Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika lubiespac w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

Jak przygotowania do świąt? Macie uśmiech z tego powodu, że idzie gwiazdka. Czy po prostu magie świąt już od dawna nie czujecie. Chyba z roku na rok coraz gorzej ;/

Komentarze (17)

Fanatyk0piorunów

Ja straciłam radość ze świąt gdzieś w okolicach dorosłości/wyprowadzki od rodziców, kiedy święta stały się wyłącznie wizytą u rodziców i teściów. Wszystko wróciło, nawet z większą magią jak sami zaczęliśmy te święta organizować u siebie. Całą magię widzę w tych przygotowaniach i przyjmowaniu rodziny najlepiej jak potrafię

GURU4piorunów

@lubiespac na święta kupię sobie pierogi w markecie i pierwszy raz będę je spędzał sam, całkowicie świadomie

Inspirator0piorunów

dla mnie końcówka i początek roku to zawsze zapierdol, ale przynajmniej lubię sobie kolęd posłuchać, co na plus

Osobistość1piorunów

@LondoMollari k⁎⁎wa totalnie, ja właśnie jestem na tym etapie że mieszkam już sam, i zdziwko rodziny że nie mam ochoty sobie ryc bani siedzeniem z nimi i pierdoleniem o sąsiadach, politykach i Religi oczywiście.

Yebac to, każde wolne lepsze niż taki teatrzyk xd

Lider7piorunów

@lubiespac nadal lubię, ale może dlatego że odpuściłam świąteczny kult zapierdolu - posprzątane jak zwykle, bez mycia okien dla Jezusa, z jedzonka zrobione to na co mamy ochotę, czego mi się nie chce robić to dokupię. Na choinkę się zawsze cieszę, w tym roku zgrzyt tylko, że młodszego za mocno fascynuje i gdybym jej nie uwiązała to by już kilka razy na niego poleciała, a tak to tylko plastik grzechota, bo żadnych szklanych baniek profilaktycznie

Fanatyk5piorunów

@lubiespac Nigdy nie czułem. Tj, trochę poczułem jak dawno temu wyprowadziłem się z domu rodzinnego na swoje, ale obecnie to już tylko dodatkowe wolne.

Kiedy byłem gówniarzem, święta oznaczały niekończące się sprzątanie, ciągły strach i opierdole od matki o byle gówno, a następnie robienie przedstawienia mającego pokazać jaką to nie jesteśmy katolicką i kochającą rodziną. Wolałem już ferie - można było sobie przynajmniej posiedzieć w spokoju.