
Wpis użytkownika Yes_Man w Dyskusje
Yes_ManLider
24piorunówTyp w busie mnie dzisiaj strąbił, a potem coś tam jeszcze machał ręką. To jest ta sytuacja w której rowerzysta ma pierwszeństwo przejazdu. Nadmienię że nie władowałem mu się przed maskę, widziałem go z daleka i nie musiał specjalnie hamować.
Sytuację reguluje kilka przepisów, ma.in.:
Art. 27 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym
Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, który znajduje się na przejeździe.
Art. 25 tzw. "reguła prawej ręki"
Post dla wszystkich celem odświeżenia sobie.
Komentarze (35)
@Yes_Man To nie jest skrzyżowanie dróg tylko przejazd rowerowy. Reguła prawej ręki nie ma tu zastosowania. Pytanie kto był pierwszy na przejeździe
@Yes_Man nie udostępnisz pinezki z Google maps? Ta grafika taka 2/10.
@Furto Zdjęcia pokazują stan faktyczny
Trudne się wylosowało.
Zdjęcia na mapach sprzed 9 lat xD Jeśli oznakowanie jest takie samo, to IMO nie ma zastasowania art. 27 ust. 1a. No ale jest to po prostu przejazd rowerowy, a tam zasada "kto pierwszy ten lepszy". Gdybyś jechał od Krętej, to miałbyś ustąp pierwszeństwa, sprawa jasna. Ale jeśli jechałeś DDR i wjeżdżałeś na przejazd, to jak wyżej.
@Furto bus jechał torfową która po łuku przechodzi w Kretą. Kolor czerwony bus, żółty ja. Na zdjęciu widać oznaczony przejazd rowerowy
@Yes_Man Dziwna ta wizualizacja, ale tylko przypomnę, że w przypadku rowerów nic się nie zmieniło i pierwszeństwo ma dopiero ZNAJDUJĄCY się na przejściu, a nie jak w przypadku pieszych 'wchodzący' (wjeżdżający)
Podepnę się, ale pokażę przejazd (?) rowerowy, który dla mnie jest dość kuriozalny, ale może się po prostu nie znam. Znajduje się w Krakowie przed mostem Wandy (o tutaj). Na samej jezdni nie ma oznaczonego przejazdu dla rowerzystów, natomiast przed tym miejscem pojawia się znak A-24, który przed nimi ostrzega. Na załączonym obrazku zaznaczyłem na żółto jak przebiega ścieżka rowerowa, a na czerwono miejsce, w którym często przejeżdżają rowerzyści przecinając jezdnię. I teraz pytanie: czy w tym miejscu zaznaczonym na czerwono mogą przejeżdżać rowery? Krawężnik jest obniżony, widać przerywaną linię, ale brak jest oznaczenia np. P-11. Ja to rozumiem tak, że wtedy rowerzysta przecina jezdnię na zasadach ogólnych i kierowca nie ma obowiązku się zatrzymać, bo według przepisów to nie jest skrzyżowanie. Ogólnie według mnie to niezbyt fajne miejsce
@SuperMarian rowerzysta w tym przypadku musi ustąpić pierwszeństwa wszystkim pojazdom poruszającym się po ulicy Półhalki
@Piechur Na pewno rowerem może przeciąć jezdnie i przejechać na drugą stronę. Pierwszeństwa rower nie ma (moja opinia). Generalnie powinien być tam obecnie przejazd rowerowy/przejście dla pieszych. Ruch i tak jest spowolniony przez obecne tam rondo i korki które mam występują
@Piechur rowerzysta widzi od strony ścieżki koniec tej trasy więc wjeżdżając na ulicę włącza się do ruchu, czuli musi ustąpić to pierwszeństwa
@Yes_Man pojeździłem ostatnio trochę po Neapolu i okolicach, więc: pierwszeństwo ma ten który jest szybszy i ma głośniejszy klakson( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@LondoMollari i przepuszczającą pieszych na przejściach
@PlatynowyBazant Kiedy tam byłem, wydawało mi się, że jestem jedyną osobą na wyspie używającą kierunkowskazów i zatrzymującą się przed stopami.
@LondoMollari kilka razy byłem na przestrzeni kilkunastu lat ale nigdy niżej niż Rzym. W ostatnie wakacje na północy i Toskanii objechałem prawie 4k km i było lepiej niż dawniej. Na tych dzikusów z południa nie byłem gotowy 😉
@PlatynowyBazant We Wloszech, im bardziej na południe, tym gorzej. Polecam Sycylię - emocje z jazdy lepsze niż na torze.
@Yes_Man mój potrąciciel zatrzymał się przed przejazdem. Miał wszakże czerwone światło. Widział mnie, ja jego. Nie przeszkodziło mu to jednak by nagle ruszyć wywalając mnie w kierunku ruchliwej drogi. Życie ¯\\(ツ)/¯
Powiem Ci, że mogliby to prawo tak skonstruować, by było raczej debiloodporne. Łatwiej byłoby im wstawić trójkąt, zamiast liczyć na przemyślenia.
@dradrian_zwierachs rondo z wyskoczenią?! :thinking_face:
@Yes_Man to wybudujmy wiadukt albo wyskocznie! 😉
@dradrian_zwierachs postawisz trójkąt i będzie: myślałem że zdążę, nie zauważyłem znaku, nie zauważyłem rowerzysty itp
Jeździmy za szybko, a nos w telefonie nie pomaga
Przykro mi ale słowo klucz jest:
który znajduje się na przejeździe
jeżeli byłeś przed przejazdem to hamujesz i czekasz na reakcję kierującego autem. Z tego co kojarzę, przepis jest tak napisany specjalnie, aby kierowca miał motywację do zatrzymania się, ale obowiązku nie ma - bo rowerzysta jeszcze przed przejściem. W takim wypadku zawsze zależy kto pierwszy jest na pasach - serio xD
@Skawarotka no i masz Pan czerwoną kartkę. Z kretynami nie rozmawiam.
Zdrowy rozsądek bazuje na faktach i naukach, a nie czyimś widzimisię. Jak jedziesz rowerem i przypierdoli w ciebie samochód, to będziesz w dużo gorszym stanie, niż samochód i kierowca samochodu - to fakt kretynie, a nie kwestie doswiadczenia życiowego. Dla własnego bezpieczeństwa dobrze jest uważać i to (w moim mniemaniu) jest zdrowy rozsądek, ale widać że Tobie nie było dane się z nim spotkać.
Jak dla mnie od dzisiaj możesz Pan nie istnieć, za 24h lecisz na czarną.
@Fen a czym to jest jeśli nie zbiorem własnych doświadczeń które wykreowały Ci światopogląd i zbiór zachowań które uważasz za normalne. Problem w tym że każdy ma inne doświadczenia więc dla każdego "normalne" to co innego.
Jeden powie że zgodnie ze zdrowym rozsądkiem kierujący samochodem powinien uważać na niechronionych uczestników ruchu, kto inny powie że wg zdrowego rozsądku to niechroniony uczestnik powinien uważać na ciężkie pojazdy.
Teraz zamień w tym zdaniu "zdrowy rozsądek" na "chłopski rozum" a przekaz wcale się nie zmieni. Stąd myślę że oba te określenia są synonimem i dlatego są głupie. Zmienia się tylko to kto ich używa.
@Skawarotka oj, żółta kartka!
Jak dla ciebie zdrowy rozsądek i chłopski rozum jest tym samym, to ja podziękuję za dalsza konwersacje.
@Fen to określenie " zdrowy rozsądek" jest tak samo glupie jak " chłopski rozum", bo wg każdego jest trochę inne.
Nie ma czegoś takiego jak skrzyżowanie DDR z drogą. Jest droga z przejazdem dla rowerów.
@Fen no właśnie na "wizualizacji" masz trzy linie białych prostokątów co bardziej sugeruje linie warunkowego zatrzymania na skrzyżowaniu równorzędnym. zastanawia brak czwartej linii, dlatego jak @Skawarotka słusznie stwierdził oznakowanie na rysunku jest z dupy. zadziwia jednak jak łatwo z niejednoznaczych danych wyciąga się konkretne wnioski.
1. Definicja drogi dla rowerów
Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym, droga dla rowerów to:
> „drogę lub część drogi niebędącą jezdnią”
Dalsza część przepisu określa jej oznakowanie oraz użytkowników, dla których jest przeznaczona.
ELI - European Legislation Identifier
Wynikają z tego trzy ważne rzeczy:
* Droga dla rowerów może stanowić samodzielną drogę albo część innej drogi.
* Droga dla rowerów nie jest jezdnią.
* Droga, jezdnia i droga publiczna to trzy różne pojęcia prawne.
2. Definicja drogi
Art. 2 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym odsyła do art. 4 pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
Tam drogę zdefiniowano jako budowlę stanowiącą całość techniczno-użytkową, usytuowaną w pasie drogowym i przeznaczoną m.in. do ruchu pojazdów oraz pieszych.
Sejm API
Oznacza to, że pojęcie drogi jest szersze niż pojęcie jezdni, po której poruszają się samochody.
3. A co z zasadą prawej ręki?
I tutaj dochodzimy do sedna Twojego pytania.
Art. 25 ust. 1 przewiduje pierwszeństwo pojazdu nadjeżdżającego z prawej strony na skrzyżowaniu. Natomiast art. 25 ust. 3 rozszerza tę regułę również na przecinanie się kierunków ruchu poza skrzyżowaniami.
Jednak nie oznacza to, że na każdym przecięciu drogi dla rowerów z jezdnią automatycznie obowiązuje reguła prawej ręki.
Trzeba uwzględnić przepisy szczególne:
* Art. 27 ust. 1 – pierwszeństwo rowerzysty znajdującego się na przejeździe rowerowym.
* Art. 27 ust. 3 – pierwszeństwo rowerzysty, gdy samochód przejeżdża przez drogę dla rowerów.
Art. 17 ust. 1 pkt 3a – włączanie się rowerzysty do ruchu przy wjeździe na jezdnię z drogi dla rowerów, z przewidzianymi wyjątkami.
Wniosek: Masz rację, że droga dla rowerów jest prawnie drogą. Ale to, czy jej przecięcie z jezdnią podlega regule prawej ręki, zależy od konkretnej organizacji ruchu i charakteru tego przecięcia.
Czyli w zależności czy droga rowerowa przecina jezdnię, czy to jezdnia przecina drogę - musi być oznaczone znakami poziomymi chociażby. Na wizualizacji z pierwszego posta są prostokąty, wiec droga rowerowa przecina jezdnię, a to oznacza że auto ma pierwszeństwo, ale tylko do momentu jak rowerzysta jest na przejeździe, wtedy już kierowca nie może wjechać.
No i jeszcze raz apeluję:
**
Jak jedziesz rowerem i widzisz auto to zachowujesz skupienie i ograniczasz do zera z zaufaniem do kierującego pojazdem, bo nie warto na nagrobku mieć sentencji "ale miałem pierwszeństwo".**
@Fen a gdzie jest powiedziane że to nie jest droga? Z rysunku OPa pierwsze o czym bym pomyślał to że jest to droga w całości przeznaczona dla rowerów (w sensie że na tej drodze nie ma jezdni).
Właśnie wrzuciłem to w AI, żeby się wypowiedziało i tutaj kluczową rolę odgrywa oznaczenie przejazdu i kategorie tych dróg. Czy jest to ścieżka, czy droga, a poza tym, czy jest to przejazd oznaczony, czy też nie. W skrócie:
Jeżeli jest to wyznaczony przejazd rowerowy (znak poziomy P-11, czyli dwa rzędy białych kwadratów), obowiązuje art. 27 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym:
* Rowerzysta jest już na przejeździe – samochód musi ustąpić.
* Rowerzysta dopiero zbliża się do przejazdu – nie ma automatycznego pierwszeństwa przed samochodem jadącym prosto.
Strona, z której nadjeżdża rowerzysta, nie ma tutaj znaczenia.
Natomiast jeżeli jest to rzeczywiście ciągła droga dla rowerów, przez którą przejeżdża samochód, może mieć zastosowanie art. 27 ust. 3, nakazujący kierowcy ustąpienie rowerzyście.
Ja tutaj proponuję wspólny front wszystkim kolegom i wszystkim rowerzystom, zgodny z zasadami dużo ważniejszymi niż jakieś durne przepisy, czyli zasadami zdrowego rozsądku:
Jak jedziesz rowerem i widzisz auto to zachowujesz skupienie i ograniczasz do zera z zaufaniem do kierującego pojazdem, bo nie warto na nagrobku mieć sentencji "ale miałem pierwszeństwo".
@wonsz no tak, poza skrzyżowania ale na drogach... ścieżką rowerowa to nie jest droga. Tak samo jakbys chciał na długiej prostej (np. na drodze krajowej) wpuszczać wszystkich wyjeżdżających z lasu, o ile wyjeżdżają z prawej strony.
Nie róbmy sobie z logiki i wyrywkowo czytanych przepisow Pani lekkich obyczajów...
Edit, gdyby autovjechalo z drugiej strony, to rowerzysta ma go ze swojej prawej, czyli musi przepuścić auto tak? No panowie... myślenie nie boli. Jak jest pieszy i ma auto "z prawej" to tez przepuszcza auta?
@Fen art.25 ust.3 rozszerza prawą rękę poza skrzyżowania
@Yes_Man to jest przecięcie ścieżki rowerowej z jezdnią tak? To jaka prawa ręka? To jest skrzyżowanie drog równorzędnych? Z opisu raczej wnioskuję, ze nie
@Fen tutaj masz dwa zdarzenia: przejazd + regułę pierwszeństwa z prawej
Art. 25 tzw. "reguła prawej ręki" - kiedys uslyszalem ze - prawą to moge panu w ryja dać więc ten tego