Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

O tym, jak kibolska wojna dotarła do Unisławia

GURU

w Wiadomości Polska

17piorunów

Do Torunia jest z Unisławia niespełna 30 km, tak samo jak do Bydgoszczy. Każdego dnia o świcie do skłóconych ze sobą aglomeracji ruszają 2 korowody pracowników. Przez dekady Unisław żył swoim życiem - spokojnym, skupionym na własnych sprawach.

Jednak do czasu. Tuż przed 20.00 w środę 19 sierpnia, gdy na boisku i placu zabaw przebywało kilkadziesiąt osób. Dzieci grały w piłkę i zjeżdżały tyrolką. Na części obiektu trenowali młodzi mężczyźni związani z miejscową sekcją sportów walki. Wtem pod orlik podjechały 3 auta z zamaskowanymi tablicami rejestracyjnymi, z których wysypało się 16 osób w białych kominiarkach. Interesowało ich tylko kilku wybranych spośród kilkunastu ćwiczących mężczyzn.

Najpierw gaz, później brutalna egzekucja. Napastnicy użyli kastetów, jednego z leżących skopali. Policja mówi o 4 poszkodowanych osobach. A ściślej – potencjalnie pokrzywdzonych, bo poszkodowani odmówili wyjazdu do szpitala. Nie potwierdzili, aby ich obrażenia związane były z wydarzeniami na orliku. Wszystko trwało minutę i 9 sekund. Obecny na miejscu pracownik gminy wezwał policję. To przerwało akcję.

Ironią losu jest, że trener kickboxingu z Bydgoszczy został zaproszony do Unisławia, żeby w atrakcyjny sposób zaktywizować młodych ludzi. Po pewnym czasie zrezygnował, ale namaścił następcę spośród wychowanków, który przejął treningi, a w czerwcu oficjalnie zarejestrowane zostało stowarzyszenie.

Bokserzy z impetem zadomowili się w Unisławiu. Na ulicach pojawiły się plakaty w estetyce gal MMA. Przez ok. 3 m-ce sekcja korzystała z gminnej hali, ale wójt zażądał dokumentów potwierdzających kwalifikacje trenerskie i sprawdzenie osób pracujących z dziećmi. Nowy trener zapewniał, że posiada certyfikaty, lecz nie przedstawił ich podczas spotkania w urzędzie. Rozmowa toczyła się w napiętej atmosferze i zakończyła się gwałtownie. Bokser oświadczył, że musi wyjść, bo nie wytrzyma nerwowo, a następnie złożył skargę na wójta. Wszyscy w Unisławiu wiedzą, że nowy trener ma krótki lont.

W skardze zarzucił wójtowi bezpodstawne oskarżanie go o wandalizm i rozpowszechnianie krzywdzących informacji - jakoby klub demoralizował dzieci i służył działalności przestępczej związanej z narkotykami. Domagał się też przywrócenia dostępu do gminnych obiektów. Spór z urzędem wypchnął treningi na orlik. To obiekt ogólnodostępny, nie trzeba podpisywać umowy ani przedstawiać dokumentów. Właśnie tam 19 sierpnia napastnicy zastali ludzi związanych z sekcją.

Elana to trzecioligowy klub piłkarski z Torunia. Nawet w Toruniu jednak rzadko kto kojarzy nazwiska piłkarzy, wszyscy natomiast kojarzą kiboli Elany. Bo Elana to wyznanie wiary. W tej religii rolę szatana odgrywa nie tylko wrogi Zawisza Bydgoszcz, ale – o ironio – toruński klub żużlowy Apator. W tej teologii są również anioły: „W 2016 Widzew i Elana znalazły się w ogólnopolskim układzie chuligańskim, w skład którego weszły także Ruch i krakowska Wisła. Grupa ta otrzymała skrót WRWE, pochodzący od pierwszych liter nazw wszystkich ekip” – czytamy w witrynie kibicowskiej Widzewa. Z roku na rok coraz więcej młodych ludzi nosi symbole kojarzone z toruńskim klubem. Nieoficjalnie policjanci twierdzą, że symbole Elany to przykrywka w walce o podział narkotykowych rewirów.

Miesiąc przed napadem na orlik, ok. godz. 2 w nocy, na jednej z posesji w Unisławiu spłonęło Volvo V40. Auto stało w wiacie tuż przy domu. Sąsiedzi mówią o uszkodzonej bramie i materiale nasączonym substancją łatwopalną. Właściciele nie chcą rozmawiać o pożarze. Wiadomo, że posesja należała wcześniej do ww. nowego trenera kickboxingu, z którym są związani rodzinnie. Poprzedni mieszkaniec również jeździł Volvo. We wsi mówi się, że do podpalenia auta przy ulicy – nomen omen – Spokojnej doszło przez nieporozumienie. Z dymem poszło auto o wartości ok. 50 tys. zł. Właściciele nie odzyskają pieniędzy, bo nie mieli autocasco.

- Niedawno propozycja przekształcenia Unisławia w miasto została odrzucona przez mieszkańców - nie kryje rozgoryczenia wójt. A ta zmiana dałaby szansę na komisariat i kilkanaście etatów policyjnych. Musimy liczyć na policję, bo sami nie damy sobie rady. Sprawa jest zbyt poważna. Na razie to lokalne rozgrywki wewnątrz kibolskiego środowiska, ale cały czas myślę o tym, czy kolejną ofiarą nie będzie dziadek z wnuczką, którzy przyszli na orlik.

Komentarze (4)

Fanatyk1piorunów

ah, nie zapomnę dzieciństwa, na ulicy blisko granicy Elana/Apator, te grupki biegające na wzajem, i drące ryja Elana/Apator, albo rzucanie się kamieniami, na granicy, gdzie były tory kolejowe. Mogło się wydawać, że już tego wyrośli, ale jednak.

Osobistość0piorunów

Czasem się zastanawiam, czy nie powinno się przywrócić kary śmierci dla niektórych przestępstw, a przynajmniej kastracji, żeby takie ścierwa się nie rozmnażały.