Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Van-der-Ledre w Dyskusje

Debiutant

w Dyskusje

2piorunów

Z miast USA, w jakich bywałem, niezbyt lubiłem Nowy Jork. Ogólnie miasto bardzo brudne, zatłoczone, w niektórych rejonach i niebezpieczne. Ale miało coś w sobie, pewną magię. Teraz gdy jestem upadłym psychicznie człowiekiem, reanimuję wspomnienia z lepszych czasów. Jak niewyobrażalny jest to przeskok. Wtedy wybrzydzałem w metropoliach, teraz mogę sobie powybrzydzać co najwyżej o której sie obudzę i czy przyjdę 10 min przed pracą.

Jedyne imprezy na jakich byłem, w dużej ilości to te rodzinne, rodzina, znajomi rodziny, inne rodziny rodzin itd. Byłem dzieckiem, które łaknęło świata, widząc jego najlepsze strony i to, co oferuje. Gdy wszyscy się bawili, lubilem się na chwilę zatrzymać i spojrzeć, spojrzeć na to co było mi dane widzieć. Potęgę tego, co stworzył człowiek, potęgę tego, jakie życie miałem stworzone przez rodziców. Czułem wielką wdzięczność, że mogę tak żyć. Tamten stan mogłem nazwać życiem, takim prawdziwym życiem. Z rozrywką, z emocjami, z nowymi doświadczeniami, z kochającymi osobami.

Lubiłem te zabawy w Nowym Jorku, nocą to miasto zmieniało swoje oblicze, piękne widoki z apartamentów, muzyka podczas zabaw, dużo ludzi, nawet trochę rówieśników z którymi mogłem się bawić. Byłem w centrum świata, wszędzie kolory, emocje, zabawa, radość, czysta ekstaza. Każdy był zadowolony, rodzice spijający szampany ze znajomymi, wujek z ugoszczenia nas, ja z innymi dziećmi z atrakcji, dziadkowie ze względnego spokoju piętro wyżej, ludzie z innych rodzin z dobrej zabawy. Wszystko było świetnie. To jest tak niewyobrażalna różnica ze stanem obecym, gdzie ja wtedy myślalem, że tak skończę.

Ale takie wspomnienia podtrzymują przy życiu, to moje hyper copium, kroplówka. Ja wiem czym jest prawdziwe życie, wiem jak to jest na prawdę żyć, dlatego bawi mnie n0rmictwo wmawiające nam, że nasze marne egzystencje są coś obecnie warte, nie nie są. I mówię to jako ktoś, kto faktycznie "żył". I z tamtej perspektywy faktycznie świat jest wspaniałym miejscem, pełnym możliwości i nowych wrażeń. Nie dajcie sobie wmówić, że tak wygląda życie, jak teraz nasze. Są ludzie na tym świecie, którzy nadal żyją tak ja wtedy. Kiedy daj Boże będzie któremuś z was dane, osiągnąć ten pułap, to zobaczy jaką marnością była jego przeszłość.

Przypomniała mi tą opisaną wyżej scenę z moich wspomnień, piosenka którą zasłyszałem dziś w radiu, leciała wtedy podczas zabawy, a ja patrzyłem, patrzyłem i się napawałem. Tylko to mi teraz zostało, patrzeć oczami tamtego chłopca na piękne wspomnienia...

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!