Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika solly-1 w Dyskusje

Fenomen

w Dyskusje

11piorunów

Miałem ostatnio we Wrocławiu okazję zajść do sklepu z pamiątkami i zobaczyłem w nim sporo magnesów podobnych do tego ze zdjęcia, tj. w kształcie granic naszego kraju. No i przyznam, że tę grupę pamiątek odrzuciłbym jako pierwszą z potencjalnego koszyka. Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje. A właściwie chodzi o to, że te granice zostały nam narzucone. Najwidoczniej uderza to w jakiś sposób w moją narodową dumę.

I teraz nie chodzi o to, że chcę romantyzować II RP - bo ten kraj był sporym śmietnikiem. Chyba największymi sukcesami tego kraju było to, że udało mu się powstać i nie rozpaść się od wewnątrz, chociaż tu pomocny okazał się stary, sprawdzony autorytaryzm. Kształt granic tego państwa został jednak ustalony głównie przez nas. Niestety, często przy zastosowaniu brudnych zagrywek, takich jak bunt Żeligowskiego, albo traktat ryski. Trzeba jednak też przyznać, że wtedy wojny i przesuwanie kresek na mapie w ramach "politycznego geniuszu" nie było czymś rzadkim w Europie - nawet jeśli I WŚ sporo w tej sprawie zmieniła. W naszej okolicy łatwiej było o konflikty, bo Polska wróciła na mapę wraz z kilkoma innymi państwami, z czego z kilkoma graniczyła.

Rewizji granic też się nie domagam, bo bądźmy szczerzy - tereny, które zostały nam przydzielone są czymś lepszym od tego, co straciliśmy, nawet jeśli powierzchniowo wyszliśmy na minus. Zresztą, gdyby przypadły nam mniej interesujące ziemie, to też nie wiem, jaki chłam musielibyśmy otrzymać, żebym uznał za krytyczne odzyskanie Kresów. Teraz jest już za późno, żeby o to zabiegać, chociaż np. Lwów historycznie jest bardzo polskim miastem. A nawet jeśli Ukraińskie i Białoruskie władze, z niewiadomych względów, byłyby chętne do oddania nam tych terenów, to byłby to raczej dla nas cios, niż prezent, z kilku względów.

Ale skoro zaobserwowałem takie coś u siebie, to pytam:

Czy masz jakieś szczególne odczucia dotyczące obecnych granic Polski?

  • Tak, mam pozytywne odczucia30% (46 głosów)
  • Tak, mam negatywne odczucia3% (4 głosy)
  • Nie, nie mam żadnych odczuć60% (92 głosy)
  • Wyniki7% (11 głosów)

153 głosów

Komentarze (13)

Autorytet4piorunów

Jedyna co mi nie pasuje to to że nad Mazurami granica nie jest jakieś 100km wyżej na północ

Mocarz1piorunów
Za każdym razem, kiedy widzę te granice, to coś mi w nich nie pasuje

K⁎⁎wa Polakowi nie dogodzisz XD

Osobistość10piorunów

@solly-1 Każde państwo ma granice narzucone przez wolę innych przynajmniej w części, bo każda granica z definicji to punkt styku dwóch bytów. Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego, każda powstała jako pewnego rodzaju kompromis. Gdyby granice Państwa X wyznaczało wyłącznie Państwo X to byłoby jedynym na świecie.

Osobistość0piorunów

@solly-1

co prawda nie mieliśmy wpływu

Jakiś wpływ mieliśmy, tylko ktoś miał większy, jakbyśmy mieli żaden to byśmy zostali jedną z republik radzieckich. No ale to już czepianie się słówek z mojej strony. Podobnie w sumie jak moja pierwsza odpowiedź.


Pierwsza kwestia: ja tego nie rozumiem jako cope, bo nie odsuwam odpowiedzialności od nikogo, ale zastanawiam się czy gdyby to faktycznie był cope to czy byłbym w stanie to zauważyć? Raczej nikt kto coś wypiera nie wie, że coś wypiera, bo to wyparł. Możesz mieć rację, nie umiem tego stwierdzić. Pytanie jak odróżnić cope od normalnego, powiedzmy 'zdrowego' wytłumaczenia?

Może tak: To jest źle, że ktoś miał tak silny wpływ na nasze granice że je wbrew nam zmienił, ale nie czuję potrzeby się na to gniewać. Była wojna, przesuwanie czy usuwanie granic się zdarzało jako jeden z tych łagodniejszy jej elementów. Szkoda, że przytrafiło się nam, ale nie wywalono nas na Madagaskar, tylko wewnątrz z grubsza historycznych granic, rozwiązując jednocześnie problem wieloetniczności kraju. Była cena, był skutek, byli winni i byli poszkodowani, ale minęło już wiele lat, sprawa okrzepła, a nie mam z tym osobistych więzów, więc nie boli mnie to, nie mam odczuć w tej kwestii. Patrzę na współczesne granice i nic nie czuję bo za mojej kadencji takie były zawsze.

Fenomen0piorunów

@KsRobag cope to sugestia(?), że co prawda nie mieliśmy wpływu na przebieg naszych granic, ale w sumie to nikt nie ma pełnego wpływu, więc nie ma tak źle

Osobistość0piorunów

@MostlyRenegade Nawet wujek Józek nie narysował sobie linii tak jak chciał. Bo wtedy przechodziłaby przez Atlantyk. Coś go jednak powstrzymało przed wzięciem całych Niemiec i raczej nie był to brak apetytu.

@solly-1 Nie rozumiem? "Cope" rozumiem jako tłumaczenie sobie porażki wymówkami i niezależnymi od nas czynnikami, żeby odsunąć od siebie odpowiedzialność i nie mierzyć się z faktami. Jak mogę stosować "cope" jeśli coś nie jest moją porażką bo się wydarzyło zanim się choćby moi rodzice urodzili?

Fanatyk1piorunów

@KsRobag

Żadna granica nie jest zdefiniowana wolą wyłącznie jednego bytu politycznego

chyba że tym bytem jest wujek Józek, jak to w naszym przypadku było. Alianci zachodni machnęli ręką, a Niemcy nie mieli nic do gadania.

Autorytet13piorunów

@solly-1 Po wojnie ludzie się śmiali, że Polska to "państwo na kółkach", skoro tak łatwo było przesunąć ją na zachód. Mój ojciec kiedyś to krótko skomentował: "I dobrze. Po co by nam były te błota na Podolu?".

Może to "niepatriotyczne", ale faktem jest, że zachodnie ziemie Polski są bogatsze w surowce naturalne, a na "Kresach" była bieda z nędzą. Lwowa i Wilna szkoda, ale za to w granicach Polski jest teraz Wrocław, Szczecin i Gdańsk.

Nie ma co dyskutować, takie są teraz granice i moim zdaniem jest bardzo dobrze.

Gruba ryba3piorunów

@Lemon_ jak ktoś spermi do Lwowa i WIlina to jest odklejony zwyczajnie. Nawet teraz mamy wyraźny podział na Polskę A i Polskę B, a Wilno i Lwów to Polska C i Polska D. Przez dekady byśmy się bujali z dysproporcjami. Zdecydowanie lepiej mieć właśnie Wrocław, Szczecin i Gdańsk.

GURU15piorunów

Zdecydowanie się cieszę, żę się urodziłem we Wrocławiu niż na bagnach w połowie drogi między Warszawą a Moskwą, skąd 2/4 moich dziadków pochodziło

Fenomen1piorunów

@Ragnarokk no tak, mógłbym powiedzieć coś podobnego, dlatego negatywnie patrzę jedynie na okoliczności "zdobycia" tych ziem, a nie na ich jakość