
Wpis użytkownika tomilidzons w Hydepark
tomilidzonsGURU
8piorunówTak wielkie patologie są w polskiej służbie zdrowia, że nie wiem czy jakakolwiek reforma zdoła ją uzdrowić.
https://wiadomosci.wp.pl/ponad-13-mln-zl-kary-dla-szpitala-w-miastku-chodzi-o-dzialania-spolki-neurochirurgow-7313050833717728a?utm_source=twitter&utm_medium=social&utm_campaign=ttwp&utm_term=post&utm_content=wiadomosci
Komentarze (5)
Szpital zapłaci karę z pieniędzy podatników (bo to publiczna placówka) do budżetu państwa, z którego to budżetu pobrał kasę na te oszukańcze kontrakty?
Dobrze rozumiem?
@paczjapa No ale niestety tak to wygląda i taka jest cecha demokracji i państwa prawa. Jeśli dyrektor szpitala nie popełnił błędów prawnych to zarówno jemu, jego kolegom którym wypłacał pieniądze i prezydentowi miasta grozi utrata stanowiska.
Jeśli popełnili błedy i podłozyli się tymi decyzjami, to grozi im więzienie.
@paczjapa Chyba tak, znając Polskę to właśnie tak będzie. Choć być może zostaniemy miło zaskoczeni i prokuratura postawi zarzuty karne osobom fałuszującym dokumentację i rozliczenia albo akceptującym kontrakty po 300k za dzień.
To możliwe i niezależne od kary jaką nałożył NFZ. Ale w PL trwa długo.
@matips OK, czyli krócej, zapłaci podatnik (lokalny), ale lokalnym bonzom z głowy włos nie spadnie - nikt osobiście nie odpowie za podpisanie umów na ponad 13 mln zł.
Kara będzie dotyczyć "placówki" i "samorządu" czyli magicznych instytucji zarządzanych przez anonimów, a nie np. członków zarządu, którzy powinni ww. kwotę pokryć z własnej kieszeni.
@paczjapa Tak, choć pomijasz w swoim rozumowaniu rozdział władzy samorządowej od centralnej. Szpital zapłaci karę ze swoich środków, a właścicielem szpitala jest (?) samorząd. Tym samym samorząd będzie albo musiał dofinansować szpital kosztem innych obszarów swojej działalności, albo go zamknie. Pieniądze trafią do centralnego NFZ osłabiając pozycję samorządu, który niechlujnie nadzorował swój szpital.
Jednak tak, ostatecznie zapłacą za to mieszkańcy tracąc szpital lub inne usługi samorządowe, ale "teoretycznie" mogą za to rozliczyć władze miejskie w trakcie następnych wyborów. Hmm, choć właściwie to mogą nawet rozliczyć ich nawet szybciej, jak dowodzi przykład Krakowa.
Analogicznie widzimy to na poziomie UE, która w ramach kary blokowała KPO dla Polski. Też w sumie jedne środki z instytucji publicznej nie trafiły do innej instytucji publicznej, ale w wyborach parlamentarnych stanowiły jakiś tam wątek ważący na wyniku.
Można dodać, że kara ze strony NFZu nie wyklucza postawienia zarzutów defraudacji albo działania na niekorzyść spółki konkretnym osobom. To jednak rola prokuratury albo miejskich prawników.