Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jarezz w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Na prawdę? Przy aktualnej najniższej krajowej 4806 brutto dla większości Polaków dycha na rękę to bogactwo. Tak, wiem, że napisane jest na głowę w rodzinie ale równie dobrze singiel też te 10k brać może.

2500euro jakieś.

Ja pi⁎⁎⁎⁎le.

https://tvn24.pl/biznes/z-kraju/ile-zarabiaja-bogaci-cbos-podaje-kwote-opinia-polakow-st8844574

Komentarze (50 z 58)

Osobistość4piorunów

@jarezz To spójrz na te dane z GUSu

Jakie progi dochodowe wyznaczają elitę zarobkową?

Próg dochodowy, który definiuje elity zarobkowe w Polsce, dla 5% najbogatszych wynosi około 22 543 zł brutto miesięcznie. Dla porównania, osoby znajdujące się w 10% najwyżej opłacanych zarabiają ponad 13 894 zł brutto miesięcznie. Z kolei 1% najbardziej zamożnych osiąga przynajmniej 48 800 zł brutto w tym samym okresie.

Z Jednej strony miałem farta, że jestem w IT i dobrze mi płacą, z drugiej strony zarówno ja jak i moje rodzeństwo ryliśmy jak dziki przez długie lata zdobywając kompetencje które pozwoliły nam na dobre zarobki. Na zjeździe 10 lat po maturach trafiło się 2-3 w klasie ambitnych i przędzą dobrze o ile nie fantastycznie, reszta spoczęła na laurach i narzeka jak to ma źle. Wcale mi ich nie żal.

Kosmonauta5piorunów

No tak, bogaty to ten co dużo zarabia, trzeba mu do⁎⁎⁎ać. Ale za to jakbym mial 50M w aktywach i żył z odsetek ale bez pracy, to bidulek, trzeba do mopsu podbić po wsparcie...

Lider17piorunów

10k na glowe, czyli para ma 20k. Niech im kredyt zjada nawet 5k to maja nadal 15. Imo to bardzo spoko. Oczywiscie wszystko zalezy od standardu zycia, zachcianek, itp, ale sama w sobie kwota wedlug mnie pozwala na bardzo bezpieczne zycie i inwestycje.

Zgadzam sie, ze apetyt rosnie w miare jedzenia. Sam czasem wspominam jak kiedys mowilem, ze jak bede zarabial X to o matko boska to juz tyle siana, ze co ja z nim zrobie. Teraz zarabiam wiecej niz X i co chwile mam puste konto ;)

Fanatyk2piorunów

Nie dziwi mnie to i jest zgodne z obserwacjami. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, a 10k brutto kwalifikuje do podatku 32%, przecież to jakiś żart

Kosmonauta5piorunów

10k netto na rękę to pewnie bycie w jakichś top 5 na świecie, ale rozpieszczonym szczylom w dupach się od dobrobytu poprzewracało i nie wiedzą, co to bieda.

Ciężkie czasy tworzą silnych ludzi. Silni ludzie tworzą dobre czasy. Dobre czasy tworzą rozpieszczonych bananów.

Gruba ryba8piorunów

@jarezz

Cóż, z perspektywy osoby, która zarabia o połowę mniej, 10k netto rzeczywiście byłoby dla mnie bogactwem. Oczywiście w obecnym miejscu zamieszkania, bo pewnie w takiej Warszawie czy innym mieście wojewódzkim, z tamtejszymi cenami wynajmu, to mogłoby wyjść na to samo.

Tytan3piorunów

qrwa 5800zł, w-wa, perspektywa zwolnienia z mało zależnych ode mnie powodów, wiem że to hu ma wspólnego z tym postem, ale z tej kwoty bylem w stanie nawet na czarna godzinę coś odłożyć xd

Osobistość11piorunów

Kurde panowie, jak dla was 10k netto na osobę w polsce przy polskich cenach to nie jest bogactwo to radzę dobrze zweryfikować wydatki.

Osobistość20piorunów

Media i politycy usilnie nam wmawiają, że wysokość pensji jest wyznacznikiem bogactwa. To kłamstwo, bo prawdziwe bogactwo to posiadane aktywa.

Osobistość0piorunów

@bartek555 to nie efekt uboczny tylko główna przyczyna. Deweloperom, bankom i politykom zależy na wzroście cen. Za dopłaty końcowo i tak płaci najbiedniejsza cześć społeczeństwa, a dostają je nieliczni, którzy i tak muszą mieć zarobki pozwalające na kredyt. Nieprzypadkowo państwo nie robi nic w kwestii mieszkań komunalnych I nieprzypadkowo ludzie chcieli zablokować kolejne dopłaty do kredytów, co się zresztą udało.

Lider0piorunów

@Boski ale to jest efekt uboczny.
Wazniejsze jest to, ze doplacajac wiecej ludzi moze pozwolic sobie na wlasne lokum zamiast wynajmowac (w idealnym swiecie)

Osobistość0piorunów

@bartek555 tak, ale nie to jest ich sednem. Chodzi o to, że jakiekolwiek dopłaty do kredytów hipotecznych powodują wzrost cen, a co za tym idzie wartości nieruchomości posiadanych przez bogatych.

Osobistość13piorunów

@MementoMori dodam, że państwo ułatwia wręcz dorabianie się osobom posiadajacym aktywa - niskie opodatkowanie nieruchomośc czy najmu, brak katastratu, dopłaty do nowych aut elektrycznych,, unikanie podatków przez fundacje i raje podatkowe i wisienka na torcie, czyli doplaty do hipotek, które końcowo podnoszą wartość nieruchomości. A dla zwykłych ludzi na dorobku drugi próg od 120k brutto.

Autorytet20piorunów

10k na rękę to jest bardzo dobry pieniądz w tych czasach i nie oszukujmy się - mają tyle nieliczni.

Czy to bogactwo? Zależy do czego porównać. Jeśli kupujesz nowe auto gdy ci się nudzi a na wakacje jeździsz na własny jacht - to będą to dla ciebie groszki. Jeśli jednak bidujesz za minimalną czy parę stów więcej, to będzie to dla ciebie prawdziwe bogactwo, a takich ludzi jest wielokrotnie więcej niż takich z jachtem...

Fanatyk11piorunów

@jarezz Chciałbym mieć 10k na rękę miesięcznie

Osobistość1piorunów

@myoniwy

Doszedłem już do ściany, że gdy chcę więcej to nie mam roboty.

Problem, który referujesz, tj. urabianie się po łokcie i taka ściana płacowa, jest spotykany np. u prawników. Ale są metody na wyjście z problemu. Rzecz w tym, że wielu prawników, jak i np. elektryków uczy się swojego zawodu i trafiają oni na rynek, w którym poruszają się po laicku jeśli chodzi stricte o biznes, co właśnie kończy się tak jak piszesz. Żeby nie było, nie jestem teoretykiem w tym temacie i swoje lekcje musiałem odrobić - z zadowalającym mnie sukcesem. Próbowałeś coś pouczyć się jeśli chodzi o przedsiębiorczość?

Gruba ryba4piorunów

@myoniwy wystarczy wcześniej wstawać i wiem cej pracować 😉 jak pisałem wcześniej, to nie jest mało ale bogactwem to nie wiem jak można to nazwać

GURU6piorunów

@jarezz na jedną osobę (singla) to faktycznie słabo biorąc pod uwagę stałe koszty utrzymania (chyba, ze mieszka się kątem u rodziców). Ale przy 4-osobowej rodzinie budżet 40k zł nie jest złą opcją.

Gruba ryba4piorunów

@Dzielny Ja uważam, że wtedy żyje się przyzwoicie, spokojnie. Nie martwisz się, że auto jebnie albo kanałówka do robienia ale to nie bogactwo.

GURU7piorunów

@jarezz na ten moment w pierwszej opcji nie, w drugiej tak. Kwestia bogactwa jest dość względna i apetyt rośnie w miarę jedzenia. Pewnie po zakupie nowego Passata, większego mieszkania w bloku i wczasach w Grecji w orbicie zainteresowania pojawiłoby się jakiś Maybach, wielki dom z ogrodem i wyprawa na Zanzibar 😛

Osobistość6piorunów

@jarezz To juz zależy od punktu siedzenia. Ale ja tak, czułbym sie bogaty bo należałbym do kilku % spoleczenstwa tak zarabiajacego 🤷

Osobistość12piorunów

@jarezz To ja mając rodzinę 5 osobową jakbym mial 50k miesiecznie to bym mógł kupować nowe auto co pół roku. Tak wtedy bym czuł bogaty.

Gruba ryba9piorunów

@Dzielny mam rodzinę 5 osób. Kredyt na dom, coś tam na auto. Z co miesięcznej FV opłacę kredyt, zus, podatek - 10 znika. Do tego jakieś zajęcia, paliwo, polisa na życie, zakwaterowanie na kontrakt - tu już nie rozpisuje się ale też kilka klocków spokojnie.

Nie, 10k netto na osobę to bardzo dobre pieniądze ale daleko do bogactwa.

Fenomen18piorunów

Czym innym jest dycha, jak czwórkę oddajesz na wynajem mieszkania, a czym innym jak płacisz 100 złotych podatku rocznie za odziedziczony dom.

Gruba ryba3piorunów

@osn_jallr Za dom to teraz jakieś 300;) u mnie w gminie. Mini ratka 3000 i jakieś opłaty ale nie o tym.
Kurde, wyjdź na zakupy (szlugi, żarcie, picie jakieś), paliwo do auta i już ucieka sporo. Do tego coś odłożyć, do tego coś kupić fajnego sobie.

Nie, 10k to nie jest mało ale daleko do bogactwa.