Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Heheszki w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Zapytałem (5.6) czy Samsung Galaxy S21 Ultra będzie działał w próżni kosmicznej.

Tak, będzie działał dopóki się nie przegrzeje lub nie zamarznie.

I nie będzie można pogadać bo brak atmosfery "utrudnia" przenoszenie dźwięku xd

Natomiast przy odpowiednio ekranowanej obudowie mógłby obsługiwać satelitę jako komputer pokładowy. Fajnie, nie?

Bo myślałem że go rozsadzi bateria, a ekran się rozwarstwi. Odpalam.

Komentarze (15)

Fanatyk3piorunów

@Heheszki Usłyszeć może nawet usłyszysz, jeśli przyciśniesz go do twarzy. Kości i tkanki człowieka też przenoszą wibracje. Problemem będzie raczej co się z Tobą stanie, kiedy będziesz chciał gadać przez telefon w próżni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A nagrzewanie / stygnięcie jest zależne w dużej mierze od oświetlenia. Pewnie na orbicie okołoziemskiej dałoby się tak go ustawić, aby trzymał temperaturę w okolicach 20 stopni Celsjusza. Przy absolutnym braku światłą, nawet zużywając baterię w 24h, nie dogrzejesz ani tym bardziej nie przegrzejesz telefonu.

Fenomen1piorunów

Tymczaem copilot: dlaczego wstawiłeś tam przecinek? Przecież w danych źródłowych jest kropka. Copilot: masz całkowitą rację! Poprawiam wszystkie dane tak jak w pliku źródłowym! K⁎⁎wa jełopie jeszcze w jednym miejscu jest przecinek!!! Copilot: masz całkowitą rację! Poprawiam wszystkie dane tak jak w pliku źródłowym!!!

Osobistość1piorunów

Ale za to zegarek odporny do 50 metrów działałby normalnie!

Ciekawe co jeszcze z takich normalnych rzeczy by działało, a co nie. Samochód - nie, nie ma tlenu.

Mikrofalówka - tak, z tym, że jedzenie może słabo znieść próżnię. Jajka i parówki by pękały.

Ogniska nie rozpalisz. Ale pranie mogło by bardzo szybko wyschnąć. Tylko wystawione na słońce będzie szybko blaknąć.

Najciekawsze, że nawet przed wyjściem na spacer musisz ileś godzin spędzić na prebreathingu czystym tlenem/mieszanką bez azotu, bo po nagłym wyjściu do obszaru niskiego ciśnienia azot zacząłby wytrącać się we krwi jako bąbelki, co boli i jest groźne dla życia.

Osobistość2piorunów

@Komenda_Miejska_Polucji reakcja spalania prochu zachodzi za szybko, żeby mogła używać tlenu z powietrza. W prochu już jest utleniacz. Więc każda broń będzie działać w próżni. Tylko nie tak dobrze.

Problem jest poruszany w drugim tomie.

Po pierwsze odrzut - po strzale zaczęlibyśmy się kręcić jak Rusek z popularnego ostatnio filmiku. Wektor siły odrzutu musi przechodzić przez środek masy, albo zaczniemy się kręcić. W próżni nie ma powietrza hamującego ruchy, więc kręcić będziemy się w nieskończoność.

Modyfikacje obejmowałyby odrzut (chyba istnieje prototypowa broń bezodrzutowa) oraz mechanikę broni. Specjalne smary nie parującej w 0 atm oraz inne sposoby chłodzenia. Może powietrze nie jest tak dobre w chłodzeniu jak woda, ale w porównaniu do próżni jest jak woda w porównaniu do powietrza.

Inspirator1piorunów

@Legendary_Weaponsmith A tak zapytam, bo może się znasz lepiej - istnieje mit o tym, że nie da się używać broni w kosmosie. Da się, lecz dzieje się to za pomocą jakiegoś utleniacza, dodanego do prochu. Pytanie, czy dałoby się to zastosować w silniku samochodowym, dodając ten utleniacz do paliwa? XD

Osobistość2piorunów

@myoniwy nie ma do tej pory polskiego tłumaczenia chyba. Ale facet włożył tyle pracy w research, że czyta się trochę jak hard sci fi, a trochę jak dokument, a nie thriller near future.

Bardzo polecam. Nie jest długa, nie ma trudnego języka. Zwłaszcza na jakimś Kindle, gdzie po przytrzymaniu słowa 1s mamy opis ze słownika.

Osobistość2piorunów

@myoniwy widzę jest tu drugi fan podróży kosmicznych!

Czytałeś już delta V i critical mass Daniela Suareza?

Co sądzisz o kombinezonach kompresyjnych, pozwalających na EVA w 1atm? Pojawiają się pod w drugiej książce, chyba już koło 2040 roku.

Gruba ryba1piorunów

Czemu ekran miałby się rozwarstwić?

Lider2piorunów

@Heheszki :grinning: Niedawno w pracy na fali ejaj-optymizmu i kolejnej rozsyłki propagandowych maili kumpel zadał copilotowi pytanie cytuję "jak często pierdolisz głupoty?". Taki festiwal wykręcania się i lingwistycznych fikołków jaki po tym pytaniu nastąpił w sumie był odpowiedzią samą w sobie :grinning: