Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika kris1111 w Perfumy

Osobistość

w Perfumy

8piorunów

😉

Dzisiaj Taif Al Emarat T04 Dashing .

Nazwa, jak dla kolejnego modelu czołgu arabskiego. No, ale po kolei.

Na początek kilka ogólnych info.

Taif Al Emarat powstał w 2006 roku w Ajman i tam ma swoją siedzibę. W portfolio firmy znajdują się cztery kolekcje perfum (GCC, Taif, Violet i Romance), agarwood, bakhoor, olejki i inne kosmetyki.

Taif Al Emarat szczyci się tym, że wszystkie ich produkty są oparte na naturalnych składnikach najwyższej jakości, w tym rzadkich olejkach oud. Stosowna informacja jest nawet na pudełku. Zapachy, jak łatwo domyślić się, inspirowane są tradycją arabską. Z mojego doświadczenia wynika, a poznałem cztery ich zapachy, że są to bardzo ciekawe kompozycje. Marka jest dość popularna w krajach GCC, gdzie ma kilkanaście butików w centach handlowych.

Taif al Emarat T04 Dashing  z linii Taif Collection.

Zapach rozpoczyna swój żywot mieszanką miodu oraz kwaskowatego i cierpkiego owocowego oudu, który będzie, z różnym nasileniem, towarzyszył do końca. Oud niczym nie szokuje. Nie ma tutaj stajni, zwierząt lub obory itp. atrakcji. Po chwili dołączają soczyste akordy owocowe, z charakterystyczną wytrawnością czarnej porzeczki. Natomiast w bazie mam wrażenie, że pojawia się akord skórzany, delikatnie oprószony wanilią i kakao. W tle, jak już wcześniej wspomniałem, wyczuwalny jest kwaśny oud. Zapach wybrzmiewa bardzo naturalnie i lekko. Kompozycja jest umiejętnie zmieszana i ciężko jest wyłapać poszczególne nuty.

Parametry są bez zarzutów. Zapach jest dobrze wyczuwalny przez ok. 8 godzin. Mam wrażenie, że Dashing lepiej będzie spisywać się- pod względem rozwoju na skórze i parametrów- w cieplejsze dni.

Gdybym miał szukać jakichś podobieństw i odniesień, to T 04 wpisuje się w ajmalowskie klimaty Moattaq i Khallab. Sporo je dzieli, jeśli chodzi o nuty i jakość użytych składników, ale ogólne wrażenie jest podobne. Generalnie zachowana jest arabska stylistyka, ale T04 spokojnie nadaje się do noszenia na co dzień. No, przynajmniej dla mnie …

Co do flakonów. Tak, wiem. Skojarzenia się ewidentne. No cóż, mi to w niczym nie przeszkadza. HFC i Hayari też mają podobne. No i TAE powstał wcześniej, niż Boadicea:stuck_out_tongue_winking_eye: .

Ważne jest to, co we flakonie. A tutaj bezimienni twórcy spisali się na medal👍 .

Komentarze (4)

Fenomen1piorunów

@Qtafonix nie widziałem wcześniej tego wpisu, więc dzięki, że mnie oznaczyłeś, bo fragment „Nazwa, jak dla kolejnego modelu czołgu arabskiego.” rozłożył mnie na łopatki 😂😂

Osobistość2piorunów

@pietroo89 wstawanie z kolan jest ponoć w modzie:rolling_on_the_floor_laughing:; Polacy nie gęsi … i inne takie pierdoły