Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika nxo w Bieganie

Gruba ryba

w Bieganie

36piorunów

Zrobił TO!!

Pierwszy w historii bieg górami w wersji self-support przez Norge Pa Langs czyli całym Półwyspem Skandynawskim ukończony w 40 dni 11 godzin.

Pokonał prawie 3000 km przez Skandynawie. Dzik!

Komentarze (10)

Osobistość6piorunów

@nxo tempo może się wydawać średnie, bo 74km dziennie to można robić idąc, nie trzeba biec. Pielgrzymi robią podobnie.

Wyczyn stanowi trasa i jej forma. Obserwowałem też na stravie i wiesz, jednego dnia 89km i 3700 przewyższeń po jakichś zadupiach, to katorga. Mając w nogach kilka tysi już.

Szacunek. Choć trzeba przyznać, że miał sporo gorszych dni i to też pokazuje, że jeśli medialnie się to poniesie, to znajdą się naśladowcy, bo nie jest specjalnie wyśrubowany. Falami to szło.

Osobistość0piorunów

@Ragnarokk czepiam się dlatego, że ma to medialnie większe zasięgi niż inne wyczyny. Głównie przez fakt "pierwszy". Wiem, że ludzie lubują się w przecieraniu szlaków, ale dla mnie ma to więcej uwagi niż zasługuje.

Albo inaczej - zasługuje na całe mnóstwo uwagi, bo takie wyczyny ogólnie giną i nikną, więc promować jak najbardziej. Sam udostępniam, komentuję i propsuję wszystkie ultra wyjeby.

Niemniej lekko mnie irytuje, że cała masa lepszych wyczynów ginie w tłumie, bo nie są "pierwsze", "rekordowe", więc nie można dać fajnego nagłówka, że "Polak jako pierwszy".

Czepiam się bardziej medialności. Wielu robi dużo lepsze wyniki, ale na klasycznych trasach, więc mimo iż są najlepsi od paru lat, albo że w ogóle to zrobili, to większy wyczyn niż Ficek mógłby nawet pomarzyć, ale o nich cicho. Ale jak się wykreuje sobie własną konkurencję, to można być medialnie głośnym, choć przy tamtych wyczynach się nawet nie stoi w jednym szeregu.

Dlatego doceniam, szanuję, podziwiam, ale nie udostępniam. Nie chcę przykładać się do coraz mocniej rozpowszechnionego zjawiska tworzenia nowych rekordów, byle zaistnieć.

Już mi miga taki typ, co bije rekordy. Ostatnio jechał rekordowo trasę rowerem góry -> morze. Na czasówce, z pełnym supportem, w dzień z wiatrem w dupsko 20km/h, połowa trasy za busem, ale już tego nie pokazali. Rekord jest? Jest. Ponad 100k wyświetleń, sponsorzy i fejm. Trasę tą na zwykłej szosie, bez supportu solo - jechali goście z czasem pół godziny niższym i nawet mało kto kurwa wie. Dlatego będę się czepiał.

Gruba ryba0piorunów

@npnptcn taki akurat mial plan i pomysl, łuk Karpat robił juz po kims, GSB tez bil poprzedni rekord, za to jako pierwszy wchodzil 9x w ciagu doby na Rysy, dlaczego? Bo tak mozna. Dla mnie jednak sledzac jego droge od poczatku przejscie calej Skandynawii jest wyczynem, pokazem niesamowitej sily i odpornosci i zdania nie zmienie. Nie sadze, zena sile kreuje sobie nowe kategorie, gdyby ktos jako pierwszy nie pokonal danego dystansu, nie byłoby rekordow do pobicia.

GURU0piorunów

@npnptcn

Dobra, ale trochę sie czepiasz. Przejście z punktu skrajnego geograficznie na drugi skrajny to dość standardowy typ wyzwania, nie losowe wyjscie do Żabki

Osobistość0piorunów

@nxo ja jako pierwszy przeszedłem do okolicznej żabki od mojego domu - tyłem. Teraz niech inni starają się to pobić. To nie naśmiewanie się z jego wyczynu, tylko z faktu, że jak nie można nawiązać do topu, a chce się medialnie w nim być, to się tworzy swoje własne kategorie, własne wyczyny. Nadal to niewiarygodne, ale moim zdaniem odbiera wielu innym osiągnięciom lepszym od Ficka, którzy nie kreują wyczynów i nie promują się na "pierwszy". Bo to najprostsze.

Gruba ryba0piorunów

@npnptcn tylko nikt tutaj o rekordzie nie mowi, jedynie, ze jako pierwszy tego dokonal, kolejni dopiero moga starac sie pobić jego czas;)

Osobistość1piorunów

@nxo ja nie deprecjonuję jego osiągnięcia. Ot chcę tylko zaznaczyć, że to jeden z tych rekordów, które są zacne głównie przez fakt, że nikt tego nie robił.

Zrobił rzecz wielką, dostępną tylko dla ścisłego Olimpu takich pojebów. Aczkolwiek śmiem twierdzić, że wśród tych właśnie "pojebów" jest całkiem sporo osób, które gdyby zechciały, to by ten wynik nie tylko poprawiły, ale wręcz zniszczyły.

Dlatego niespecjalnie lubię pisania o rekordach, jeśli nikt tego nie robił. Przetarł szlak, możliwe, że nikt się na to nie porwie. Niemniej po prostu ładniej brzmi taka trasa, niż gdyby przebiegł sobie ot, Afrykę, bo tam rekordy już masz i zajął jeden z rezultatów z dołu. Stąd ten "rekord" bym wyrzucił, nie widzę sensu szafowania tym.

GURU2piorunów

@nxo Przebiec tą trasę jest mozlwe dla wielu. Przebiec tą trasę bez żadnego supportu - to już zupełnie inna para kaloszy :smiley:

Gruba ryba8piorunów

@npnptcn no wiesz, 74km dzien w dzien, w mokrych butach, drogami bez szlaku, po bagnach, rzekach itd to tak srednio konfortowo bym powiedzial. Watpie, żeby szybko ktos to pobil, tutaj istotna role odgrywa psychika, a Romka ciężko zlamac.