
Polacy czują się oszukani. Zamieszkali w mieszkaniach społecznych, teraz żałują
Mr.MarsGURU
30piorunówMieszkańcy lokali TBS czują się oszukani. Promocja najmu z dojściem do własności okazała się fikcją - po wpłaceniu wysokiej partycypacji i po latach płacenia czynszu pozostają jedynie najemcami bez perspektywy własności mieszkań, w dodatku bez realnego wpływu na remonty bloków.
Mieszkańcy Towarzystw Budownictwa Społecznego, wpłacając wysoką partycypację, liczyli na stabilny czynsz, uczciwe rozliczenie kosztów i możliwość wykupu mieszkania na preferencyjnych warunkach. Teraz patrzą z żalem na obietnice, na które dali się nabrać - informuje Gazeta Wyborcza. [...]
Komentarze (19)
Hmmm, coś jest na rzeczy i jakieś musiały być pogłoski wtedy, bo pamiętam, jak znajomy "kupował" mieszkanie TBSa i powiedział, że wiadomo, że TBS za kilkanaście lat okaże się nielegalny (bo nie można czegoś kupić i nie kupić zarazem) i będą musieli to jakoś sprywatyzować i wtedy on będzie miał prawo pierwokupu i wtedy te wpłaty za zawyżony czynsz będą jego wkładem. Ale okazało się, że chyba jednak nie.
@ramen Nie ma jak robic duze inwestycje na "chłopski rozum" :smiley:
A swoja droga niektore TBSy faktycznie mialy programy wykupu np w Poznaniu od 2019
Program „Najem z dojściem do własności” to unikalna oferta opierająca się na stopniowym wykupie mieszkania. W ramach programu PTBS sfinansował budowę mieszkań za pomocą kredytu, który najemca spłaca w comiesięcznym czynszu. Po upływie 5 lat od podpisania umowy, zgodnie z Regulaminem Programu „, najemcy uzyskują możliwość wykupu swojego lokalu na własność.
Promocja najmu z dojściem do własności okazała się fikcją
K⁎⁎wa - a gdzie to taka promocja była?
Jak komuś sie wyśniło ze jak uwlaszczają lokatorów komunałek to pewnie tak samo bedzie z TBSami to kwestia debilizmu danej jednostki.
Na etapie frankowej biegunki w 2007 zajrzeliśmy do biura TBS, żeby się zorientować w temacie i sprawdzić, czy jest jakaś alternatywa dla kredytu na kilkadziesiąt lat. Nie bardzo, już wtedy nam jasno powiedziano, że to jest bliższe wynajmowaniu niż zakupowi, żadnego notarialnego przeniesienia własności nie będzie. I to wystarczyło, dalej już nie słuchałem, nawet jeśli obiecywano jakieś wykupy w mglistej przyszłości, niepopartej konkretnymi przepisami.
@D21h4d Albo wręcz oszukiwano mówiąc klientom, że w złotówkach zdolności nie mają w ogóle, bo za frankowy kredyt była wyższa prowizja.
@jonas Jeszcze we frankach miało się wiekszą zdolność niż we zł i niższą ratę a kurs był stabilny. Wielu się dało na to zrobić, a banki chetnie witały takich klientów.
@jonas ci co wydudkali potem anulowanie kredytu wygrali życie
@eloyard A kto brał w złotówkach, ten frajer liczyć nieumiejący. Jak ja, by daleko nie szukać - ponieważ jedyny Franek, jakiego kojarzyłem, pracował na innej zmianie, to wziąłem kredyt złotówkowy, zdając sobie sprawę z czegoś takiego jak kurs wymiany walut. Wszyscy śmiali się i dokazywali, a potem jakoś w rok kurs franka z 2,05 wystrzelił na 3,20 czy ile tam i już nikomu do śmiechu nie było.
@jonas chłopie, mówisz o czasach kiedy ludzie brali kredyty frankowe "bo miało być tak pięknie", a internet się mierzyło w kilobitach na sekundę :rolling_on_the_floor_laughing:
Ja w każdym razie w TBS nie wlazłem.
@eloyard Powszechne przekonanie to można mieć kupując saszetki dla kota w Biedronce, kiedy na wywieszce w krzykliwym kolorze jest napisane "3 w cenie 2", że faktycznie tak będzie. Nie było na te wykupy prawnej możliwości, więc wszelkie nadzieje wypadało porzucić.
@jonas ja kilka lat później biegałem wkoło tematu i było powszechne przekonanie że będzie wykup - różnica od zwykłego kredytu rynkowego miała polegać w praktyce tylko na łatwiejszej "zdolności kredytowej"...
No tak.
Nie było w umowie nic o możliwości wykupu i teraz się dziwią że nie mogą wykupić? Sprawa dla reportera normalnie x3
@MalyDiabel Mozliwosci wykupu nie ale mozna to mieszkanie przekazac lokatorowi. W efekcie rodzice moga przeprowadzic sie gdzies indziej a mieszkanie moze zajmowac syn czy corka.
Czyli że zamiast rynkowych warunków, mieli mieć znacznie taniej i w ostateczności na własność za "pół darmo", ale nie pykło? No szkoda.
@Mr.Mars i bardzo dobrze. Nie powinno być możliwości wykupu mieszkań z budownictwa społecznego.
@eloyard Ale te 30% + inflacja jest do wyciqgniecia przy odstąpieniu partycypacji (a w praktyce zdaje sie ze lataja tam jeszcze lewe odstępne)
@AdelbertVonBimberstein czemu? TBS to nie komunalka - wpłata 30% partycypacji to kompletnie co innego niż liczenie na darmochę. Głupio że nie było w umowie zapisu jasnego o wykupie, bo jeśli ktoś wpłacił prawie 1/3 wartości, a potem zawyżony czynsz przez lata bo myślał "a bo przecież tak to w TBS wygląda, że spłacasz raty w czynszu", to trochę kurwa ten