Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Gothic

Kategoria: Gry

Społeczność zrzeszająca sympatyków gry Gothic. Sugestie co do społeczności - wołajcie @kolorado

  • 72 członków
  • 379 wpisów

Fanatyk

w Gothic

7piorunów

Proszę bardzo, dzisiaj jeszcze łatwiejszy wynik niż wczoraj :p

Robiłem z telefonu, na dworze, więc prawie nic nie widziałem.

Zasady takie jak wczoraj: mapy z Gothica 2 bez Jarkendaru, zdjęcia 360 stopni, 90s na odpowiedź

https://gothicguesser.pl/challenge/f7ec0616195ff05a7483c16b

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gothic

8piorunów

Rzucam wam wyzwanie dzisiaj!

https://gothicguesser.pl/challenge/50de1c4dd1226518b95ca4de

Zasady:

* Lokalizacja 360 stopni

* Czas na rundę: 90 sekund

* Mapy z Gothic 2 bez dodatku, czyli Khorinis, Górnicza Dolina, Dwór Irdorath


Łatwe do przebicia, zrobiłem zaledwie 19362 / 25000

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Gothic

18piorunów

140 + 1 = 141

Tytuł: Gothic
Developer: Piranha Bytes
Wydawca: Grupa Egmont
Rok wydania: 2001
Gatunek: RPG, RPG akcji
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 20h
Ocena: 4/10

Na świeżo przeszedłem klasycznego Gothica i omg, Remake zrobił mu wielką krzywdę XD

Ta gra jest słaba i tu wcale nie chodzi o archaiczne sterowanie - ono jest spoko. Tylko te luki fabularne XD coś powycinali, albo czegoś zapomnieli, no okazuje się że Remake robi prawie wszystko lepiej od klasycznego Goticzka. Ciekawe czy dwójeczka też teraz będzie wypadać tak słabo xD

Jestem teraz jeszcze większym fanem Remake.

Ekonomia tu jest ekstremalnie łatwa, a w ogóle to, że po pobiciu sprzedawcy można zabrać mu wszystkie przedmioty które miał na sprzedaż - no to się nie mogło udać XD do tego w większości przypadków za takie bójki nikt nas nie atakuje, a sam pobity mówi "no, to była niezła walka". Ech, niby człowiek pamiętał te smaczki, ale to jest tak perfidne, że wyparłem z pamięci XD

Fajne jest w tym classicu to, że tutaj jakoś wszystko jest blisko - dystanse w Remake są chyba większe, bo jakoś ta droga bardziej się dłuży, niż w classicu.

Dobra, to może się skupię na ścieżce strażnika świątynnego, bo nigdy wcześniej nie grałem - i w sumie nie żałuję. Strażnik świątynny to taka świnka morska - ani świnka, ani morska. Wojownik połączony z magiem, max do czwartego kręgu (a więc zapomnijmy o deszczu ognia). Dodam że słaby wojownik i słaby mag, przez to że można się uczyć jednego i drugiego. To procentuje dopiero na sam koniec gry, bo ciężko wtedy nie zbudować silnej postaci. No ale do zdobycia pancerza z pełzaczy mamy mocno średni pancerz strażnika, który prawie wcale nie chroni nas przed pociskami - a strażnicy ze starego obozu uwielbiają kusze, przez co odbicie wolnej kopalni jest trudniejsze niż zwykle.

Teraz tak myślę, że w sumie to każda ścieżka, z każdego obozu daje nam możliwość zrobienia wojownika z magią - bo jeśli wybierzemy bycie strażnikiem w starym obozie to i tak dołączamy potem do nowego i możemy zostać magiem, a wybierając życie najemnika w nowym obozie, to oczywiście można zostać magiem. Tylko nie pamiętam czy pełnowartościowym, czy też do czwartego kręgu. Ale czy nie tworzy to tej gry monotonnej?

Szczerze mówiąc najmocniejszy w pierwszej części Gothica jest pierwszy rozdział - poznawanie się ze światem i kombinowanie przy questach dla wszystkich trzech ścieżek - no tutaj trzeba dać 10/10. Tylko potem jakoś tak w dół, i dół, morderstwo magów ognia jest super plot twistem, ale w Remake ta scena została przedstawiona o niebo lepiej.

Nigdy jakoś bardzo nie przepadałem za pierwszym Gothikiem, ale chyba ten jego ultra niski poziom trudności (jak dla gothicowego wyjadacza) i krótki gameplay (20h) jest czymś, co jednak bardzo lubię jako odskocznię. No i efektem ubocznym sterowania jest o niebo lepsza opcja na smażenie mięsa niż w drugiej części xd

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Autorytet0piorunów

@ZohanTSW

ale w Remake ta scena została przedstawiona o niebo lepiej.

no chyba żartujesz xD w oryginale nie wiesz co się stało, musisz uwierzyć Miltenowi, widzisz zamknięty obóz i atakujących cię strażników, to buduje dużo lepszą narrację niż cutscenka w której wszyscy magowie wyszli sobie na plac ustawić się pod strzelanie i wielki Corristo, który nawet czaru nie zdążył wycastować xD

Mi się większość zmian fabularno-narracyjnych nie podoba. Dorzucę do tego Saturasa, który nam pozwalą wykorzystać kopiec rudy, który ciułali 10 lat, bo byłeś z nim szczery xD

A gameplay to jest 1:1. Remake jest tak wierny, że przenieśli zarówno wady jak i zalety oryginału.

Fanatyk1piorunów

@wewerwe-sdfsdfsdf no nie żartuję, mi się zmiany podobają. Poza tym sytuacja po zamachu bardziej mi się podoba w Remake bo zewnętrzny pierścień działa tak jak działał wcześniej, jedynie strażnicy nas nie lubią, a w oryginale zewnętrzny pierścień przed nami ucieka. Do tego powstaje kwestia jak prześlizgnąć się do wewnętrznego pierścienia i mamy na to gothicowo wiele opcji. Cały remake ma więcej ładu i składu. Jak w ogóle powód tego zamachu - atmosfera gęstniała od jakiegoś czasu i zajęcie wolnej kopalni zostało przedstawione jak pokityczno-zbrojna zagrywka, a nie nagły szał Gomeza

GURU1piorunów

@ZohanTSW dokładnie. W klasycznym Gothicu trochę to jest pokazane jako napad gniewu z tyłka, a Remake buduje tę scenę przez wiele godzin. W klasyku chyba w ogóle nie było motywu współpracy magów (jako argumentu dla Gomeza).

A tak poza tym, to mam wrażenie, że w Remaku jest trochę więcej do roboty po 1 rozdziale. W klasyku zawsze te kolejne były puste, bo człowiek zrobił większość misji, a zostały tylko te główne wątki. W Remaku chyba miałem co chwilę co robić, niezależnie od rozdziału.

Fanatyk1piorunów

@Dziwen tak jest. W klasyku Gomez wziął zabił magów ognia bo on chciał przejąć wolną kopalnię, a oni się nie zgodzili. Stara kpalnia się nie zawaliła, ani nic. Po prostu ich zabił. Xardas to wytłumaczył że tak się musiało stać, bo magnaci są porywczy. Osobiście bardziej kupuję długotrwałe budowanie napięcia i politycznych zagrywek z Remake.

A co do pierwszego rozdziału to wydaje mi się że w Remake jest trochę więcej questów, lub dłużej się je wykonuje. Bo jakoś tak mi wyszło w klasyku cyk pyk i wszystkie 3 frakcje zadowolone. W klasyku potem idziemy do starej kopalni i elo, a strażnicy świątynni natychmiast pójdą strzec wejścia. A, po zostaniu nowicjuszem w obozie na bagnie trzeba iść rozkminić kto handluje ziołem na lewo w nowym obozie - wystarczy iść do Jacko i powiedzieć, że Cor Kalom ich dojedzie, a oni natychmiast uciekają xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Gothic

19piorunów

42h za mną.

Cóż mogę rzec - bawię się wyśmienicie.

Jeśli jesteście fanami serii (czytaj: nazywacie się Polakami :grinning: ), to szybciutko do sklepu po kopię w pudełeczku. Z całą świadomością piszę, że gra została stworzona z pasją i szacunkiem do oryginału dodając przy tym, do znanego nam na pamięć świata, mnóstwo nowego i świeżego contentu.

Zresztą - po 30h zabawy ledwo nadgryzłem drugi rozdział. Świat zachęca do eksploracji, zwiedzania każdego kącika, a potem uciekania przed bestiami, które biorą nas na hita. Choć z oryginału znamy większość ścieżek, a nawet wiemy gdzie jakiej poczwary, czy skrzyni ze skarbem się spodziewać, to nie brakuje nowych elementów w górniczej dolinie. Zachowano oczywiście to, co stanowiło moc Gothica i gier z tamtego okresu - odczuwalny progres postaci, fakt, że skille to nie "3% odporności na opad śniegu w trakcie lata', tudzież opcja dodatkowej linii dialogowej dla 5 npc w grze, tylko realna zmiana wpływającą na rozgrywkę.

Cały świat pozostał niegościnny, ponury, wyprany z nadziei na wolność. A przy tym ma swój urok i potrafi zachwycić klimatycznymi miejscówkami, podkreślonymi absolutnie kapitalną oprawą audio. Każdy obóz przeszedł metamorfozę, co jeszcze bardziej podkreśla odmienność trzech frakcji. Bagno stało się bardziej niedostępne i męczące, stary obóz ma jeszcze więcej biedy i beznadziei, zaś nowy stał się jeszcze bardziej śmierdzącą speluną. Tak jak w oryginale, tylko intensywniej. Każdy npc zajmuje się oczywiście swoimi sprawami, ma swoją funkcję i może też nie mieć dla nas czasu, czy chęci do rozmowy.

Co ciekawe, dzięki glosariuszowi z gry zrozumiałem dlaczego npce niby bez powodu rzucają się na gracza. Otóż jeśli przyłapią go na myszkowaniu po swoich chatach, to po wygonieniu beziego wchodzą do środka sprawdzić, czy nic nie zniknęło. I jeżeli tak się stało, to rzucają się na nas wszczynając alarm. Jest to trochę nieczytelne i kilku recenzentów narzekalo na dziwne zachowania npc, którzy rzucali się na nas bez powodu, ale po poznaniu mechanik gry - powód był tam zawsze. Możliwe też, że poprawiono to w jednej z 5 łatek, które wyszły po premierze.

Znany nam rozwój postaci przeszedł delikatną metamorfozę poprzez dodanie nowych umiejętności, czy balans statystyk.

System walki uległ zmianie, także względem prologu i dema, które były wcześniej udostępnione. I to zdecydowanie na plus, ale nie ma co się spodziewać rozbudowanej mechaniki rodem z KDC Deliverance.

Jedną z kilku nowości jest nurkowanie - jeden z nauczycieli może nam przekazać wiedzę, dzięki której pasek powietrza przestaje być dużym ograniczeniem. A pod wodą jest co robić! Świetnie oznaczono interesujące miejsca, czy to roślinami fluorescencyjnymi, które można oczywiście zbierać, czy dostrzegalnymi prądami, które prowadzą nas do małych historii, które współtworzą niepowtarzalny klimat kolonii. Czy to skrzynia z kosztownościami we wraku statku, czy zamknięte zapasy w domu zalanym wodą, albo nieboszczyk z kamieniem u nóg. Może nie znajdziemy tam miecza, który zmieni balans gry, ale jakieś mikstury, czy parę bryłek rudy, które z pewnością się przydadzą.

Dodano trochę nowych questów, w starych dołożono nowe wątki, więc odkrywając po raz wtóry znaną nam historię bawimy się i odkrywamy coś świeżego.

Ciężko jest też już na dzień dobry wzbogacić się do niebotycznych ilości rudy (kto pamięta buga na podwajanie rudy po pobiciu z G1?) - np. sprzedaż większej ilości tych samych przedmiotów obniża ich wartość u handlarzy, przez co trzeba się nachodzić i napocić, żeby spylić fanty. I ma to głęboki sens, bo który biedny handlarz chciałby wejść w posiadanie 50 kubków, 100 talerzy i 80 kłów wilków? Dzięki temu każdy grubszy wydatek trzeba rozważyć. A rudę jest na co wydawać, bo doszły duże możliwości ulepszania pancerza, zaś co lepsze umiejętności też kosztują niemało. Na początku piecze d⁎⁎a, bo jakże to, starego wyjadacza goticzkowego nie stać na wszystko w pierwszym akcie? Skandal! Ale żeby nie było - jak się postaramy i poświęcony trochę czasu, to o rudę martwić się bardzo nie trzeba.

Postanowiłem też zaufać tutejszej braci i rozwinąć umiejętności otwierania zamków do mistrzowskiego poziomu - dzięki temu miło spędziłem czas w pracy na nudnych callach opierdalając zewnętrzny pierścień starego obozu i z rzadka musiałem posiłkować się skryptami do otwierania.

Walka jest... Ok. Nie wybitna, nie bardzo kiepska. Niewątpliwie da się pokonać mocniejsze postaci czy potwory przy użyciu różnych sztuczek, ale nie są to już typowe exploity, jak w oryginale, tylko raczej wymagane jest reagowanie na to, co widać na ekranie. Duży minus za bardzo łatwe uszkodzenie sojuszników w walce - zdarzyło mi się już nie raz wczytywać grę, bo miecz podczas walki zahaczył o postać niezależną. Nie da się też "zablokować" celownika na jednym wrogu, zaś bezimienny atakuje w kierunku w którym jest obrócony - to sprawia, że po wykonaniu uniku możemy przez przypadek wykonać cios w złym kierunku i odsłonić się na ataki.

Znacznie poprawiono też główny wątek i swoiste dziury, które nie były wystarczająco zakomunikowane. Jasnym staje się po ceremonii przywołania, że śniący to demon przyzwany przez orków celem zagłady ludzkości, bardziej zrozumiałe są też decyzje włodarzy poszczególnych obozów po wydarzeniach ze świata gry - czy to zalania starej kopalni, czy niepowodzeniu rytuału przywołania w obozie bractwa.

Dużym plusem jest na przykład to, że gdy idziemy z jakąś ciamajdą na spacer i zadziobią typka ścierwojady, to ten nie ginie, tylko ląduje na ziemi, aby podnieść się po pokonaniu przeciwników. Dzięki temu nie trzeba wczytywać gry kilka razy podczas spacerków w towarzystwie.

Żeby nie było - gra dalej wymaga od gracza częstego wciskania F5 i F9. Osoby przyzwyczajone do autozapisu co kilka chwil mogą być tym faktem zirytowane, ale nie oszukujmy się - ta gra to przede wszystkim ukłon do starych capów pamiętających czasy gdy gry wymagały od gracza planowania i ostrożności, a nie prowadzenia za rączkę po ścieżce na minimalnie.

Ścieżka audio to istna perełka. Naturalnie stoi za nią doskonale znany fanom serii Kai Rosenkratz. Poza odświeżeniem starych hitów, które przyczyniły się do sukcesu serii, uraczył nas mnóstwem nowych kompozycji. Udźwiękowienie tła także dokłada cegiełkę do klimatu i jedynie mógłbym się przyczepić o parę niepasujących emocjonalnie fraz polskiego voice actingu, czy sporadyczne nieprzetłumaczone kwestie, ale to drobnostki. Całość stoi na wysokim poziomie.

Graficznie jest ok. Nie jest to najpiękniejsza gra ostatnich 5 lat, modele postaci są momentami... dziwne? Ruch warg względem tekstu mówionego też nie jest idealnie dopasowany, ale gra nie jest brzydka. Potrafi zachwycić widoczkami, świat pomimo swoich niewielkich rozmiarów jest wyraźnie zróżnicowany. Nie podoba mi się do końca model głównego bohatera, ale z drugiej strony skazaniec nie musi być piękny, może mieć przeciętny chłopski ryj. Największym zaskoczeniem na plus jest sama optymalizacja - gra chodzi płynnie w 2k (QHD 2560x1440) na wysokich detalach na 5 letnim komputerze z rtx3060, 16GB RAM, ryzenie 5600x przy włączonym wsparciu dlss czy tam fsr ustawionym na tryb optymalny/zrównoważony.

Tym samym tytuł nie ma wsparcia na steam decku. Choć widziałem na YT filmiki, że gra się na nim włącza, to wygląda kiepsko i chodzi raczej słabo, nie poleciałbym więc tego rozwiązania.

Powiem z ręką na sercu, że dawno nie grałem w grę, która tak bardzo by mnie wciągnęła. Wsiąkłem do tego stopnia, że wręcz piwniczę do późnych godzin nocnych, jak za starych dobrych czasów gimnazjum i nie mogę się doczekać każdej kolejnej godziny spędzonej w kolonii. Biorąc pod uwagę pół miliona sprzedanych kopii tydzień po premierze trzymam kciuki za Alkimia Interactive, aby otrzymali stosowne wsparcie od wydawcy i dowieźli dla nas za kilka lat także remake dwójki.

Fanatyk

w Gothic

8piorunów

Gothic Classic

Jestem w bractwie śniącego (już nawet strażnikiem). Przed samym przywołaniem, jak już wszyscy stoją na placu, ale cutscenka się nie zaczęła, można podejść do Yberiona i poprosić żeby nas wynagrodził za zasługi. Nie wiem czy chodzi o almanach dla Cor Caloma, czy jaja pełzacza, ale ten mówi "chociaż nie jesteś w bractwie, bardzo się przysłużyłeś" i daje nam amulet xD

Fanatyk1piorunów

@ZohanTSW Y'Berion wynagradza za dostarczenie Kamienia od Nyrasa

Fanatyk0piorunów

@Whoresbane wydaje mi się że nie zmarnował bym okazji na odebranie nagrody po przyniesieniu kamienia ogniskującego i almanachu, i że za obie te rzeczy otrzymałem nagrody w jego laboratorium, choć nie dam sobie ręki uciąć bo nie zwracałem na to szczególnie uwagi. Po odebraniu nagrody można jeszcze raz odebrać nagrodę na placu świątynnym i o to mi chodzi, że tu już nie wiem za co

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Gothic

4piorunów

Kolonia Karna, ale bez konieczności dołączenia do jakiegokolwiek obozu z inną linią fabularną? Tym właśnie jest dosyć świeżo przetłumaczony mod: Ucieczka od Wolności. Nowi bohaterowie, ponad 120 nowych zadań, nowe przedmioty itd.

https://www.youtube.com/watch?v=k-WnqYFIcBI

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gothic

13piorunów

3h z remake za mną, bawię się całkiem dobrze, dwa razy gra mi się scrashowała, co ciekawe za każdym razem zapisała się automatycznie tuż przed tym. Parę błędów już się trafiło, raz cały interfejs się zawiesił po wskoczeniu do wody z pochodnią (choć chyba miałem pecha, bo kolega @ZohanTSW pisał, że w ten sposób pochodnie gasi, więc klasyczne ), raz spadając na skrzynie zawiesiłem się w powietrzu, ale po paru chwilach udało mi się wyjąć broń i blokując cios udało mi się postać beziego przesunąć. Vibe oryginału zachowany.

Poza tym parę razy rzucili się na mnie w obozie na bagnach, gdy wczytywałem grę zapisana podczas przebywania w czyimś domu. W starym obozie Diego nie chciał że mną gadać, bo nie odklikałem wszystkich opcji dialogowych z Thorusem. Czatpgt pomógł. Generalnie do przeżycia.

Gra stanowi duże wyzwanie, faktycznie byle pierdnięcie nas zabija, co jest dużym ukłonem w stosunku do oryginału.

Brakuje mi trochę samouczka do walki, jednak człowiek przywykł do wprowadzenia. Samouczki są w glosariuszu, więc się tym posilkowalem.

Mam mieszane uczucia względem otwierania zamków.

W oryginalnym goticzku była to prosta metoda na wzbogacenie się - ojebanie zewnętrznego pierścienia była jedną z pierwszych rzeczy do zrobienia.

W remake'u obrzydzili to do granic możliwości, ALE mimo wszystko ma to sens i pomimo irytacji muszę powiedzieć, że to był dobry ruch, bo pozytywnie wpływa na balans świata i immersję - bądź co bądź, te skromne dobra, które szary Kopacz przechowuje w skrzyni nie mają prawa być bardzo wartościowe, a przy tym każdy grosz się liczy dla skazańca, więc nie dziwota, że są one zabezpieczone porządnie.

Oczywiście jak się uprzesz - opierdzielisz wszystkie skrzynie, ale otwieranie zamków jest sporym wyzwaniem. Mini-gierka wymaga dużej ilości myślenia i jest czasochłonna. Zacząłem to rozpisywać na kartce, jak za starych dobrych czasów, ale uznałem, że ktoś już musiał ten problem rozwiązać i trafiłem na poniższy skrypt:

https://xetoxyc.github.io/gothic-remake-lockpicker/

Polecam serdecznie, uprzyjemnia sprawę, choć dalej zabiera sporo czasu, żeby dobrać się do pary bryłek rudy i patelni.

Walki jeszcze dobrze nie rozkminiłem, ale widzę w tym systemie potencjał oraz dużą ilość drewna. W starym goticzku taktyki i rytm mam już we krwi, więc gra nie stanowi dla mnie wyzwania przy -nastym przejściu - tu nowy czelendż wjechał, więc się cieszę.

Grafika i optymalizacja to chyba największe zaskoczenie - dużo złego słyszałem, a gra na leciwym rtx3060 śmiga w wysokich detalach aż miło. Wygląda przy tym bardzo dobrze i miejscówki są bardzo klimatyczne.

Jak program więcej to będę pisał Dalsze wrażenia.

GURU0piorunów

Mnie tam schodziło na otwieranie zamków tyle samo czasu, co klikanie prawo-lewo i zapisywanie kombinacji. Przy okazji nigdy nie wbiłem mistrza zamków i latałem z tym jednym ulepszeniem od Rączki. Kwestia podejścia, bo nowy system nie powinien być zapisywany na kartce, tylko robiony spontanicznie. Bez myślenia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gothic

16piorunów

remake

Pół godziny gry a ja już trafiłem na pierwszego buga, który wymagał wczytania xD

Jak się wejdzie do wody z pochodnią w ręku, to blokuje się interfejs - nie można otworzyć ekwipunku, ani wyjąć broni. Kocham tą wierność względem oryginału xD piękne nawiązanie (na pewno celowe) do blokującego się interfejsu w oryginale. Tyle dobrze, że szanują graczy i da się chociaż wejść do menu i wczytać grę bez problemu :grinning:

Fanatyk1piorunów

To może jakiś nowy bug bo tego nie było wcześniej, na 100%. Wchodziłem dużo do wody żeby gasić pochodnie bo to jest jedyny sposób na niemarnowanie ich xd

Pokaż więcej komentarzy (5)

Twórca

w Gothic

6piorunów

Gothic 3 na silniku Gothica 2? Powstaje taki projekt! :smiley:

https://www.youtube.com/watch?v=XcgUGj7jGX4

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gothic

4piorunów

Zauważyliście, że wszelkie lamenty na temat dubbingu skończyły się 3 dni po premierze, jak już wszyscy pograli więcej niż tylko pierwszą rozmowę z Diego?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Gothic

9piorunów

Zapytałem dzisiaj o wzmianki na temat lokalizacji Górniczej Doliny, bo mam pewne przemyślenia, puściłem wodze fantazji, a okazuje się to być całkiem spójne, więc chciałbym się tym podzielić.

Otóż pierwotnie Górnicza Dolina miała być doliną na kontynencie - te historie że prowadzi tam przełęcz etc znacznie lepiej pasuje do kontynentu niż wyspy. W G2 okazuje się że wszystko dzieje się na wyspie Khorinis, co jest w sumie bez sensu. Cały świat gry jest otoczony górami z wyjątkiem miasta portowego i obozu na bagnie w kolonii (i Jarkendaru), więc wychodziłoby że ta cała wyspa jest górzysta z doliną w środku. Ale wciąż nie ma to żadnych konsekwencji i równie dobrze mogłoby to być dalej lokacją w górach na kontynencie. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to mi napiszcie dlaczego uważacie inaczej, bo ja nie kojarzę żadnego faktu, który by znacząco przeczył temu. Dodatkowo w G2 pojawiają się z d⁎⁎y łowcy smoków, zza gór xd przecież za górami jest morze!

W mamy dwa elementy, które dały mi do myślenia - 1. Ian (lub ktoś inny, już nie pamiętam dokładnie) mówi, że wykuć miecz z magicznej rudy można tylko w Nordmarze. W G2 na pewno dało się to zrobić, ale może potencjalny remake G2 utrudni ten element, a może da jakąś namiastkę Nordmaru. Druga rzecz, to pojawienie się mroźnych terenów w kolonii.

A teraz moja fantazja: kolonia karna jak i Khorinis są na kontynencie - fabularnie nic to nie zmieni, nawet z wypłynięciem do dworu Irdorath, wszystko może działać tak samo jak w oryginale, tylko że nie trzymamy się kulawej narracji, że jesteśmy na wyspie. Na mapce z G3 którą załączam cały region (lub dolina) Khorinis mogłaby być w miejscu zaznaczonym na czerwono. I co nam to daje: 1. Dolina jest doliną. 2. Łowcy smoków przybywają rzeczywiście zza gór, jeszcze innego regionu niż Myrtana/Nordmar, 3. Zimowe tereny z remake mogłyby służyć jako dodatkowa droga do byłej kolonii w G2, np przez Nordmar gdzie w jakiejś małej osadzie moglibyśmy nauczyć się wytapiania mieczy z magicznej rudy, 4. Jarkendar mógłby być kawałkiem terenu w okolicach Varantu, te pustynne obszary mi pasują do tego

Ciężko mi tylko spasować znane mapki światów tak, żeby Khorinis wpasować w to miejsce na kontynencie, bo plaża przy obozie bractwa śniącego jest na wschodzie, a port Khorinis na zachodzie, ale jeśli przebudować przełęcz (trochę ją wydłużyć, pozaginać) to pewnie da się dopasować. Na swoją obronę rzucę, że to jest tak źle zaprojektowane, że tych światów nawet nie da się sensownie ułożyć na wyspie.

GURU3piorunów

@ZohanTSW pamiętaj, że wiedza Węża (bo to chyba on to mówi o Nordmarze) na temat tego, gdzie się co kuje jest dość przedawniona. Dostęp do informacji za barierą wydaje mi się trudny. Najczęściej pewnie bazuje na wiedzy więźniów, a tu można uznać, że mało kto pewnie wie o pełnych możliwościach kowali na wyspie. Realnie mówimy chyba tylko o dosłownie 2 osobach, co umieją kuć z rudy i żaden nie jest powiązany z ludźmi króla.

Łowcy smoków byli po prostu bandytami i najemnikami. Część znamy, część jest nowa. O ile dobrze pamiętam jak zaczynamy G2, to bezi idący od strony gór wydaje się podejrzany dla kogoś na farmie Lobarta, bo stamtąd przychodzą głównie bandyci z Górniczej Doliny. Tym samym zza gór oznaczałoby górzysty teren w okolicy Khorinis lub same tereny Khorinis lub odwrotnie. Zależy gdzie jest osoba, która to mówi. Nowi łowcy smoków są tylko w GD.

Pancerz łowcy smoków miał być użyty w dodatku do gothica 1, dla frakcji łowców demonów z tego co pamiętam. I oni mieli przyjść zza tego ośnieżonego terenu w górach na zachodzie doliny. Ten teren jest uznawany za góry.

Ano i warto dodać, że oficjalnie chyba nie było żadnych map pełnego Khorinis. Tylko poszczególne części, bez łączenia w całość. Reszta to chyba interpretacja graczy.

Pokaż więcej komentarzy (4)