udało się odnaleźć potwierdzającą to wzmiankę wraz ze zdjęciem w gazecie „Moskiewski bolszewik” z 3 października.
– Budynek ten zachował się do dziś – poinformowano gazetę „KP” w Muzeum Moskwy. – Przełęcz Gazietnaja 17, budynek nr 2 (obecnie budynek ten został odrestaurowany – red.).
INNA WERSJA
Czy plakat „Matka Ojczyzna” został wydrukowany jeszcze przed wojną?
Istnieje jednak alternatywny punkt widzenia – że plakat został wydrukowany jeszcze przed atakiem Niemiec.
– Znajomy artysta z Kołomny, Nikolaj Stepanowicz Riabinkin, obecnie już nieżyjący, pokazał mi kiedyś swój obraz – w tle plakat „Matka Ojczyzna”, a na pierwszym planie stół, na którym leżą oficerska taca, plecak, tytoniowa torebka z makhorką i bukiet kwiatów – – opowiedział gazecie „KP” antykwariusz Andriej Goryaczew. – Według jego słów, gdy tylko 22 czerwca ogłoszono atak, udał się do komisariatu wojskowego, gdzie zobaczył ten plakat i, czekając na swoją kolej, naszkicował go. Zanim wyruszył na front, zdążył namalować ten obraz.
Nie wiadomo jednak, gdzie się obecnie znajduje.
Według antykwariusza fakt, że taki plakat mógł zostać namalowany z wyprzedzeniem, jest całkiem logiczny.
– Było jasne, że wojna jest tuż za rogiem – mówi Goryaczow. – W 1938 roku ukazał się film „Jeśli jutro wybuchnie wojna”, a rok później – książka Mikołaja Szpanowa „Pierwszy cios. Opowieść o przyszłej wojnie” – o tym, jak przepędzamy niemieckich najeźdźców po Europie...
– Być może tak właśnie było – nieoczekiwanie zgadza się wnuk Toidze. – Trudno sobie wyobrazić, że tak wielkoformatowe dzieło powstało w ciągu jednego dnia. W naszym domu zachowało się bardzo wiele szkiców do tego plakatu – oczy, twarz, inne detale... Jeśli ktoś uświadomi sobie wagę zadania i zabierze się do pracy, to teoretycznie można to narysować w ciągu dnia lub dwóch. Ale przecież szkic trzeba jeszcze zatwierdzić! Widziałem metadane dotyczące prac mojego dziadka – czerwona pieczęć, napis „zatwierdzono”, podpis osoby odpowiedzialnej… Czy to wszystko w ciągu 4 dni?
Jak więc rozwiązać tę zagadkę? To bardzo proste. Egzemplarz kontrolny każdej publikacji drukowanej wysyłany jest do RGB (dawnej „Leninki”). Jest na nim podana data druku. I oto odpowiedź.
– Tak, mamy egzemplarz referencyjny tego plakatu – potwierdziła mi Liubow Rodionowa. – Jest on datowany na 4 lipca 1941 roku.
Wychodzi więc na to, że rodzinna legenda jest prawdziwa i należy położyć kres sporom dotyczącym dat. To, co zrobił Irakli Toidze, jest rzeczywiście prawdziwym wyczynem twórczym.
Nawiasem mówiąc, artysta niejednokrotnie powracał do tego motywu. Tak więc popularność zyskał wydany w 1943 roku plakat „Za Ojczyznę-matkę!”, na którym ta sama kobieta w czerwieni jedną ręką obejmuje syna, a drugą trzyma czerwony sztandar.
„GODNY TYTUŁU BOHATERA”
Kolejny słynny plakat z czasów wojny – „Dotrzemy do Berlina!” autorstwa artysty Leonida Golowanowa. Przystojny, uśmiechnięty żołnierz z płaszczem-namiotem przewieszonym przez ramię, w elegancko nasuniętej czapce i z jasnobrązowym kosmykiem włosów wystającym spod niej, przykucnął przy drodze i zakłada but. Jeszcze sekunda – i rzuci się, by dogonić swoją kolumnę, odchodzącą na zachód.
To również prawdziwa postać. Na rysunku przedstawiono „wybitnego snajpera”, jak nazywano go w relacjach z frontu, instruktora i dowódcę kompanii snajperskiej – porucznika gwardii Wasilija Golosowa.
Szczególnie wyróżnił się w walkach o wyzwolenie obwodu charkowskiego. Dowództwo zgłosiło go nawet do nadania tytułu Bohatera. Oto, co czytamy w oficjalnym dokumencie z 26 czerwca 1943 roku:
„Towarzyszu Golosow osobiście zlikwidował 422 Niemców, w tym do 70 snajperów wroga. Wyszkolił do 170 snajperów, wyruszając z nimi na „polowanie” we wszystkich rodzajach walk; jego podopieczni mają na swoim koncie 3765 zlikwidowanych faszystów. Porucznika Gwardii Golosowa zna i szanuje cała dywizja, a nawet sąsiednie oddziały. W trakcie walk wielokrotnie wykazał się osobistym bohaterstwem i został czterokrotnie ranny. W pełni zasługuje na nadanie tytułu Bohatera Związku Radzieckiego”.
Niestety, snajper nie zdążył otrzymać „Złotej Gwiazdy” – 16 sierpnia, na tydzień przed wyzwoleniem Charkowa, zginął. „W drodze na kolejne polowanie t. Golosow został niespodziewanie zabity odłamkiem wrogiej miny” – tak dowództwo opisało śmierć bohatera. Doszło do tego w pobliżu wsi Dolgenkie w obwodzie charkowskim. Nie chodzi o to, które niedawno wyzwolili nasi żołnierze na froncie wschodnim – to w rejonie Kupjansk, a o inne – w rejonie Izium. Do niego jeszcze nie dotarli.
Dekret o nadaniu Głosowowi tytułu Bohatera Związku Radzieckiego został podpisany już po jego śmierci. Do tego czasu zdążył zlikwidować jeszcze 5 Niemców, zwiększając swój osobisty dorobek do 427. To jeden z najlepszych wyników tej wojny.
UŚMIECH SNIPERA
Jak i kiedy skrzyżowały się drogi artysty i snajpera? Ani historycy sztuki, ani historycy nie udzielają jednoznacznej odpowiedzi. Ale miałem szczęście — udało mi się znaleźć w bibliotece broszurę „Leonid Fedorowicz Golowanow. Mistrz radzieckiego plakatu”, wydaną w 1949 roku. Jest to niemal jedyna publikacja poświęcona twórczości tego słynnego plakacisty.
Starszy porucznik Golowanow, który już na początku wojny był znanym artystą, autorem ilustracji do dzieł Arkadija Gajdara, Lwa Kassila i innych pisarzy dziecięcych, od 1943 roku był oddelegowany do Studia Artystów Wojskowych im. Grekowa. „W ciągu ostatnich trzech lat wojny odbył pięć długich wyjazdów na fronty, z których każdy trwał co najmniej trzy miesiące” – pisze autor monografii Aleksiej Sidorow. Podczas jednej z takich podróży, na Froncie Południowo-Zachodnim, spotkał snajpera Golosowa i wykonał szkic, przedstawiający bohatera „o twarzy bystrego i pewnego siebie rosyjskiego wojownika”. Miało to miejsce w maju 1943 roku, pisze badacz. Rysunek ten, jak się wydaje, nie zachował się.
A rok później, kiedy wojska radzieckie zbliżały się już do granicy państwowej, przełożeni zlecili Gołowanowowi stworzenie plakatu pod hasłem: „Dotrzemy do Berlina!”. Oto jak sam opisał swój zamysł: „Wzorem dla żołnierza na plakacie »Dotrzemy do Berlina!« stał się uśmiechnięty rosyjski bohater, który w mojej wyobraźni uosabiał radzieckiego snajpera Głosowa”.
Trzy szkice — i rozwiązanie zostało znalezione. Tylko w swoim frontowym notatniku artysta przedstawił żołnierza jako „bystrych”, a do plakatu o tak optymistycznym tytule lepiej pasowałby uśmiechnięty. Jednak i z tym nie było problemu — wystarczyło przejrzeć archiwa: dziennikarze chętnie fotografowali tego uśmiechniętego snajpera.
Wizerunek ten zyskał sympatię całego kraju i nawiązywał do bohatera popularnego wówczas poematu Twardowskiego „Wasilij Terkin”. Artysta postanowił więc stworzyć całą serię rysunków przedstawiających tego dzielnego żołnierza. Najbardziej znanym, nie ustępującym popularnością pierwszemu, stał się plakat, na którym Gołowanow przedstawił swojego bohatera pod murami Reichstagu. Tylko że teraz ma on pierś obsypaną odznaczeniami, oficerskie naszywki, a za plecami widnieje napis „Dotarliśmy!”.
Na plakacie widzimy również wyrytą na ścianie datę: 2/V-45. To bardzo subtelny szczegół. Żołnierze podpisywali się na ścianach Reichstagu również później, nawet kilka miesięcy po bitwie. A 2 maja to właśnie ten dzień, w którym berliński garnizon się poddał, a przed Reichstagiem świętowali ci, którzy bezpośrednio brali udział w jego szturmie. Oznacza to, że ten wesoły chłopak nie tylko dotarł na miejsce, ale znalazł się w pierwszych szeregach.
Golanow, nawiasem mówiąc, sam był w Berlinie w tym zwycięskim maju. A napis „Chwała narodowi rosyjskiemu” umieszczony na plakacie, który po pierestrojce często nieśmiało zamazywano, nie jest domysłem autora, lecz faktem. Zdjęcie napisu z tymi słowami znajduje się na przykład w książce „Szturm na Berlin”, wydanej w 1948 roku.
ZNOWU W BITWIE
Artysta przedstawił swojego bohatera jeszcze co najmniej trzy razy. Na plakacie „Dobrze, że do nas przyszedłeś” z 1945 roku rosyjski żołnierz karmi chlebem głodne dzieci z krajów zachodniosłowiańskich. We wrześniu 1945 roku wydrukowano również plakat „Chwała Armii Czerwonej – wyzwolicielce” – ten sam burzowłosy żołnierz w nonszalancko nasuniętej czapce pilotce trzyma na rękach chińskiego chłopca, wyzwolonego spod jarzma japońskich militarystów. To również rzadkość – temat zwycięstwa nad Japonią był w radzieckiej propagandzie poruszany nie tak aktywnie, jak temat zwycięstwa nad Niemcami.
I wreszcie zwieńczenie cyklu – plakat z 1962 roku „I w pracy zwyciężamy”. Brawurowy żołnierz jest już w podeszłym wieku – to siwy weteran z przerzedzoną czupryną i gwiazdą Bohatera Pracy Socjalistycznej na piersi. A za jego plecami widnieją dwa słynne plakaty, przypominające o dawnych zwycięstwach.
O samym Golosowie wiadomo niewiele. Urodził się w 1911 roku w obwodzie tulskim, gdzie ukończył 5 klas. Po odbyciu służby wojskowej przeniósł się do Moskwy, gdzie pracował jako gospodarz w jednej ze szkół w dzielnicy Kijowskiej. Na froncie od 28 czerwca 1941 roku. Został pochowany niedaleko miejsca śmierci – w zbiorowej mogile we wsi Studenok w obwodzie charkowskim, przy granicy z DNR.
W lokalnej szkole istniało kiedyś nawet muzeum poświęcone temu bohaterowi. Jednak zła ironia losu sprawiła, że w 2022 roku w miejscu, gdzie znajdowało się muzeum rosyjskiego snajpera, utworzono stanowiska snajperów i karabinierów Sił Zbrojnych Ukrainy. Zniszczona ostrzałem osada przechodziła z rąk do rąk, a obecnie znajduje się w strefie ofensywnych walk armii rosyjskiej.
JAKIE JESZCZE PLAKATY PRZEDSTAWIAJĄ PRAWDZIWYCH LUDZI
1. Popularny podczas I wojny światowej plakat Leonida Pasternaka „Na pomoc ofiarom wojny”. Co prawda nazwisko modela nie zachowało się, a twarz rannego żołnierza na plakacie jest prawie niewidoczna. Jednak, jak twierdził sam artysta, „model” był niezbędny do jak najdokładniejszego odtworzenia szczegółów munduru.
2. Główną postać słynnego plakatu z czasów wojny domowej „Zgłosiłeś się na ochotnika?” Dmitrij Moor namalował na podstawie własnego wizerunku. Plakat powstał w ciągu jednej czerwcowej nocy 1920 roku.
3. Jednym z najczęściej wydawanych plakatów podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej był plakat Wiktora Koreckiego „Żołnierzu Armii Czerwonej, ratuj!”. Do jego stworzenia pozowali bliscy artysty – jego przybrana córka Marina Gicewicz oraz chłopiec z sąsiedztwa.
4. Plakat „Nie gadaj!” autorstwa Niny Watolinowej i Mikołaja Denisowa (1941 r.). „Na terytorium ZSRR, zwłaszcza w regionach przygranicznych, działało wiele grup dywersyjnych i szpiegów niemieckich” – powiedział gazecie „KP” Valerij Kuliczkow, kierownik działu Muzeum Zwycięstwa na Pokłonnej Górze. – Postawiono przed nami zadanie uświadomienia społeczeństwu konieczności zachowania czujności, zwłaszcza w kontaktach z nieznajomymi. Praca była pilna, nie było czasu na szukanie modelki, dlatego artystka wykorzystała własne odbicie w lustrze”.
5. Główną postacią plakatu Arkadija Plastowa „Odbudujemy!” (1944 r.) jest barwny, siwy starzec o muskularnych rękach. Wygląda jak żywcem wyjęty z portretów Lwa Tołstoja! Okazuje się jednak, że tak nie jest. „To rodak artysty, stolarz z wsi Prislonichy w obwodzie uljanowskim, Matwiej Kondratjew” – poinformowała „KP” kierowniczka Muzeum Plastowa Svetlana Shatkina. „Bogatyr ciałem, a niemowlę duszą” – pisał o nim z czułością sam Plastow.
#rosja #rosyjskieplakatypropagandowe #wojna #propaganda #pravda #ukraina

200% propagandy w propagandzie 🙃
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Zobacz jak wpletli jeszcze temat wojny na Ukrainie w 2 miejscach.