kopytakoniaGruba ryba
81piorunówIQ 200
#gkskatowice #heheszki

@kopytakonia kibole to debile. tutaj nie ma o czym dyskutować
@kopytakonia kibice wisły kraków nie przyjmują banknotów 50 zł
kopytakoniaGruba ryba
81piorunówIQ 200
#gkskatowice #heheszki

@kopytakonia kibole to debile. tutaj nie ma o czym dyskutować
@kopytakonia kibice wisły kraków nie przyjmują banknotów 50 zł
CzokowokoGruba ryba
34piorunów
jest jakis powod, dla ktorego autor musial robic osobne > dla kazdego zdania?
@Czokowoko Na Merlina, a jakoś niedawno ten mem w końcu opuścił moją pamięć. Opie, bandyto, gdzie myślodsiewnia?!
razALgulLider
34piorunów
@razALgul zastanawia mnie ten teleport z zachodu na Podkarpacie
@mannoroth a cholera wie...może się ktoś przeprowadził w te rejony i rozpowszechnił zwrot w danym miejscu. Ja tak miałem z "wysadem", zwrotem ściśle związanym z Gorzowem. W Szczecinie nikt mnie nie kumał, ale później już kilka osób się zaczęło orientować.
@razALgul raczej z podkarpacia na zachód. Ziemie odzyskane, przesiedlenia, te sprawy...
PiechurGruba ryba
25piorunów849 + 1 = 850
Film tak męski, że aż dziw, że go dwóch chłopów nie robiło. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
---------
Tytuł: 300
Rok produkcji: 2006
Reżyseria: Zack Snyder
Czas trwania: 117 min
Moja ocena: 8/10
Król Leonidas gromadzi zastęp 300 najlepszych wojowników Sparty, aby odeprzeć nadciągający atak perskiej armii dowodzonej przez Kserksesa.
Film, do którego człowiek nadmiernie wrażliwy mógłby się przyczepić na wielu płaszczyznach: gloryfikacja przemocy, przerysowane przedstawienie ludów bliskiego wschodu, propaganda doskonałych (męskich) sylwetek w kontraście do karykaturalnie wyglądających ciał postaci fizycznie upośledzonych, a także homeopatyczna liczba ról kobiecych (w sumie są tylko dwie, z czego jedna podejmuje jakieś decyzje). Można wybierać garściami i oburzać się w imieniu różnych grup. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie. Świetne widowisko, fantastyczna zabawa, wiele niesamowicie ciekawych ujęć i scen, które zapadają w pamięć, i z których kilka na stałe zagościło w popkulturze. Snyder dobrze się spisuje, gdy pracuje nad mocno wizualnym materiałem źródłowym, którym w tym przypadku był komiks, z którego różne kadry zostały przeniesione na ekran praktycznie jeden do jednego. Jesteśmy świadkami niesamowitej opowieści mającej zagrzać do walki wojowników przed decydującą bitwą z wrogą armią, i jest to opowieść fantastyczna. Film jest długi, bo Snyder uwielbia spowolnione tempo, ale moim zdaniem pasowało ono tutaj jak ulał i nie sprawiło, żeby seans się dłużył. Polecam do obejrzenia tym, którzy lubią mocno wizualne, stylizowane produkcje w stylu Sin City lub Mad Max: Fury Road.
P.S. Hot take: Fassbender był w tym filmie do bani i sceny z nim psuły mi odbiór.

Pamiętam jak byłem na tym w kinie. Czysto wizualnie to chyba moje najlepsze przeżycie kinowe - równie niesamowita była otwierająca bitwa "Gladiatora", ale tu tak fantastyczna sieka idzie przez prawie cały film :slightly_smiling_face:
@Piechur ja na tym byłem z klasą w kinie. Jak to przeszło to do dzisiaj nie wiem xD
KierownikW10Gruba ryba
29piorunówRobię pierwszy raz w życiu taras. Liczba godzin, jaka na to musiałem poświęcić, jest przerażająca.
#remontujzhejto #remont #diy

@KierownikW10 U siebie rób jak u siebie
@KierownikW10 robiłem sam podłogę na balkonie z paneli PWC. Musiałem robić dwa razy, bo po pierwszym dałem za rzadko belki pod panele i się panele wyginały xD. Myślałem, że sobie oszczędzę czasu jak nie będę ich tak gęsto układał. Taki c⁎⁎j xD
@FoxtrotLima hehe u mnie podobnie kantówki miały iść dwa razy rzadziej ale jak zacząłem je układać to się zorientowałem, że całość będzie zbyt giętka i dodałem 2 razy gęściej. No i dałem dupy z odmierzaniem odległości bloczków na końcu tarasu, przez co kantówki są ułożone tak, że teraz każdą deskę muszę przycinać o jakieś 8 cm. No idiotyczne, na drugi raz będę wiedział xD
FurtoGruba ryba
22piorunów355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3) :slightly_smiling_face:
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność :slightly_smiling_face:
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp :smiley: W Karpaczu szybko zajechałem na Orlen, wypiłem sok pomidorowy aby zabić smak słodkiego i zaszedłem do sklepu po kabel USB C. Ponownie mój radar się obraził na ładowanie, ale go tym razem rozgrzeszam, bo to przewód okazał się być wrogo nastawiony. Telefon ładował, lampki nie. Zastępstwo pomogło i pogoniłem na Podgórze. Po trudnym podjeździe w Karpaczu (zaczęło pojawiać się zmęczenie), zjazd wydanie mi pomógł i przed przełęczą czułem się dużo lepiej. Zeżarłem jedynie żel z kofeiną, bo zaczęło mi się coś ziewać. Początkowe kilometry poszły gładko, ale w lesie zaczęła się zabawna na dobre. Po dotoczeniu się na ww. wypłaszczenie wjechał kolejny żel, a także ponad 0,5l wody. Tętno dobijało do 180, ale to i tak mniej niż na Modrym Sedle (189 xD). Ostatnie 1300 metrów to totalny rozpierdziel (pic rel 2). Nie dość że ledwo jechałem, to jeszcze przekonałem się o tym, że nawierzchnia w górnej części jest równie zła co nieco niżej. W jednym miejscu musiałem przeprowadzić rower, bo asfalt był przerwany na całej szerokości, a krawędzie całe poszarpane. Tego mi tylko brakowało, przebitej dętki na 15%. Chyba 6 podejść potrzebowałem, aby wpiąć się w bloki, ruszyć i nie wy⁎⁎⁎ać przy tym (wyjebałem się raz).
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Dane się zgadzają. Osiągnięcie
Walnij imperialną setkę! (sierpień)*
niestety stało się faktem.
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
Kozak, potrzebowałbym wolnego tygodnia i dźwiga w zapasie żeby to objechać
Ten_koles_od_bialego_psaGruba ryba
27piorunówPorzucona z 2 lata Skoda 120, 3 lata temu na starym koncie wrzucałem ją na tag #czarneblachy jak jeszcze jeździła...

kurde, przytuliłbym taką
Jedne z najlepszych aut demoludowych, uwielbiane orzez robotniczy lud za drugi bagaznik ukryty za oparciem tylnich siedzen.
120l stykalo na "zalatwienie" z pracy wielu narzedzi, przyrzadow i materialow.
Niby straznicy wiedzieli, ale nie zagladali, bo tez takimi jezdzili
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
20piorunówKupiłem dziewczynie grę z jej dzieciństwa i teraz słyszę co chwilę, jak kurwi pod nosem, bo jej owieczka zginęła czy coś.
@cyberpunkowy_neuromantyk Sheep? :grinning:
@cyberpunkowy_neuromantyk tamagotchi?
ArmandoNumber5Gruba ryba
26piorunówPoziomka pozdrawia

Nie wygląda na poziomka
ani pionka
dzangylGruba ryba
22piorunów355 585 + 161 = 355 746
TDP - Ściana Bukowina. Dużo ludzi - nie lubię jak jest dużo ludzi :)
2000 m. up.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@dzangyl tak grzejesz od początku miesiąca, że pewnie tak wygląda z boku twoje nagrywanie kolarzy :grinning:
@dzangyl który to Ty ? xD
@Gilgamesh ja jestem za kamerą :smiley:
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
26piorunówPrawie dobre pudło

fonfiFanatyk
22piorunów355 746 + 41 + 23 = 355 810
Piątkowe pracdomy z kwadratowym bonusem
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi To na Wilanowie koło nowego Dino? :grinning:
vvitchGruba ryba
26piorunów
paraboleGruba ryba
20piorunówŁatka ledwo zdążyła (bo po co się spieszyć?) na #sobotadzienkota #dzienkota #koty #pokazkota

@parabole po co ma się spieszyć, w końcu to kitku :smiling_face_with_3_hearts: Kitku zawsze ma czas 😉
PlatynowyBazantGruba ryba
19piorunów#podrozujzhejto Bratysława- rzeźby

Coś fajnego tam jest do zjedzenia?
@TyGrySSek Syr w panierce jak wszędzie, a burger słaby
@PlatynowyBazant a to nic ciekawego. A to zwykła trasę jebne po Słowacji i na kremówki w nowe miejsce
@PlatynowyBazant jak Tobie podoba się to miasto? Zastanawiam sie na lotem bo bilet smiesznie tanie.
@cebulowy_wojownik ile ?
@TyGrySSek około 15euro plus piwo 3,7
@PlatynowyBazant niestety nie można po Słowacji po.piwie jeździć .
@cebulowy_wojownik średnio, ale dopiero zaczynam zwiedzanie
@TyGrySSek wizzair 188 zł za osobę w obie strony z chopina
@cebulowy_wojownik to za darmo
@TyGrySSek za darmo to uczciwa cena 😉
W grudniu 2025 zhakowano w Polsce więcej organizacji sektora energetycznego, niż wiedzieliśmy do tej pory. Dodatkowo włamywacze użyli metod, o których wcześniej nie słyszeliśmy. Szczegóły w naszym najnowszym artykule #zaufanatrzeciastrona #energetyka #automatyka #cyberbezpieczenstwo

dradrian_zwierachsGruba ryba
20piorunów
Buka
@dradrian_zwierachs co to za Hobbit
michalnaszlakuAutorytet
19piorunówTo się qurwa nie dzieję.
W #irlandiapolnocna pogoda do d⁎⁎y, z resztą jak zwykle 😒:rain_cloud:
Zaplanowałem więc na niedzielę wędrówkę do opuszczonej kopalni, bo tam na głowę padać nie będzie. Wszystko przygotowane, tylko gdzie ja położyłem te latarki, co? No i po półtorej godzinie szukania, przeszukania całego domu w te i spowrotem... uj wie. Albo gdzieś leżą na wierzchu i jestem ślepy, albo nie zabrałem z poprzedniego wyjazdu, albo kosmici. Innej opcji nie ma.
Przeglądam teraz neta za czymś nowym, ale jutro do 6 rano raczej nikt mi tego nie przywiezie, więc z rana pójdę to wszystko rozbiegać. Dobrze, że będzie padał deszcz, to nikt nie zobaczy że lecą mi łzy.

@michalnaszlaku dobiję cię do reszty- latarki znajdą się zaraz po tym jak wybije czas, kiedy powinna się kończyć twoja wyprawa. I znajdziesz to pewnie gdzieś na szafce, albo w garażu. #zakazdymjebanymrazem
Justyna712Koneser
24piorunów
bojowonastawionaowcaMistrz
16piorunówPółnocnokoreańskie media państwowe zalecają obywatelom jedzenie zupy z psiego mięsa i gulaszu z kurczaka z żeń-szeniem, aby zwalczyć upały. #wiadomosciswiat #koreapolnocna #owcacontent
