
Wpis użytkownika Herr_Tygrysek w Dyskusje
Herr_TygrysekInspirator
118piorunówKomentarze (25)
@Herr_Tygrysek Praca > szkoła, a każdy kto ma odwrotnie to niech zmienia robotę, bo ma chujową. Nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym.
@Herr_Tygrysek Polecam bycie NEETem.
@Herr_Tygrysek hajs a ja nie XD
Do dzisiaj mi się śni, że się spóźniam na lekcję i ktoś zabrał mi klucze do auta :c
co roku boli bardziej
Ja to zawsze wspominam jak mi wszystkie babcie i rodzice pierdolili do ucha:
Jeszcze za tą szkołą zatęsknisz jak do pracy pójdziesz!
Nigdy to się nie wydarzyło i teraz im o tym co jakiś czas przypominam 😅
@Fen Ech, mój wymarzony zawód niestety w tym kraju jest niedostępny. Otóż chciałem być hodowcą konopi. :grinning:
@Fen Ale to jest takie uniwersalne, międzypokoleniowe pie*dolenie pt. Wy to macie dobrze, my mamy ciężko. Odnosi się to do każdego pokolenia :smiley: I może jest w tym sporo prawdy, ale uważam że powtarzanie tego to wpędzanie dziecka w poczucie winy.
@mannoroth trochę wyjdę w "ich" obronę. W tamtych czasach nie było komputerów i internetów, a nawet dzwonione było wyczynem. Popełniali bardzo duży bledow wychowawczych, ale sami czerpali tylko z własnego doświadczenia. Na pewno (chyba xd) nie chcieli zrobic i nie mieli na myśli nic złego dla dzieciaka.
@Fen Ktoś kto tak mówi, niestety, ma albo nieudane życie albo, najczęściej, gra przed dzieckiem rolę męczennika, któremu to tak strasznie w życiu ciężko.
@Herr_Tygrysek Wołami nie zaciągnęliby mnie do lat młodości, jeśli miałoby się to wiązać z powrotem do szkoły :grinning:
@Herr_Tygrysek Pamiętam szkołę w takim kształcie, że wolę pracę po stokroć. A pamiętam tyle, że jakby mnie dopuścili na wyciągnięcie ręki do niektórych nauczycieli...
@solly-1 widzisz sam sobie odpowiadasz tylko nie rozumiesz co.
Wyjaśniam
Dałem kolejny przykład, znam osobiście ludzi co nie umieją przeczytać instrukcji czy rysunku technicznego/projektu i nie mówię o tylko meblach, meble podałem za przykład ale to tyczy np roweru, grilla i wielu innych rzeczy.
Serio są ludzie co mają z tym mega problem poczytaj grupy na socialach jak do prostych czynności ludzie szukają wsparcia bo nie ogarniają prostej diagnozy urządzenia.
Przykład 2
Drukarki HP miały i wiele modeli do dziś ma taką przypadłość, że włączone w trybie gotowości gdy gasł nagle prąd po jego powrocie nie odpalały się z przycisku, musiałeś wyjąć wtyczkę z prądu i podłączyć raz jeszcze.
Ludzie oddawali takie coś na serwis, potem w serwisie gość co naprawia odpala i wszystko śmiga.
Na serwisie ponad 30% urządzeń było sprawnych i oddawanych z powodu nie włączania się.
Teraz wchodzimy w niepotrzebną dyskusję bo ty masz swoje racje ja to oceniam inaczej.
Ale co Ci będę tłumaczył skoro wystarczy umieć sprzątać i gotować wg Twojej teorii by wygrać życie.
LoL, przeciez to ty wychodzisz z zalozenia, ze:
dokładnie tak, szkoła powinna uczyć tego co przydaje się w życiu, a nie wrzucać wszystkich do jednego wora i każdego uczyć wszystkiego.
A co sie przydaje w zyciu, kazdemu, na co dzien? No wlasnie sprzatanie i gotowanie. Wiec o czym mowimy? Skladanie mebli to jest zajecie, ktore obejmuje tylko niektorych ludzi i to raczej raz na kilka lat. Nie wiem wlasciwie po co ktos mialby poswiecac na to czas w szkole, skoro do mebli zawsze sa instrukcje, no ale ok. Jesli ktos chce sie uczyc "praktycznych rzeczy", to od tego sa zawodowki.
Powiem jeszcze tyle - takiego systemu edukacji moglismy sie spodziewac w podarunku od Niemcow w ramach Generalnego Planu Wschodniego. Raczej powinnismy sie cieszyc, ze nie zostalo to z nami na dluzej, ale ty bys chyba pial z zachwytu, jakbys przeczytal niemieckie zalozenia szkolnictwa przeznaczonego dla Slowian xd
@solly-1 no jeśli tylko sprzątasz i gotujesz w swoim życiu to cóż, no przykro mi.
Rzeczy potrzebne w życiu nie ograniczają się jedynie do tego, są też np rzeczy techniczne chociażby poskładanie mebli, roweru czy jakieś drobne naprawy.
Więcej rzeczy namacalnych jak doświadczenia chemiczne/fizyczne.
Ale co Ci będę tłumaczył skoro wystarczy umieć sprzątać i gotować wg Twojej teorii by wygrać życie.
@Shagwest no właśnie o sposób chodzi, to że każdy może liznąć każdego tematu by się czymś zaciekawić to super ale forma podania tego jest w mojej opinii kiepska, ja wiem że ogólnikowo można dotrzeć do większej liczby osób i nie da się każdego z osobna uczyć i kształcić w jego ulubionym kierunku - to oczywiste ale to tak samo jak w pracy.
Dostaniesz instruktaż na stanowisku gdzie będzie wszystko opisane od A do Z a i tak dopóki nie spróbujesz to się nie nauczysz.
Przykład - przeczytaj wszystko o jeździe samochodem ciężarowym, potem wsiądź i jedź zobaczysz że teoria spoko ale praktykę musisz sobie wyszlifować sam
@Odwrocuawiacz Ale przecież tak jest - co zresztą też nie jest idealne, bo powstał ten żartobliwy pogląd, że w wieku 15 lat każą nam wybierać, czym się chcemy zajmować do końca życia, a ja nawet w wieku 40 lat jeszcze nie wiem.
A jeśli chciałbyś to podkręcić, by jeszcze wcześniej wybierać dzieciakom ścieżkę kariery, to właściwie jak? Chyba tylko wprowadzając kasty, syna stolarza uczyć stolarki, a syna prawnika prawa.
Edukacja jest ogólna po to, by dać młodym szansę znalezienia tego, w czym są dobrzy. Można dyskutować nad sposobem realizacji tego założenia i sensem tłuczenia budowy pantofelka czy historii Egiptu od nowa na każdym szczeblu edukacji, ale to już inna kwestia.
@Odwrocuawiacz lol, ty autentycznie sadzisz, ze w szkole powinni byli cie uczyc sprzatania domu? i gotowania? lol. po prostu nie wierze xD
@solly-1 to jeden przykład, ale właśnie dokładnie tak, szkoła powinna uczyć tego co przydaje się w życiu, a nie wrzucać wszystkich do jednego wora i każdego uczyć wszystkiego.
Jeszcze w początkowej fazie edukacji ok ale później powinno być to bardziej profilowane
@Ten_typ_sie_patrzy Ja na jednym z etapów swojej edukacji miałem szczęście trafić na polonistkę, córkę polonistki. I sama od dzieciństwa katowana tym zachwytem nad literaturą piękną miała do niej straszną, nieskrywaną niechęć. Orientowała się nawet w fantasy, co wtedy było wielką rzadkością wśród "dorosłych, poważnych ludzi". Wspaniała babka.
Nawet w podstawówce nauczyłem się np robić sałatkę owocową bo babka nas uczyła czegoś takiego, umiem i robię to do dziś zamiast kurwa zmóżdżania się nad ciągiem jakichś cyfr i wzorów co to od czasów szkoły nigdy już w życiu tego na oczy nie widziałem.
I co to ma dowodzic? Jesli chcesz, zeby w szkolach uczyli tego, co przydaje sie na co dzien w zyciu, to zostaje gotowanie i sprzatanie domu. Wiec tego powinnismy sie tam uczyc?
@mannoroth O to to! Ja również tak bardzo "kochałem" lekcje polskiego że do dziś mam awersję do jakiejkolwiek literatury pięknej. Jedyne co czytam z chęcią to książki techniczne i historyczne.
Edit: obrazek powiązany
@Odwrocuawiacz O to to. Od tych "nowoczesnych" przedmiotów jak WOS czy PP byli normalniejsi nauczyciele... Miałem kumpla, świetny matematyk, nota bene gdzieś tam robi karierę na podstawie tych umiejętności, ale w oczach rady pedagogicznej, dzięki polonistce która dużo mogła w szkole, był debilem. Bo nie umiał w polski, a raczej miał wyjebane na te lektury, które mu się nie podobały i średnio mu szło pisanie wypracowań. Debil. Bo nie rozumiał romantycznych pisarzy xD Za to studia na Polibudzie Wrocławskiej roztrzaskał.
@mannoroth nauczyciele nauczycielami ale w ogóle system uczenia wszystkich wszystkiego i ze wszystkiego musisz być dobry bo inaczej nazwą Cie głąbem to jest tragedia.
Ja ze szkoły wiem więcej o starożytnym Egipcie niż o historii Polski.
Co zmiana szkoły to od nowa kurwa cyk starożytny Egipt...
Nawet w podstawówce nauczyłem się np robić sałatkę owocową bo babka nas uczyła czegoś takiego, umiem i robię to do dziś zamiast kurwa zmóżdżania się nad ciągiem jakichś cyfr i wzorów co to od czasów szkoły nigdy już w życiu tego na oczy nie widziałem.
Na podstawach przedsiębiorczości nawet na sprawdzianach mogliśmy korzystać z internetu czy encyklopedii by znaleźć potrzebne informacje - babki wychodziły z założenia że można czegoś nie wiedzieć ale jak nauczymy się znaleźć odpowiednie informacje to jest to też element nauki, a nie wkuwania na pamięć wszystkich regułek
@Herr_Tygrysek no, wspaniałe uczucie, że nie trzeba już do tej je⁎⁎⁎ej budy łazić
@rith no fakt . Jakbym miał teraz iść to bym ...
Lepiej zapierdalać do końca życia i mieć za to płacone niż zapierdalać najlepsze lata swojego życia za darmo