Wpis użytkownika smierdakow w Hydepark
smierdakowLider
7piorunówJakiś sąsiad otwiera bezdomnemu drzwi od piwnic i ten se tam kima. Miałem to gdzieś, ale gość jest jakiś świrnięty, gada sam do siebie, krzyczy w nocy, kaszle jakby miał zdechnąć zaraz, a u mnie na parterze wszystko słuchać.
Myślicie, że na takie coś mogę wzywać policję jeśli się to powtórzy?
Komentarze (12)
@smierdakow Bezdomny prawdopodobnie chleje stad nie chcą go w przytułku, ja bym zaczął rozmowę z bezdomnym bo juz miałem taki przypadek u siebie dawno w kamienicy, chłop powiedział ze jedyne co chce to „pomieszkać tu dwa tygodnie i znika a pomoc typu jakieś jedzenie byłaby super bo mógłby szybciej odłożyć na pokój” tak oto gościu ktory spał w piwnicy 2.5 tygodnia, był przezemnie dokarmiany i dwa razy w tygodniu udostepnilem mu prysznic, wynajął pokój i od tamtej pory go nie widziałem przez 4 lata, po 4 latach spotkaliśmy sie na ulicy, już nie był bezdomnym a człowiekiem ktory wyszedł na prosta i miał stabilna prace, policja czy straż miejska wykona swoje polecenia z góry i napisze tylko raport, wspólnota zrobi sąsiadowi pod górkę, a to nie bedzie rozwiązanie problemu, uważam ze warto zrozumieć czemu człowiek znalazł sie w takiej sytuacji i co zamierza zrobić by takiej nie było, pierw pogadalbym z bezdomnym a następnie z sąsiadem, decyzje pozostawiam Tobie ale uważam ze warto pierw dać wędkę a gdy wędka okaze sie prowodyrem do brania ryb No to zastosowałbym środki od smutnych panów w mundurach.
Komentarz usunięty
Bo nigdy nie byłeś w podobnej sytuacji 🤗, łatwiej ocenić niż zrozumieć, łatwiej zapomnieć niż pamiętać, bo tak łatwiej sie żyje, po prostu.
Czasem sytuacja nie wymaga finansów lecz zrozumienia i poświęcenia tej osobie choć chwili czasu, nawet głupia rozmowa potrafi podnieść morale.
@mBank jestem pod wrażeniem i jednocześnie mi głupio, bo nigdy by mnie nie było stać na takie bezinteresowne zaangażowanie.
Zrób może po „dobroci” obdzwon najbliższe przytułki w okolicy, dowiedz sie gdzie mogliby tego bezdomnego przyjąć, następnie bym po prostu z nim porozmawiał, jak doszło do tego ze ma taka sytuacje i co zamierza zrobić następnie ze przepraszam Cię ale to nie jest najlepsze miejsce dla Ciebie, znalazłem Ci przytułek pogadałem o warunkach mysle ze tam może być Ci lepiej, gdy to nie pomoże, bym po prostu udał sie na najbliższy komisariat i chciał „ludzkich” psów, którzy po daniu namiaru na przytułek by go tam zawieźli, uwierz mi wiem ze auto policyjne to nie taksówka ale niektóre psy serce maja - o dziwo!
Bezdomnego nie ma co sie bać, on ma tak zryty łeb walka o przetrwanie ze jest małe prawdopodobieństwo by okazał sie agresywny
A skoro jest chory psychicznie to duże prawdopodobieństwo ze trafi do psychiatryka i bedzie mieć jedzenie,ciepło, zajęcie
@mBank nie chleje, nie śmierdzi, pewnie niegroźny, po prostu świrnięty, ale ja przez to spać nie mogę
@smierdakow dzwoń na policję/straż miejską. U mnie w bloku, na szczęście nie w mojej klatce spał bezdomny przy wejściu do piwnicy no i się tam zesral i zeszczal. Współczuję sprzątaczce. Są noclegownie dla takich ludzi, tyle że tam trzeba być trzeźwym, no ale jak ktoś przekłada alkohol nad własny komfort i bezpieczeństwo to jego wybór.
To jest schronisko świętego Alberta i tam mu pomogą. Nie możesz ponosić konsekwencji czyjegoś „dobrego serduszka”. Bo zapłaciłeś za swoje mieszkanie by w nim odpocząć i czuć się bezpiecznie.
@Kanciak tu jest taki problem, że chłop raczej nie pije, nie śmierdzi, tylko drze japę, bo pewnie jest jakiś chory psychicznie
@smierdakow Jak najbardziej możesz wzywać policję. Na zebraniu wspólnoty też warto poruszyć kwestię sąsiada idioty.
@smierdakow Jakie warunki pogodowe? Gość pewnie chory.
Tak, wezwanie policji to dobry pomysł, pogadaj też z sąsiadem