
O tym jak Bialorus zabila bezbronnych baloniarzy (1995)
NatenczasWojskiGruba ryba
13piorunówJako ze sie wkręciłem w zawody #balony Gordon Bennet, to taki przykład mentalności naszych sąsiadów.
Komentarze (2)
Rok po tragedii białoruscy opozycjoniści uczcili pamięć amerykańskich sportowców – w miejscu zestrzelenia balonu ułożyli kwiaty i napis "Wybaczcie" (...) Piloci, którzy zestrzelili balon przeżyli szok, gdy dowiedzieli się, że spowodowali śmierć amerykańskich sportowców. Według ich przełożonych, ich celem miał być "bezzałogowy obiekt meteorologiczny". W gondoli miało nie być ludzi. Technik pokładowy tego śmigłowca, który zestrzelił balon wyjechał z kraju. Został buddystą. Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach na Bliskim Wschodzie. Pozostali również stąd wyjechali. Ich znajomi twierdzili, że po tej tragedii zamawiali mszę w pobliskim kościele w Prużanach – w intencji zabitych sportowców.
Mentalność ludzi normalna, nawet żołnierzy – tylko system zjebany, a władze k⁎⁎wy. To odróżnia Białorusinów od ruskich, gdzie system zjebany, a wszyscy k⁎⁎wy.
@NatenczasWojski proszę dodaj w tytule że chodzi o 1995 rok