
Wpis użytkownika kiri w Hydepark
kiriOsobistość
33piorunówOstatnio rzuciło mi się w komentarzach w oczy, że "hurr durr, zwierzaki w schronisku zjedzo wszystko".
Akurat wracam z wrocławskiego schroniska, gdzie jasno tłumaczą, że kupowanie karm marketowych to słaby pomysł, jeśli ktoś faktycznie chce pomóc.
Komentarze (50 z 62)
Rodzice kiedyś kupili mojemu Pufi jak się skończyła moja karma (zostawiłem go na wakacje u nich). Nie dość, że sierść zmatowiała, to jeszcze robił na żółto :confused: Po Pedigree podobnie...
@kiri w marketach w kauflandzie nie ma żadnej karmy dla kota wartej uwagi, w lidlu kiedyś była jedna - rafi bezzbożowy (ale bez dokładnego składu), w biedronce ostatnio widziałem też aż jedną bezzbożową (też bez dokładnego składu), niestety nie pamiętam nazwy
reszta to najgorszy szajs
ogólnie markety to nie jest miejsce do zakupu karmy dla kota, nie dość, że drogo to jeszcze świństwo
A co do listy to słabo się postarali bo brakuje m.in. MAC's, Catz Finefood
edit: a są, na drugiej liście
@Quimeen współczuję psu właściciela bez pojęcia o zywieniu psa. Dziecko swoje też karmisz chipsami i mcdonaldem?
Straciłem wiarę w społeczność Hejto w tym wpisie
Nie w dupach się poprzewracało, tylko macie jasno napisane, że lepiej kupić małą karmę, niż 15 kg za tę samą cenę, wartość pomocy taka sama, a tę jadalną wykorzystają, a tej taniej nie mogą, to po co im ona, co w tym skomplikowanego?
Myślałem, że tylko starzy ludzie obecnie nie wiedzą, że nie powinno się karmić zwierząt najtańszym dziadostwem
Moj pies przez 15 lat jafl chapi i nic mu nie bylo. A psy w schroniskach maja jesc najlepsze karmy. xD Wiekszosc ludzi je gorszy syf niz normalne popularne karmy dla zwierzat.
@kiri powaliło na głowę
Mam rozumieć, że w domach dziecka, przytułkach dla bezdomnych czy innych takich instytucjach powinno się dawać ludziom kawior, owoce morza, polędwicę wołową i inne pokarmy najwyższej jakości? No jasne, powinno się ale to są do c⁎⁎ja przytułki a nie luksusowe wakacje a my nie jesteśmy Norwegią. Nie dajmy się zwariować a po komentarzach tutaj widzę, że wielu to podchodzi do tego w sposób skrajny. Nie ma nic gorszego niż fanatycy a wśród miłośników zwierząt jest takich wielu. Od lat mam psy i koty i dbam o nie dobrze a tylko czekam aż ktoś mnie tu opluję bo nie traktuję ich lepiej od siebie samego.
@Jim_Morrison Tylko kot kilograma dziennie nie zjada. 100g dziennie na kilogram masy kota. Powiedzmy roczny kot o wadze 2 kg zjada dziennie pół puszki, która kosztuje 6 zł.
Żeby dostarczyć tyle samo składników odżywczych z taniej karmy za 3 zł, co w droższej za 6 zł, musiałby zjeść całą puszkę. Bo większość tej taniej puszki to zapychacze, które przelatują tylko niestrawione przez układ pokarmowy kota. Czyli finalnie na jedno wychodzi, bo cudów nie ma. Czy dasz mu pół puszki lepszej, czy całą puszkę tańszej, jeden czort. No nie do końca jeden czort, bo przy tańszej jeszcze może dostać sraki.
To tak samo jakbyś miał powiedzmy sok pomarańczowy za 4 zł za litr i napój pomarańczowy 3:1 woda/sok za 4 zł za 4 litry. Wydaje ci się że 4 litry to lepszy deal, gdzie de facto w obu przypadkach kupujesz tą samą ilość tego samego soku, tylko w drugim przypadku wydaje ci się, że jesteś gospodarny i zaoszczędziłeś.
Jeszcze raz - jedzenie kosztuje tyle samo. To że kupujesz kotu droższą karmę nie oznacza, że je on coś lepszego niż w tańszej karmie. Do tej droższej też idą podroby i odpady a nie polędwica czy karkówka. Tylko w tej tańszej jest 20% a reszta tanie wypychacze i woda, a w droższej jest 65%-80% plus jakiś dodatek witamin jeszcze. Stąd różnica w cenie.
Karmy z dyskontu ciężko później odsprzedać komuś dalej 😉
@kiri Nawet te "preium" Orlando z Lidl to syf? Przecież ma spoko skład https://www.lidl.pl/p/orlando-pure-taste-sucha-karma-z-wolowina/p1418212
Orlando Pure Taste - Sucha karma z wołowiną - LidlOrlando Pure Taste - Sucha karma z wołowiną - Sucha karma z wołowiną dla psów, 58% składników pochodzenia zwierzęcego SKŁAD: świeżaLidlTak, i tak
@Jim_Morrison ponagałeś kiedyś w jakimkolwiek schronie? Wiesz, co tam jedzą zwierzaki? Czy tak se gadasz dla gadania? XD
Jakby dali do tego jakieś wyjaśnienie to zupełnie inaczej by to wyglądało.
I bardzo dobrze że tak piszą. Ludzie kupują np. suchą karmę dla kotów, a po kilku latach nerki u kota do wymiany. Podpisuję się pod tym obiema rękami - lepiej kupić jedną puszkę 200g dobrej, jak kupić kilkadziesiąt kg suchego gówna.
@kiri Czyli niech pocałują ludzi w d⁎⁎ę i potem gazują te kundle, jak im się tak zasrało.
Nie ma nic gorszego, niż "wolontariaty" z wymaganiami- to w końcu "prosisz o pomoc", czy k⁎⁎wa chcesz żeby ci ktoś kupił konkretne rzeczy?
Tak samo biedota z "mieszkaniem prawem nie towarem", której się w rzeczywistości zasrało nie "miejsce do życia", na co nadałby się kontener mieszkalny, tylko od razu M4 w dobrej dzielnicy dużego miasta.
Potem jeszcze jak chcesz wziąć futrzaka ze schroniska to wymagania z p⁎⁎dy i screening lepszy niż przy rekrutacji do służb.
No a potem placz, że ktoś machnął na to ręką i kupił z pierwszego obiegu...
@tellet nie, nikt nie chce twojej pomocy jeśli za obsrany sweter oczekujesz wdzięczności. Na szczęście, pomoc nie jest obowiązkowa, więc nie musisz się wysilać.
myślenie w postaci utożsamiania zwierzęcia z rzeczą, własnością
No za to u ciebie pewno zwierzak to jak człowiek- rozwalisz się o drzewo bo pańci wybiegnie piesek przed auto. Tak jak napisał @Jim_Morrison nieco niżej - ludziom już odpierdala i te kundle stawiają wyżej od siebie.
jest bardzo dobrze dotowane, więc zamiast wyrzucać kasę w błoto, wolą zapewnić dobrostan
@kiri:
>i dumny, że "pomógł"
Czyli nie warto pomagać, skoro mają pieniądze na funkcjonowanie, a wymagają luksusów. To tak, jakby domy dziecka i przytułki, standardowo "BŁAGAŁY O POMOC*"
*ale nie jakieś tam swetry, tylko minimum Gucci, a najlepiej (lista sklepów np. z Vitkaca)
@tellet niemożliwe, ktoś stawia na realną pomoc i dobrobyt zwierząt. JAG TO.
Ty to pewnie z tych, co na zbiórkę odzieży oddaje obsrany sweter i dumny, że "pomógł" XD
@tellet Wrocławskie schronisko jest bardzo dobrze dotowane, więc zamiast wyrzucać kasę w błoto, wolą zapewnić dobrostan zwierząt. Bardzo PRLowe myślenie w postaci utożsamiania zwierzęcia z rzeczą, własnością u Ciebie kolego.
O k⁎⁎wa, niezły dobrobyt tam mają, przyzwoitej a taniej Josery też nie chcą? A krewetki, kawior i wołowinę z Kobe mogę przynieść? Ciekawe czym poza schroniskiem zajmują się ci ludzie? Allegro, olx?
@Jim_Morrison a bo nie dodały mi się suche dla psa w ogóle xD
@kiri Trzy razy przejrzałem te zdjęcia i nie znalazłem.
@Jim_Morrison Josera jest w karmach, które przyjmują :upside_down_face:
Ktoś może mi polecić najlepsza z najtańszych karm dla kota?
@Pentagram Wszystko, co nie zawiera zboża a górną granicą jest twój portfel 😁
Ja kupuję Dolinę Noteci, ma dobry skład z tych karm do 6 zł za puszkę (63% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego), tauryna. Na dodatek przyjemnie pachnie, jak jedzenie dla ludzi. Nie śmierdzi najpierw w misce, a potem kotu z dupy i z japy 😁
@Pentagram Nie wiem czy najtańsze, ale w dużych pakietach się opłaca: Catz finefood, Mac`s, GranataPet, Feringa. Kupuję na zooplus, karmy oczywiście mokre. Na necie znajdziesz blogi gdzie ludziska analizują składy.
No to beda jadly gruz
@kiri tak samo jak nie dociera, że dzieciom z sierocińca nie należy dawać starych zabawek i ubrań. Beton.
A kiedy dotrze w końcu, że nie mówi się sierociniec?
Bo?
@kiri Lepiej zapobiegać niż leczyć, później właściciele zdziwieni, że jakieś raczyska wychodzą. Po prostu schroniska nie chcą mieć tego problemu. Bo koszty leczenia zwierząt do tanich nie należą.
w dobrym wypadku kilkanaście złotych drożej za kilogram
najtańsze karmy to jakieś 4zł/kg a sensowny britcare ponad 16zł/kg
@TomdeX Tak tak, bo procedura usypiania zakończona brutalnie zwaną "utylizacją padliny" (mam taki papier gdzieś) została zabroniona. Już Ty się nie bój o koszta schronisk - tych prywatnych.
@krzysztof-2 ludzie sami jedzą śmieci
@TomdeX Dokładnie. Kilka lat na taniej marketowej karmie i zaczynają się u zwierzaków problemy ze zdrowiem. Bo skład to jest jeden wielki syf. Ludzie nie kojarzą, że te tanie karmy to trochę tak jakby człowiek jadł wyłącznie fast foody. Na dłuższą metę te karmy to żadna oszczędność bo dochodzą koszty leczenia zwierzaków. A jak kupi się duże opakowanie przyzwoitej karmy przez neta to wychodzi za kilogram zaledwie kilka złotych drożej niż marketowy syf. PS nie wszystkie karmy z marketu są złe - ale tych wymienionych na liście faktycznie nie dałbym swojemu psu.
@kiri Czyli w d⁎⁎ie się poprzewracało. I to raczej nie zwierzakom. Ciekawe gdzie idą te "super-karmy" a co zwierzaki dostają do żarcia.
@kowalski_2022 No, jak ze wszystkim - wystarczy być świadomym konsumentem i wiedzieć co się kupuje, a nie kierować się reklamą czy tym co psu smakuje, a co nie. Sporządzanie psiej dobrej i zbilansowanej diety na podstawie tego co ugotujesz w domu jest czasochłonne, nie aż takie tanie, no i musisz to robić w miarę na bieżąco. No i takiego żarcia nie przekażesz za bardzo schronisku. Dlatego takie listy są szczególnie ważne, bo tak jak słusznie piszesz - ludzie nie wiedzą co kupują, chcą dobrze, ale kierują się tymi chwytami marketingowymi, przez co jadą do sklepu i kupują drogi syf "dla piesków", zamiast kupić w tej samej albo nawet niższej cenie.
@Rzuku Nie, przez to rozumiem "hłyty metrekingowe" jak w każdej innej dziedzinie. Gdzie Klient tak do końca nie wie co kupuje, no ale przecież "taka marka" z pewnością nie ściemnia. A własna robota to to, co samemu się nagotuje - przy okazji gotowania dla domowników - ale bez składników szkodliwych dla psa.
@kowalski_2022 No, tak. Jeśli przez ąę masz na myśli karmy bez szkodliwych dla zwierząt dodatków, to tak - są inne. I nawet nie chce mi się zgadywać o jakiej własnej robocie mówisz
@Rzuku Aha, bo te ęą inne są ojej inne. Wiadomo, własna robota najlepsza.
@kowalski_2022 No bo te syfiate karmy są tworzone właśnie po to, żeby miały jak najlepszy aromat, a nie skład. To jakbyś dziecko karmił całe życie burgerami z wysoko przetworzonym mięsem i colę do popicia, a potem dumnie mówił, że jak mu dałeś do zjedzenia brokuła i szklankę wody to się krzywił, więc to znaczy że dieta z warzywami jest gorsza xD
Ale Januszem od was daje
@Gustawf U mnie była jeszcze inna historia w kontekście. Braliśmy psa ze schroniska, wszystko by zjadł. Karma z marketu? Aż się uszy trzęsły. A raz byliśmy na wyjeździe, jedyny sklep w okolicy co w ogóle jakąś miał za cebuliony - nie pamiętam co. Powąchał, raz wziął za ząb... no i trzeba się było ratować jakimiś "odpadami z pańskiego stołu".
@kowalski_2022 jakby nie mogli nakupic ziemniaków, kaszy, kości i to gotować. No ale to wtedy trzebaby ruszyć dupe do garów zamiast pasjansa układać.
@kiri No dobra, ale jakie jedza? Nie badz jak te video na YT co urywa w najlepszym momencie.
@GetBetterSoon w komentarzach 😛
A tutaj info, co warto kupować