Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika azovek w Hydepark

Zawodowiec

w Hydepark

6piorunów

Przed pracą naszła mnie refleksja z racji, że zaraz nowy rok.

2 lata temu kumpel zaprosił naszą paczkę do siebie do domu na sylwestra z racji, że jego rodzice pojechali sami gdzieś na imprezę. Każdy z kumpli był ze swoją dziewczyną. Nie powiem, fajnie razem się czas spędzało, było ok.
O północy wyszliśmy z szampanem na taras witać nowy rok i oglądać fajerwerki. Wtedy też w nowy rok wszystkie pary zaczęły się najpierw całować i składać sobie jakieś obietnice, później wiadomo każdy z każdym. Tak mnie to rozpierdoliło psychicznie, że po 30 minutach powiedziałem jakiś farmazon, że obiecałem się spotkać chyba z siostrą. Spędziłem prawie 2h sam w parku na ławce z butelką szampana. To był chyba moment od którego coś mi siadło na banie. Od tamtego momentu nie chodzę już na sylwestra jak ktoś mnie zaprosi.

Cieszcie się, że kogoś macie

Komentarze (3)

GURU4piorunów

@azovek no i to właśnie błąd kolego. Do ludzi trzeba wychodzić, ja tak poznałem jedna ze swoich pierwszych dziewczyn, przyszła sama ze znajomymi na sylwestra a ja byłem sam z innymi znajomymi.
Siedząc "w piwnicy" nic nie zmienisz. Darz bór i głowa do góry.

Zawodowiec1piorunów

@entropy_ no ciekawe jak ci przyjdzie na sylwestra ktoś sam, jak tylko zapraszane byly osoby z naszej paczki, które byly w związkach i ja.

Niesamowite są te niektóre wasze rady