Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Panda w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

13piorunów


Korzystając z okazji, że mamy tutaj ekspertów w każdej dziedzinie, może ma ktoś doświadczenie z plecakiem-nosidłem dla bombelka? Mała zaraz skończy rok i ciągnie mnie na górski szlak, a nie chciałbym wydać kasy na badziew. Opinie mile widziane.

Komentarze (16)

Gruba ryba3piorunów

Mam Deuter Kid Comfort 1 plus, kupiony w Decathlonie. Nosiłem w nim obydwie swoje pociechy. Przy zakupie zwróć uwagę przede wszystkim na wygodę dziecka, ale także na swoją. Wszelkie regulacje (pasów dla dziecka, wysokość siedziska, pasa biodrowego etc.) mile widziane. Daszek jest spoko, bo chroni nie tylko przed słońcem, ale też przed gałęziami. Strzemiączka na nóżki koniecznie, żeby nie majtały się luzem. Dziecko najpewniej będzie w nosidle zasypiać, więc dobrze mieć jakąś chustę albo coś miękkiego, żeby obwiązać boczne paski, jakby tam główka się oparła, żeby nie było otarć. Dobrze też, żeby było miejsce na bukłak z wężykiem - to ułatwi życie Tobie. Z akcesoriów warto zainwestować w pelerynę/osłonę na nosidełko na wypadek deszczu

Gruba ryba2piorunów

@Panda mam i używam, zwróć uwagę przy zakupie/wypożyczeniu, żeby szelki były dość szerokie. Po tych wakacjach będę sprzedawał swój.

Gruba ryba1piorunów
Fanatyk5piorunów

@Panda sprawdzałeś czy lubi siedzenie w czymś takim? Mój starszy syn, jak był maluchem, to za skarby nie dał się w tym usadzić. Generalnie w niczym, co służyło do noszenia go. Był ryk, bunt, wierzganie nogami i ogólna tragedia.

Autorytet2piorunów

@WatluszPierwszy @Panda

U mnie było to samo - syn nie wysiedział w nosidełku ani chustonosidle. Jedyne co zdawało egzamin to takie siodełko od nosidełka chicco, ale to tylko do odciążenia pleców przy noszeniu w domu.

Osobistość4piorunów

@WatluszPierwszy właśnie miałem coś takiego napisać. Jak moje dziecko miało rok kupiliśmy super nosidełko bardzo dobrej firmy. Okazało się że użyliśmy dwa albo trzy razy bo po 3 min maksymalnie był Ryk krzyk i nie dało się z nim iść