Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Mynameis60 w Hydepark

Tytan

w Hydepark

158piorunów

Jest i on 😁 . Pierwszy z wielu, no chyba, że szybko spadnę z rowerka;).

Tak tylko chciałem się podzielić swoim małym sukcesem.

   (nie zawsze)

Komentarze (50 z 56)

Gruba ryba2piorunów

W sobotę pozwoliłem sobie golnąć po trzech miesiącach przerwy. Nie było fajnie ale za to kac był potworny, a niedziela wyjęta z życiorysu. Wracam do niepicia, polecam ten styl życia

Koneser3piorunów

Życzę żeby to była nowa normalność. Dużo rzeczy trzeba się nauczyć od nowa, złapać sporo dystansu ale warto. Trzymam kciuki!

Koneser5piorunów

Sporo jeszcze wody w rzece upłynie zanim uporządkuje sprawy z pijackiego żywota. Gratuluję i leć dalej. Wrzucam od siebie, bo liczba identyczna.

Fenomen4piorunów

Opie kochany jak ja Ci zazdroszczę takiego uzależnienia. Ja od opio jestem, ale od paru miesięcy nie biorę i jakoś wychodzi. Jak chcesz jakiejś rady (ale zastrzegam sobie prawo do tego że nie muszą być dobre xD) to uderzaj.

Fenomen1piorunów

@Mynameis60 jakie efekty po takim czasie?

Fenomen0piorunów

@Mynameis60 remont dopiero mama robiła. Na razie na wszystko mi kasy wystarcza, wycieczek nie lubię. Na siłowni zacząłem ćwiczyć po mału dokładając co miesiąc jak spożywałem i raz w tygodniu na boks uczęszczać. Nikt tego nie sprawdza, że gdy się spożywa to nie można ćwiczyć. Rowerem nigdy nie robiłem wycieczek bo nie miałem ochoty. Mam wrażenie, że nikt nie zabrania wielu rzeczy gdy jest się alkoholikiem i można robić na co ma się ochotę. Jak czegoś nie robię to znaczy, że nie muszę lub nie daje mi żadnej satysfakcji.

Nie mam aplikacji, nie czuję tego by odchaczać codziennie, że nie spożyciem. Po prostu w połowie stycznia przestałem i miesiące sobie odchaczam.

@Basement-Chad bo nie wiem jak trzeba nie spożywać na te wszystkie efekty.Alergię mam i ciągle mam nos zatkany, skóra na dłoniach mi pęka więc muszę kremować, jak nie umiałem zasypiać tak dalej nie umiem, opuchlizny nie miałem to nie było co zejść.

Nie ma co przekonywać badania jasno pokazują, że to najgorszy narkotyk. Ja sam przez to mam wyżarte szare komórki

Tytan1piorunów

@Dudleus Jakieś drobnostki - remont w domu, odłożenie pieniędzy na coś, pojechanie na wycieczkę, zaplanowanie wyjazdu, poświęcenie więcej czasu na hobby, pójście na siłownię/spacer/rower. Do tego pomyśl o tym dlaczego nie chcesz pić. Sprawdź tę aplikację I am sober - mi ona codziennie przypomina o powodach, dla których postanowiłem z tym skończyć.

U mnie cele akurat są mocno związane z finansami i tym co chcemy zrobić w domu i dla siebie. Oprócz tego mam cele 'sylwetkowe' i częstsze wypady za miasto czy to w góry czy to do lasu, żeby aktywnie spędzać czas. Do tego mam dużo do roboty w ogródku co część też chcę zrobić w tym roku.

Przy okazji za kilka miesięcy chcę spróbować odstawić SSRI jak stan psychiki pozwoli.

Fenomen0piorunów

@Mynameis60 jakie te cele mają być? Co mam zacząć robić, malować jak nigdy nie potrafiłem i nie ciągnęło mnie do tego?

Nie liczyłem ile, nie pamiętam też dokładnie od ilu jednostek zaczyna się alkoholik

Tytan1piorunów

@Dudleus Zacznij sobie stawiać małe cele, zacznij robić coś czego nie robiłeś jak chlałeś. To daje dodatkową motywację.

Ile piłeś dziennie?

Tytan9piorunów

@Dudleus Dzisiaj obudziłem się pełen energii i zmotywowany do działania. Trochę kondycja skóry się poprawiła i opuchlizna z całego ciała zeszła. Do tego relacje w domu się poprawiły i dużo bardziej optymistycznie patrzę w przyszłość. Mam cele mniejsze i większe i wiem, że się uda.

Inspirator8piorunów

Najlepszy sposób żeby nie pić to nie mieć nic w domu.
Robisz w ogrodku, pić się chce, pasowało by j⁎⁎⁎ac browara, idziesz do lodówki a tam c⁎⁎j. To pijesz mineralna.
Pykasz wieczorem na konsoli o pasowało by za⁎⁎⁎ac drina? C⁎⁎ja, szafka pusta pijesz kefir.
Polecam.

Tytan0piorunów

@Mewtyla Ja mam sklep 2 minuty pieszo od domu, więc to nie ma dla mnie znaczenia czy jest czy nie ma w domu. Czy słońce czy deszcz to jak się zachciało to się kupowało.

Gruba ryba6piorunów

@Mewtyla każdy sposób dobry.
Ja dawniej nie widziałem problemu w walnięciu sobie drinka wieczorem zwłaszcza w weekend ale jak kilka razy zabrakło mi czegoś ze sklepu, a już byłem po drinku (do sklepu daleko i trzeba autem jechać) to zauważyłem, że może to być dobra metoda na oduczęnie się popijania drinków i tak:
Przez cały tydzień zużywałem rzeczy jak papier toaletowy jakieś chleby itp by w piątek wieczorem zaczynało czegoś brakować i mentalnie wiedziałem, że trzeba do sklepu więc nie piłem i robiłem zakupy, przy okazji nightdrive po mieście, wracałem i do spania.
Po jakimś czasie już nie musiałem się skupiać na tym działo się to automatycznie

Gruba ryba4piorunów

Serio, dwa piątki bez alko to osiągnięcie?

Gruba ryba1piorunów

@Mynameis60 moim zdaniem wina leży po środku- jak nie jesteś asertywny i jestes podatny na uzależnienie (jego ojciec był alkoholikiem, to też zrobiło pewnie swoje) I wpadniesz w "odpowiednie" towarzystwo to dużo łatwiej się wpędzić w nalog. Nie mówię że nasza grupka znajomych była święta. Kilku ma zadatki na stanie się kolejnym pokoleniem wartowników pod żabka, ale duża część wyszła na prostą, ma rodziny itp.

Tytan2piorunów

@HolQ To jest tylko i wyłącznie moja wina, tak jak napisałeś - nikt mi na siłę alkoholu do mordy nie wlewał. Póki zrzucasz winę na innych to moim zdaniem dalej nie jest się wyleczonym.

Gruba ryba4piorunów

@Mynameis60 miałem takiego ziomeczka, od podstawówki. Jak byliśmy nastolatkami I zaczynaliśmy imprezować i alko itp. To wpadł w zajebisty alkoholizm. W wieku 24 lat seta na pobudkę. Potem mu przeszło, został 100% abstynentem. Został również życiowym kolczem i próbuje pomagać innym w walce z nałogiem. Problem w tym, że inny znajomy pooglądał jeden z filmików które ten Kołcz wrzucił a fb I wyszło, że na tych spotkaniach jedzie pp kolegach po całości, ze jego alkoholizm to była tylko i wyłącznie ich wina. Nikt mu tej pieprzonej małpki do ryja na chama o 7 rano nie wlewał. Ja jakoś nie miałem problemu nie pić (że wzg. Na zdrowie, teraz już nie jestem abstynentem) I jeśli ktoś mi 10-raz truł dupe żebym się napił to mówiłem zeby spierd*ł. Dobrze że potrafisz się przyznać, że to nie tylko wina znajomych, ale i Twoja. Ten cymbał tego nie potrafił i zamiast tego robi z siebie biednego chłopca skrzywdzonego przez los i otoczenie.

Tytan0piorunów

@Dudleus Statystyki mówią, że około 3 milionów Polaków nadużywa alkoholu...

W UK gdzie mieszkam jest jeszcze gorzej.

In England there are an estimated 602,391 dependent drinkers. Only 18% are receiving treatment.
24% of adults in England and Scotland regularly drink over the Chief Medical Officer’s low-risk guidelines [1, 16], and 27% of drinkers in Great Britain binge drink on their heaviest drinking days (over 8 units for men and over 6 units for women)
Fenomen2piorunów

@Odwrocuawiacz poczytaj na Hejto czy wykopie. jak są promocje na alkohol to polactwo masowo się rzuca, zobacz jaki był ból dupy gdy kolejne miasta wprowadzały nocną prohibicję I wprowadzono zakaz sprzedaży na stacjach benzynowych, badania też jasno pokazują a specjaliści regularnie przypominają o tym problemie, kraj alkusów. W Ukrainie spożywają alkohol?
Wiadomo, że najcięższy narkotyk uderza w mózg

Gruba ryba0piorunów

@BajerOp jak się jest alkoholikiem to się idzie po pomoc a nie instaluje apki. Szczerze, nie znam kontekstu, nie za dużo myślałem z rana pisząc to.

Gruba ryba7piorunów

@Dudleus no jak siedzisz z menelami pod sklepem to może i namawiają, jak masz normalnych znajomych to nie ma problemu jak ktoś nie pije czy pije 0%.
Nawet u mnie zadziałało to tak, że jak różowa była w ciąży to na grillu pozostali znajomi którzy mogli pić też pili 0%.
Czasem na 12 osób część pije część nie I nikt nie ma z tym problemu, wśród znajomych są też ukraińcy i widzę że mocno im zaimponowało, że ktoś może nie chcieć pić teraz sami też często odmawiają alkoholu, a spotkania wyglądają tak samo jak przy alko.
To wszystko siedzi w głowie

Gruba ryba5piorunów

@Mynameis60 miałem właśnie pisać, że znajomi tu mogą nie mieć znaczenia.
Powodzenia!
Dasz radę.
Najważniejsze to nie traktuj tego jak sukces tylko staraj się pobijać kolejne rekordy trzeźwości, a za chwilę stanie się to normalnością.