Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika aarahon w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

6piorunów

[
](https://www.hejto.pl/tag/aarahonspamuje)„Nie z mojego punktu widzenia”

Jestem bezdzietnym wdowcem i to dwudziesty pierwszy z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.


„Może chcesz się uzewnętrznić?"

Ciągle odwlekam zrealizowanie wpisu o wychodzeniu ze strefy komfortu, ale to w większej części problem tego, że nie mam na to czasu, niż ochoty na opuszczenie jej, ale obiecuję, że o ile w między czasie kogoś nie poznam, to do końca listopada wybiorę się na jakieś szybkie randki albo coś podobnego i opiszę swoje odczucia.

A dziś, będzie trochę dłużej i nie ode mnie, bo poprosiłem pewną kobietę o jej przemyślenia w celu przedstawienia ich tutaj, zgodziła się i przesłała mi tak fajny materiał, że jego fragmenty o samych mężczyznach zdecydowałem się zacytować w całości:

Przechodząc do mężczyzn na takich portalach, odnosi się wrażenie, że niezwykle ciężko jest po prostu zacząć od zwykłej, miłej rozmowy. Takiej, która naturalnie poprowadzi do wzajemnego poznania się, zamiast od razu projektować na drugą osobę całą wizję idealnego życia. Jasne, wiem, że to aplikacja randkowa, ale to przecież nie casting na spełnienie czyjejś sztywnej listy wymagań. Czasem faceci są tak pochłonięci chęcią zaimponowania, że zapominają o zadawaniu pytań i pokazaniu, że kobieta też ich autentycznie ciekawi. Przecież każda strona chce poczuć prawdziwe zainteresowanie.

Zdarzały się też hity, gdy ktoś już trzeciego dnia pisania wprost planował, jaki on chce ślub, gdzie on chce wspólnie zamieszkać i że on chce konkretnie 2-3 dzieci. Co ciekawe, często byli to faceci, którzy wcześniej nie mieli na koncie dłuższego związku. Z moich obserwacji wynika zresztą, że ci z doświadczeniem w solidnej, dłuższą i udanej relacji wykazują się o wiele większym zrozumieniem i tolerancją. Szukają równej sobie partnerki, a nie kogoś, kto ma po prostu odgrywać z góry narzuconą rolę w ich życiu.

To jest naprawdę pięknie opisane i zgadzam się z tym w całej rozciągłości. Kiedyś miałem wizję, jak powinno to wyglądać i tą wizją, próbowałem przekonać do siebie kobiety. No zgadliście, nie działało. Nawet z perspektywy czasu nie wiem co miałem w głowie robiąc to. Po co miałbym na siłę imponować kobiecie, skoro to ten "prężący się ja" z pomysłem na swoje (i tylko swoje) życie, to nie byłem prawdziwy ja? Na szczęście trochę wydoroślałem i to się zmieniło, ale niesmak pozostał. Teraz wiem kogo szukam, że posiadanie dzieci to nie temat do kompromisu, że lepiej szybko się spotkać i zwyczajnie, bez spiny pogadać, niż tygodniami pisać. No właśnie, czas wyjść z domu, będę wieczorem i chętnie bym poczytał wasze opinie, czy ważniejszy jest wygląd czy charakter, bo o tym napiszę następnym razem._
_

Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.

----------------------------------------------------------

W planach:
"Wygląd czy charakter i dlaczego"

„Wychodzenie ze strefy komfortu”

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!