Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Felonious_Gru w Wybierz Społeczność

Lider

w Wybierz Społeczność

16piorunów

Osiemnastoletnia dziewczyna przyszła do swojej matki i

mówi jej, że jest w ciąży. Zdenerwowana matka zaczyna krzyczeć na córkę:

- Co za świnia ci to zrobiła. Musisz mi powiedzieć, chcę go poznać.

Dziewczyna pobiegła do pokoju i zadzwoniła do znajomego. Po około

godzinie pod dom zajeżdża nowiutkie Ferrari, z którego wysiada

przystojny, elegancko ubrany gość w średnim wieku.

Wszyscy siadają przy stole i gość mówi:

- Wasza córka mi powiedziała o co chodzi, ja jednak niestety,

ze względu na moją rodzinę, nie mogę się z nią ożenić. Jednak

zapewniam Was, że nie chcę się migać od odpowiedzialności, więc

jeżeli urodzi się córka, to zapiszę jej 3 sklepy i milion dolarów.

Jeżeli to będzie syn, to dostanie 2 fabryki i milion dolarów.

A gdy urodzą się bliźniaki, to dostaną po 5 milionów dolarów.

Jednak jeżeli wasza córka poroni...

W tym momencie wtrąca się ojciec, który od samego początku

nie odezwał się słowem:

- To przelecisz ją jeszcze raz.

Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej.

Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasiu jest

diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po

nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły.

Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu

nauczycielka wzywa ojca i opowiada podobną historię jak poprzednia

nauczycielka Jasia - o znerwicowanych kolegach i koleżankach o

połamanych meblach w szkole itp.

Nauczycielka zasugerowała przeniesienie Jasia do innej szkoły.

Ojciec podumał, podumał i wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły

Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił

tak i zrobił. Po miesiącu wzywają jezuici ojca Jasia na wywiadówkę.

Ojciec przygotowany na najgorsze przychodzi i słyszy, że dawno takiego

porządnego ucznia jak Jasiu nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest

przygotowany, uczy się pilnie itp.

Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał więc postanowił Jasia

zapytać co spowodowało, że nagle stał się zupełnie innym dzieckiem.

Jaś mu mówi:

- ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu

człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u

dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec, tam się z ludźmi nie pi⁎⁎⁎⁎lą.

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!