Wpis użytkownika arwin_pistacja w Książki
arwin_pistacjaWirtuoz
13piorunówPo czterech podejściach wreszcie udało mi się skończyć "Solaris" Stanisława Lema. Chyba podszedłem do tej książki ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami albo jestem na nią za płytki. Że tak powiem jak ludzie z Podlasia: nie podobała się dla mnie.
Komentarze (12)
@arwin_pistacja żeby czytać tę książkę bez znużenia trzeba pominąć fragmenty pisane w stylu opisu przyrody, tzn. przemyślenia wewnętrzne bohatera. Wtedy jest OK
@grubshy podoba się dla mnie Twój komentarz, dzięki za dawkę ciekawych szczegółów
@arwin_pistacja Jestem z Podlasia, nie nadużywam 'dla' a Solaris zachwycam się od prawie 30 lat i za każdym razem gdy czytam, że '...nie minął czas okrutnych cudów' i zamykam książkę mam ciarki na plecach.
Scenografia oczywiście się zestarzała, ale to książka nie o komputerach i statkach kosmicznych a o ludziach, o tym jacy jesteśmy, co kochamy i czego się boimy.
Jako ciekawostka, dopiero z lektury listów Lema z Mrożkiem zrozumiałem kontekst historyczny: Solaris, powstało częściowo w opozycji, do powszechnego optymizmu, że już za chwilę, już za moment wszechświat stanie przed nami otworem. Zaczynamy przecież latać w kosmos i domy na Księżycu czy Marsie, to już widać za rogiem. A tu przyszedł taki Lem i powiedział 'Nie'.
@5tgbnhy6 film jest z d⁎⁎y. Książka fest.
@arwin_pistacja czytałem za nastolatka, niewiele pamiętam, ale ostatnio trafiłem na trailer filmu
https://www.youtube.com/watch?v=9LMMn8czq2w
i wszedłem na wiki żeby sobie przypomnieć o co chodziło i to jest k⁎⁎wa po prostu głupie xP może odkrywcze jak na swoje czasy, ale na człowieku zainteresowanym futurologią to nie robi już wrażenia
@Trupus idealne porównanie
No to jest nas dwóch, a czytałem ją dla pewności dwa razy. Solaris to ciota i c⁎⁎j, a kto uważa inaczej - ma do tego prawo, w końcu literatura Lema jest doceniana przez wielu ludzi
@Daanielinho Bo tak było, czytałem to ponad 20 lat temu i do teraz pamiętam myśl: Boże to są "Chłopi" tylko SF z opisami przyrody zamienionymi na opisy maszyn".
@Trupus z tego co pamiętam to na samym początku było bardzo dużo precyzyjnych technicznych opisów przeróżnych maszyn. Mózg mi się wyłączał po minucie i nie miałem pojęcia o czym ja w ogóle czytam. Już wtedy pomyślałem sobie, że na tą książkę jestem za głupi i może kiedyś do niej wrócę
@Daanielinho na razie muszę odpocząć od Stacha, ale zapisałem sobie na liście "do przeczytania", dzięki
Pamiętam jak czytałem w jakimś podwójnym wydaniu z "Niezwyciężonym". O ile ten drugi tytuł był świetny tak przy pierwszym musiałem walczyć żeby dobrnąć do końca. I też sobie tłumaczyłem że pewnie za głupi jestem na takie lektury.
Podchodziłem do tej lektury dwa razy i odbiłem się już na samym początku, natomiast "Niezwyciężony" to prawdziwy majstersztyk.