Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika GreatSouthernFrendkill w Dyskusje

Twórca

w Dyskusje

2piorunów

Tak sie śmiejemy z z tego ich braku powszechnego dostępu do sluzby zdrowia i edukacji, coraz większego rozwarstwienia. Nie mozemy sie nadziwić, ze jakto tak, w tak rozwinietym kraju, takie warunki. I wlasnie mi sie połączyly kropki, ze przeciez to jest ta sama sytuacja co w Rosji - chcesz wyjsc z biedy? Wstąp do armii. Przeciez to jest celowe utrzymywanie zlych warunkow bytowych, zeby zawsze był chętny rekrut, ktory moze poprawic w ten sposob swoj status. To w Europie jest problem z poborem, nie tam.

Komentarze (4)

Gruba ryba1piorunów

Echhh.

Mieszacie tutaj rzeczywiste problemy systemowe z daleko idącymi wnioskami, których nie popieracie dowodami.

USA mają poważny problem z nierównościami społecznymi, kosztami studiów i dostępem do opieki zdrowotnej. Armia oferuje świadczenia edukacyjne, ubezpieczenie i stabilne zatrudnienie, więc dla osób z ograniczonymi perspektywami może być atrakcyjną drogą awansu społecznego. To jednak nie dowodzi, że państwo celowo utrzymuje obywateli w biedzie, żeby zapewnić sobie rekrutów. Istnienie bodźca ekonomicznego nie jest dowodem na celowe stworzenie warunków, które ten bodziec wzmacniają. Co więcej, ubóstwo może również ograniczać możliwości rekrutacji, choćby przez problemy zdrowotne i edukacyjne kandydatów.

Argument o darmowych studiach w wojsku również wymaga doprecyzowania. Program GI Bill rzeczywiście umożliwia finansowanie edukacji, ale uprawnienia i wysokość świadczeń zależą m.in. od przebiegu służby. Nie jest to bezwarunkowo darmowa edukacja, lecz świadczenie powiązane ze zobowiązaniami i ryzykiem służby wojskowej. Porównywanie tego z Rosją, gdzie oprócz rekrutacji kontraktowej stosuje się również przymusową mobilizację, pomija istotną różnicę.

Podobnie z systemem penitencjarnym. Dysproporcje rasowe w statystykach osadzonych i komercjalizacja części więziennictwa są faktami. Jednak według Bureau of Justice Statistics w 2023 roku zaledwie 7,1% więźniów pozostających pod jurysdykcją władz stanowych i federalnych przebywało w placówkach prywatnych. To ważny problem dotyczący konfliktu interesów i bodźców finansowych, ale nie dowód na istnienie centralnie zaplanowanego mechanizmu produkowania więźniów. Sprowadzanie perspektyw czarnoskórych Amerykanów do rapu, koszykówki i przestępczości jest z kolei zwyczajnie stereotypowe.

Na koniec dorzucacie jeszcze Iran, Afganistan, Wenezuelę, Kubę, Ukrainę i osoby LGBT, jakby wszystkie te kwestie wynikały z jednego mechanizmu. Tymczasem każda ma inne uwarunkowania polityczne, historyczne i ekonomiczne.

Można wykazać, że określony system generuje nierówności, że niektóre grupy na nich korzystają, a nawet że mają interes w ich utrzymywaniu. Ale to nadal nie dowodzi, że cały system został celowo zaprojektowany właśnie w tym celu. Warto rozróżniać konsekwencje polityki, interesy poszczególnych podmiotów i udowodnione intencje. Bez tego analiza społeczna zamienia się w teorię spiskową.

GURU2piorunów

No dokladnie, tak samo robia tam z czarnymi, to nie tak ze oni sa urodzonymi kryminalistami, systemiczna bieda publiczna edykacja to dno wiec twoje opcje to rap, koszykowka albo gangsterka, a potem cap i lagruuuu eee nie, do lagru to za komuny, u es ej to wiezienie prowadzone przez prywatna firme gdzie typy robia za grosze i cala instytucja przynosi zyski. Te same taktyki, ta sama retoryka, i zeby to sie trzymalo kupy trzeba zawsze znalesc ostatnia czesc ukladanki : wroga. Iran afghanistan Venezuela cuba ukraina homo europa itp itd.