
Wpis użytkownika Kronos w Polityka
KronosGURU
22piorunówPierwsza dostawa rosyjskiego oleju napędowego dociera na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych zaledwie 24 godziny po ogłoszeniu tej informacji, co wskazuje, że porozumienie zostało zawarte jeszcze przed jego publicznym ujawnieniem, ponieważ tankowiec „Minerva Zen” wypłynął z Sankt Petersburga już 22 września.
Wysłannicy Trumpa, Witkoff i Kushner odwiedzili Moskwę 5 września. To haniebne porozumienie zostało prawdopodobnie zawarte już wtedy.
Komentarze (8)
tam im właśnie w zatokę meksykańską huragan uderza który ma spowodować mocny (chwilowy) spadek wydobycia w usendEJ
@Kronos nie zamierzam bronić trudna, ale jest możliwe, że statek plynajll gdzieś indziej i mógł zostać przekierowany? Ruscy cały czas gdzie wysyłają ropę na ile potrafią. I Putin robi laskę trupowi szybka dostawa.
No to niech się Polacy napatrzą jak szybko USA wywala jajca na sojuszników jak pod d⁎⁎ą się pali (przez własną głupotę). Tyle z bycia "najlepszym sojusznikiem w Europie", jak potrzeba to wywalone jajca na nasze bezpieczeństwo i handelek bez problemu. A że u nas co jakiś czas ataki hybrydowe, które z takiego handlu finansują - to już nieważne, Pollacks d⁎⁎a cicho.
Mam tylko nadzieję że pokaże to tej części konserw która jeszcze jest zdrowo myśląca, że ten cały skręt na USA to może bardzo łatwo bokiem wyjść. Bo USA już dawno pokazało że ma jednego sojusznika, a reszta to są po prostu interesy. Wystarczyło żeby wybrali za⁎⁎⁎⁎⁎tego biznesmena co potrafi zbankrutować kasyna i pięknie pokazali co siedzi pod PRem.
Wyborcy w USA już zdecydowali, bo Trump to tylko czubek (hehe) góry lodowej. Tam po prostu jest oddolny wkurw na coraz bardziej przejebany koszt życia, a sprzedano im wymówkę "bo my wydajemy hajs na obronę Europy". No to nastroje izolacjonistyczne są mocne wśród obu obozów.
To prawda, a w ich długoterminowym strategicznym interesie jest trzymanie na dystans Niemiec i Rosji.
Niekoniecznie. W administracji masz dwa obozy - jeden z nich zakłada porzucenie Europy na rzecz Rosji, żeby oderwać Rosję od Chin. Nie możemy zakładać że wygra ten który nam bardziej pasuje. Vance jest za pozostawieniem Rosji jako oponenta, nawet miał jakiegoś bana na wstęp do Rosji. Hegseth jest już np. za tym że trzeba restartować relacje z Moskwą bo tak się po prostu opłaca (sam np. podjął decyzje o wstrzymaniu operacji U.S. Cyber Command przeciwko Rosji). Trump podejmuje decyzje w kontekście kto do czego go namówi i jak mu się to opłaca. Akurat wznowienie handlu dieslem z Rosją da mu zarobić na ropie, pewnie za jakiś czas wyjdzie kto z jego rodziny się nagle wzbogacił na opcjach.
To skrzydło Republikańskie tłumaczy też kwestię dlaczego "śmierdzi na tym biznesie z dieslem", ot wprowadzili coś dając Trumpowi zarobić.
Niekoniecznie. Bo za coś takiego faktycznie Polska może domagać się offsetu w innej sprawie. Niekoniecznie jawnej.
Żeby się dogadać to musisz mieć jakąkolwiek pozycje negocjacyjną, a takiej bez swojej wersji AIPACu to nie złapiesz za bardzo - nie ten poziom zysków. Jedyny atut jaki mamy to nasze zakupy z amerykańskiej zbrojeniówki. A w momencie w którym obóz "współpracy z Rosją" wygrywa, tracimy całkowicie pozycje negocjacyjną - Rosja ma surowce i tanią siłę roboczą która zbilansuje wywalenie nas na śmietnik. Pamiętajmy też że Demokraci lubią kontynuować politykę zagraniczną jeżeli jest zgodna z interesami US - a izolacjonizm jest całkiem silny wśród wyborców, mosty z UE są bardzo mocno nadpalone i Chiny nadal są widziane jako główny przeciwnik.
bezpieczeństwo musi stać na wielu filarach, ale USA musi pozostać jednym z nich i długoterminowo ani my tego nie zmienimy, ani oni.
Przecież nikt nie mówi o tym że mamy teraz kompletnie wywalać jajca na USA, to przecież jest dalej mocarstwo i stosunki dyplomatyczne warto mieć z nimi dobre. Tylko teraz powinno się otwarcie skupić na działaniu wewnątrz UE gdzie mamy dużo lepszą pozycje negocjacyjną i miejsce przy stole, a USA w którym ewidentnie mamy status przydupasa powinno zejść na drugi plan.
USA albo nam pójdzie na ręke żeby odciągnąć nas od UE (grupa Vance'a) albo będzie kontynuować odmrażanie Rosji (grupa Hegsetha). Teraz to już nie od nas zależy, tylko od tego kto, gdzie i na czym wygra midtermsy. Wtedy będzie jasne która grupa będzie na górze.
Na razie to widać dalsze spadki w poparciu, więc robią skręt na drugą stronę - Ukraina winna cenom paliw, a nie burdel w zatoce. I taki deal w tym momencie to jasny sygnał że ma to szanse zadziałać, bo mogą np. użyć importu z Rosji żeby obniżyć ceny paliw przed wyborami żeby podnieść poparcie. Ruscy na coś takiego poszliby bez problemu. Braki wewnętrzne i tak są, a benefitem jest osłabienie Ukrainy (USA zabierze dane wywiadowcze) oraz możliwość grożenia przykręceniem kurka dopóki wojna w Iranie trwa (a raczej jeszcze potrwa, USA nie za bardzo ma jak wyjść z twarzą).
Poza tym śmierdzi mi coś w tym biznesie z dieslem. Przecież Putin nie ma diesla, a ilości o których mowa nie uratują amerykańskiego rynku. Putin ryzykuje wkurw swoich, że dla nich zabraknie, a Trump wkurw swoich, że najpierw kryzys wywołuje, a potem Rosję wspiera. Więc po co to jednym i drugim?
Już widać o co chodzi po wczorajszych wypowiedziach, trump będzie przed wyborami połówkowymi zwalał winę za ceny paliw na Ukrainę i zatrzyma "za karę" te resztki pomocy dla niej jakie jeszcze zostały, co z kolei będzie korzystne dla putina. Taki to "deal" sobie wynegocjowali. Faktyczne dostawy będą tylko symboliczne bo rosja sama nie ma paliwa i musi go importować, zresztą ich diesel chyba nie spełnia nawet amerykańskich norm, chodzi o efekt propagandowy.
https://www.youtube.com/watch?v=Y-Zqw4jGFj0
BREAKING: Donald Trump Smashes Zelenskyy over Ukraine War, Says he Spoils everything | AC1ZAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeUSA już dawno pokazało że ma jednego sojusznika, a reszta to są po prostu interesy
To prawda, a w ich długoterminowym strategicznym interesie jest trzymanie na dystans Niemiec i Rosji. I najsensowniej jest to robić, wzmacniając Polskę i region.
A że u nas co jakiś czas ataki hybrydowe, które z takiego handlu finansują - to już nieważne, Pollacks dupa cicho
Niekoniecznie. Bo za coś takiego faktycznie Polska może domagać się offsetu w innej sprawie. Niekoniecznie jawnej.
cały skręt na USA to może bardzo łatwo bokiem wyjść
Ale Polska od wielu lat była skręcona na USA. Do tego stopnia, że nazywali nas w Brukseli amerykańskim koniem trojańskim. To w ciągu ostatnich kilku lat skręciliśmy na region i Europę. I bardzo dobrze, bo bezpieczeństwo musi stać na wielu filarach, ale USA musi pozostać jednym z nich i długoterminowo ani my tego nie zmienimy, ani oni.
Poza tym śmierdzi mi coś w tym biznesie z dieslem. Przecież Putin nie ma diesla, a ilości o których mowa nie uratują amerykańskiego rynku. Putin ryzykuje wkurw swoich, że dla nich zabraknie, a Trump wkurw swoich, że najpierw kryzys wywołuje, a potem Rosję wspiera. Więc po co to jednym i drugim?
Decyzja Pomarańczowego wygląda chujowo, nawet jak na jego standardy, ale my na tym fortepianie musimy dalej grać, bez wykonywania gwałtownych ruchów.
Coś jak Ribbentrop z Molotowem.