Wpis użytkownika RogerThat w Hydepark
RogerThatFanatyk
5piorunówWłaśnie w radiu usłyszałem, że w szkołach będą zmiany oceniania zachowania. Nie znam szczegółów, to była zapowiedź.
Ale uderzył mnie termin "oceniania zachowania". Jesteś dzieckiem i od małego oceniają, że takie zachowanie jest źle, a takie dobre. Od małego tłumią ciebie. Przecież to indoktrynacja na miarę germanizacji.
I co najlepsze - w imię czego? W imię czego dorośli tłumią swoje dzieci? Własnej wygody. Własnego komfortu i spokoju.
To po cholerę wam te dzieci?
Komentarze (14)
@RogerThat kolego ale ocenianie zachowania to w szkole bylo od niepamietnych czasow. Oczywiscie za moich czasow to dzialalo tak, ze jak ci "kolega" wyplacil prawego w dziaslo na przerwie to nikt nic nie widzial, ale jak ty "biegles" po korytarzu to byla uwaga xD
@RogerThat wydaje mi się ze masz dobrą intuicję ale niedomyślaną myśl. Bo sam zamysł żeby nauczyć dziecko filozoficznych zasad życia w społeczeństwie jest okej. A ze w rzeczywistości nauczyciele gnoją i doceniają albo pomijają w ocenie nie to co powinni no to tak działa świat i musisz to zaakceptować.
Myślę ze systemowe rozwiązanie problemu ograniczania patologicznych zachowań i wspierania postaw prospołecznych niezależnie od sytuacji domowej jednostki to praca na miarę Nobla o ile w ogóle jest możliwa do rozwiązania.
@wombatDaiquiri właśnie to mam na myśli - czyli wymuszenie interakcji nauczyciel vs uczeń vs rodzice. W końcu wychowanie głównie odbywa się w domu. A większość jednak nie ma w dupie tego, że dziecko ma problemy z zachowaniem w szkole albo kłopoty w relacjach. Do tego ocena z zachowania "dobry" "poprawny" jest kontrproduktywna. A jak się zobaczy takiego dzieciaka patusa i rodzica patusa, to instytucja bata będzie łatwiejsza do uruchomienia.
Co do psycholog to ciężko powiedzieć co miała na myśli, ale też gimnazjum męskie to już brzmi jak ostra patologia z samego założenia. Gdyby takie spotkanie było z rodzicami i personalnie, to psycholog jako pośrednik już jest systemowym punktem wyjścia.
Żeby ten dyskusji nie drążyć, to tylko podsumuje, że imho oceny z zachowania są ch_jowe i wymagają zmiany, raczej nie ma tu kontrowersji. I naprawdę ciężko będzie to zj_bac, chyba, że pójdą dalej w "punkciki", to będzie można temu systemowi tylko betonowy nagrobek dołożyć.
@AureliaNova ocena opisowa chuja daje, jeśli rodzice i dziecko maja ja po prostu w dupie. Brak środków represji dla skrajnych przypadków.
Psycholog natomiast czasem więcej zaszkodzi niż pomoże. Pamiętam jak w gimnazjum, w męskiej klasie, przyszła pani psycholog żeby porozmawiać o tym ze PEWNEGO KOLEGĘ podobno prześladują INNI KOLEDZY i nie powinni tak robić. No beka z niego była jeszcze większa ze się stara baba za nim wstawia w taki nieumiejętny sposób i to najwięcej co mu może zaoferować system.
@wombatDaiquiri nawet zmiana na ocenę opisową i obecność psychologa w każdej szkole by była zmianą na plus. Nie trzeba Nobla do tego. Szczególnie w systemie który funkcjonuje bez większych modyfikacji od 40+ lat.
Od małego tłumią ciebie. Przecież to indoktrynacja na miarę germanizacji.
@RogerThat albo gorzej... wychowanie!
Bait 8/10 bo odpowiedzialem xD
@Stashqo i to zawsze był żart, a nie wychowanie. Gdyby te oceny były opisowe, to może. A tak to większe znaczenie miały wywiadówki niż ocena z zachowania na koniec roku.
No ktoś musi powiedzieć Jasiowi, że skopanie kolegi w kiblu to nie bardzo ładnie.
@Ravm no kto to powie?
U syna w klasie był gnojek z kuratorem i sprawami w sądzie rodzinnym, m.in. za pobicia, a pani wychowawczyni przepraszała jego rodziców, że nie może wystawić dobrego zachowania.
Ale jakby kurator nie właził to pewnie mialby wzorowe, a ci pobici niższe, bo siniakami na twarzy wykazują braki w utrzymywaniu schludnego wizerunku, narażając na uszczerbek dobre imię szkoły.
w imię zasad
@RogerThat przecież ocena z zachowania była zawsze, bez wpływu na promocje.
@RogerThat a ty masz dzieci ?
@RogerThat ocena która nie wpływa na promocję.
Można mieć naganne i nic z tego nie wynika.