Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika kubex_to_ja w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

216piorunów

Z racji ogromnego wsparcia, jakie mi okazaliście przy wpisie o chorobie mamy, jestem wam winien opisania dalszej części tej historii.

Niestety bez happy endu.

W dniu urodzin mamy, mój brat, który był z nią na miejscu, dał mi znać, że z mamą jest już bardzo źle. Postanowiłem więc (również za waszą namową), że rano wsiadam w auto i lecę do Niemiec się z nią pożegnać. Tak też zrobiłem. Z mamą faktycznie było źle, dostawała już w zasadzie tylko morfinę i kroplówki, bo jeść już nie mogła, ale w miarę jeszcze kontaktowała, mimo silnego naćpania morfiną i nie wyglądało na to, że jest to już koniec. To była środa. W międzyczasie padł pomysł o przewiezieniu jej do Polski, do hospicjum. Cała rodzina zaangażowała się, aby znaleźć transport i hospicjum tu u nas. I udało się, wszystko już było w zasadzie załatwione, więc w piątek postanowiłem wracać. Niestety nowotwór miał inne plany i w poniedziałek, tym razem w swoje imieniny, zmarła.

Zaoszczędziła sobie więc „podróży” w karetce do Polski, o którą bardzo się obawiałem, bo mama była okropnie obolała i bałem się, że może tej podróży nawet nie przeżyć. Podróż była, ale już niestety w urnie. W tę sobotę odbył się pogrzeb u nas w Polsce.

Cieszę się jedynie, że nie cierpiała, jak to często bywa, miesiącami, bo na wyleczenie w tym stadium i tak nie było co liczyć.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję wam za słowa wsparcia i kopa w d⁎⁎ę, abym nie zwlekał, tylko ruszał do niej.

Komentarze (30)

Gruba ryba3piorunów

@kubex_to_ja chciałbym powiedzieć że z czasem będzie lepiej. Ale prawda jest taka że będzie inaczej. Ja tęsknię za tymi co odeszli. Czasami mi się snią. Przez to kocham ich bardziej niż kiedy byli tu obok. Mojego zmarłego przyjaciela,nktory zawsze umiał mi wszystko po chłopsku wyjaśnić czy ojca który zawsze wspierał a teraz ten filar runął i to ja musiałem stać się filarem dla samego siebie. Jakoś to będzie. Wszyscy uczymy się żyć na nowo po takich przeżyciach.

Gruba ryba2piorunów

@kubex_to_ja straciłem tatę 2 lata temu, w sposób nagły i niespodziewany. Ostatnie co mu powiedziałem to zwykłe "na razie". Nadal brakuje mi jakiegoś pożegnania, chociaż wiem że odszedł tak jak zawsze chciał, bez strachu. Dobrze że pojechałeś, bo myślę że też by Ci tego brakowało.

Moje kondolencje.

GURU7piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Gruba ryba1piorunów

@Belzebub co ja Ci powiem. Nieraz czułem się tak że bym zębami tynk gryzł. A jednak jak widziałem że ktoś chce pomóc i powie coś miłego albo poklepie po plecach to jakoś tak lżej człowiekowi. Wiadomo że niewiele ale jednak zawsze to coś. Jak ktoś przeżył coś takiego to rozumie.

GURU2piorunów

@Belzebub możesz wziąć na wiarę, że nie jestem teoretykiem.

mnie po prostu wkurwia, ale to nie znaczy, że innym nie pomaga. tak po prostu się wyżaliłem.

GURU0piorunów

@Belzebub troche mnie wkurwia ta rada "trzymaj się".

trzeba mieć czego się trzymać.

to nie przytyk @Belzebub ,ale budowle się stawia na fundamencie.

moi rodzice jeszcze żyją, mojej żony różnie.

nasze dzieci dają nam nadzieję, że właśnie w nich przetrwamy, bo już niedługo o nas będą sąsiedzi mówić w czasie przeszłym.

to im budujemy, dajemy fundament. jak chcemy, żeby rósł w góre, tak mu pozwólmy.