Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika dildo_swaggins w Gotowanie

Koneser

w Gotowanie

3piorunów

Mam taka fantazje i do konca nie wiem jak to ugryzc.

Xhcialbym na weekendy powiedzmy 4 dni w miesiacu isc pracowac do kuchnii w restauracji.

Mam tzw. powazna prace na co dzien, wiec pieniadze mnie kompletnie nie interesuja.

Chce zobaczyc jak pracuje kuchnia i podszkolic bazowe skille.

Sa tu jacych profesjonalisci?

Jakbyscie patrzyli na goscia w drugiej polowce trzydzieski ktory by z takim tematem sie do was zglosil?

Sa ludzie otwarci na taki fun-employment?

Komentarze (10)

Osobistość1piorunów

@Sezonowiec myślę, że po prostu brakuje wykwalifikowanych pracowników, a nie 'turystów'; czas zainwestowany w naukę/wyszkolenie ma sens tylko, jeżeli pracownik w przyszłości nabije konkretną liczbę godzin. W odmowie nie doszukiwałbym się złej woli, tylko realnej kalkulacji

Fenomen2piorunów

@dildo_swaggins sam chciałbym tak pracować. Ale to trochę nierealne ze względu na to że większość restauratorów szuka „niewolnika” a nie pracownika :confused:

Tytan1piorunów

@nyszom A niby podobno pracowników brakuje w ciula. Tak se myślę, że może mechaniory się bały że ktoś liźnie fachu i zrobi konkurencję.

Autorytet1piorunów

@dildo_swaggins W Berlinie znam gościa który pracuje dokładnie w ten sposób jako sous-chef, poniedziałek-czwartek pracuje jako developer-freelancer za €105/h, a w piątek i sobotę pomaga w restauracji. Myślę że szukałbym takich miejsc gdzie jest duża intensyfikacja ruchu w weekendy.

Osobistość2piorunów

@dildo_swaggins Lol, też kiedyś myślałem o czymś takim, tylko chciałem być dorywczo mechanikiem... jest to raczej nie do zrealizowania, bo nikomu nie chce się inwestować w kogoś, kto nigdy nie będzie niezależnym pracownikiem, ale miło wiedzieć, że nie tylko ja mam takie pomysły