@SaucissonBorderline
Mam ziomeczków którzy tak puszczaj w parkach i elo, jednemu raz psy przyniosły kacze, drugiemu kiełbasę z czyjegoś grilla,
totalnie nie pochwalam takich zachowań
Ja również. Mam neuroróżnorodne dzieci i taki biegnący w naszą stronę pies to dla mnie jest sygnał do ataku i może się to źle skończyć, bo mnie nie obchodzi czy on jest agresywny czy chętny do zabawy- ja nie jestem.
I zbyt dużo miałem sytuacji- o włos od krzywdy mojego dziecka- abym miał jakiekolwiek skrupuły a mam przy sobie pałkę teleskopową (jeszcze nie musiałem użyć).
Dlatego potrafię na spacerze podziękować b ludziom z psami na smyczy zwłaszcza gdy nas widząc biorą psy do siebie.
Jest nawet gość co ma harty i z nimi biega na luzie ale w jego sytuacji to widziałem, że jak coś tylko zbliża do ludzi na kilkadziesiąt metrów to psy do nogi i na smycz.
I to jest szacunek jednych do drugich i człowiek na poziomie.