Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Stashqo w Hydepark

Fanatyk

w Hydepark

134piorunów

I taki smutny koniec(?) nadszedł dla snów o wodorze. W Oslo jestem w stanie wskazać 3 tak porzucone Miraie. Brak stacji tankowania i absurdalne koszty napraw czynią je praktycznie niesprzedawalnymi.

(sorki, jeśli to autorski tag)

Komentarze (36)

Gruba ryba5piorunów

Netia (w zasadzie Polsat) takie daje swoim dyrektorom jako auto służbowe, tylko że w Warszawie mają tylko jedną taką stację a w całej Polsce jest ich 12 xD

Gwiazdor5piorunów

Ciekawe czy pojawią się jakieś zestawy do konwersji na EV. Biorąc pod uwagę, że samochód ma już silnik elektryczny i małą baterię buforową, to połączenie tego z większą baterią trakcyjną nie powinno być problemem. Gorzej z upchnięciem gdzieś takiej dużej baterii, bo konstrukcja raczej nie jest przystosowana.

Autorytet3piorunów

@cze Z tego co kojarzę to Mirai jest na bazie Lexusa LSa i Toyoty Crown więc pewnie by dało radę pożenić to ze sobą. Co prawda lista błędów byłaby gigantyczna, tak samo jak wkurw diagnosty jak zajedziesz tym na SKP

GURU20piorunów

@Stashqo Sprawdziłem na otomoto jak wygląda sytuacja na polskim rynku z tymi wodorowymi autami. Z salonu można wyjechać niejeżdżonym autem z 2022r, i o dziwo za zaledwie 1/3 katalogowej ceny, a tak używki chodzą w granicach 60-100k

Autorytet39piorunów

@Stashqo jakby ich ceny szorowały po dnie to bym kupił, wywalił ten system wodorowy i wstawił jakiś śmieszny silnik typu LS, 2JZ, turbo redblock

Autorytet20piorunów

@Stashqo

Podobno Litwini to jeszcze biorą i lawetami do siebie ciągną ale nie wiem co z nimi dalej robią.

obstawiam, że wycinają część wodorową i robią z niego po prostu elektryka

Osobistość28piorunów

Wczoraj widziałem taką jadąca przez miasto, obklejoną hasłami o wodorowej przyszłości.

Fanatyk26piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa panie, cena wodoru to pikuś.

Zbiorniki na h2 - wymiana co 10lat - 30k euro.

Żywotnośc ogniw wodorowych bodajże 12lat, cena wymiany podobna.

Tankowanie - 15min, no kurde teraz elektryki się szybciej ładują za ułamek ceny.

W Norwegii pozamykali stacje bo ciągle były z nimi problemy aż w koncu jedna wybuchła w trakcie tankowania (na szczęście kierowca odszedł od samochodu).

Tytan45piorunów

Pod maską miejsca sporo, ożenić to z 1.9tdi 😅

Mocarz1piorunów

@starebabyjebacpradem @sireplama sporo statków śmiga już na amoniaku i dużo jednostek z takim napędem jest w budowie ale jest to tradycyjne spalanie + jakiś SCR żeby ograniczyć emisje tlenków azotu. Wbrew pozorom ma to sens, paliwo tanie, łatwe w produkcji, kaloryczne, a produktem spalania jest azot i woda. No i nie mamy z nim tych problemów, z którymi trzeba się mierzyć przy stosowaniu czystego wodoru (korozja, dyfuzja przez ciała stałe, wybuchowość, problemy z przechowywaniem). Ogniwa paliwowe na amoniak to margines, ktoś tego używa pewnie bo wziął dotację lub do robienia badań. Do tego te jako tako działające są wysokotemperaturowe (czyli nie da się tego nawet szybko włączyć, rozgrzewanie długo trwa).

Gruba ryba3piorunów

@Felonious_Gru z tego co mówili w jednej audycji naukowej w radiu chodziło jakoś o produkcję wodoru z elektrolizy w czasie nadwyżki produkcji prądu z PV, potem sytezować do amoniak i po tą postacią transportować, magazynować to istniejąca infrastruktura gazowniczą. Bo z tego co wiem teraz wodór pozyskuje się z gazu ziemnego i powstaje odpadowy CO2 który jest używany w spawalnictwie i spożywce. Ale dalej według norm ue trzeba płacić za emisję

GURU4piorunów

@Felonious_Gru no tak, tak. To rozumiem, ale ciekawiło mnie że te samochody miały jakiś normalny zasięg ( 500km ) i nawet gryzłem się w język, że powątpiewałem w tę technologię, bo "nie da rady rozsądnie przechowywać wodór" a ewidentnie się dało i teraz okazuje się, że jednak się nie dało :smiley:

Fanatyk13piorunów

@KierownikW10 czyli historia prawdziwa ale przyczyna inna. Dzięki za wyjaśnienie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mirai też miał problemy z wyciekami ale nie ze zbiorników. No a przynajmniej na to wskazują pozwy zbiorowe z USA.

Gruba ryba41piorunów

@Stashqo ehh to już wyjaśnię. To BMW o którym mówisz, przechowywało wodór w stanie ciekłym w bardzo niskiej temperaturze. Jako, że nie miało instalacji kriogenicznej na pokładzie, to wodór powoli się ocieplał (nawet pomimo świetnej izolacji termicznej), a jak się ocieplał, to ciśnienie rosło, przez co musiał być upuszczany ze zbiornika przez zawór. W rezultacie auto nawet gdy nie jezdziło, to traciło paliwo.

W przypadku Toyoty Mirai wodór jest przechowywany sprężony w stanie gazowym. Jedyny ubytek gazu może zachodzić poprzez bardzo powolna dyfuzję przez ściany zbiorników . Dopóki auto jest jakkolwiek użytkowane to bez znaczenia.

Fanatyk22piorunów

@sireplama podobno wszystkie wodoraki przeciekają, jedne bardziej, drugie niezauważalnie.

Widziałem gdzieś historię wodorowego bmw, chyba 7, które traciło cały wodór po 2tyg postoju i wedle serwisu to było zgodne z normą ¯\\(ツ)/¯ Niestety, nie jestem w stanie zweryfikować czy to prawda.

Fanatyk24piorunów

@Stashqo szkoda, naprawdę szkoda, ale i tak brawa za odwagę, że to produkowali

Mocarz0piorunów

@Jim_Morrison Napisałem rzeczywiście niefortunnie ale czy uda się pokonać wszystkie problemy, czas pokaże. Na razie technologia jest nieużywalna i obstawiam, że tak zostanie bo i finansowanie badań w tym kierunku siadło (bo wodór w samochodach zaczyna być postrzegany jako ślepy zaułek ewolucji). Pewnie wróci ale już nie jako czysty wodór tylko w postacji amoniaku lub innych

cząsteczek mogących go uwolnić. Temat używania wodoru w transporcie wałkowany jest już co najmniej pół wieku, bez optymistycznych wyników, za to po przepaleniu miliardów na badania. To pokazuje skalę wyzwań i trudności jakie się wiążą z tym tematem.

Mocarz2piorunów

@zomers to nie była odwaga tylko chęć marketingowego pokazania się. Technicznie i biznesowo to było od początku bez sensu, jak cała idea wodoru w czystej postaci w samochodach. Miejsce tej technologii jest na śmietniku historii, nie ma żadnych argumentów za tym aby w to brnąć za to cała masa przeciw. Może za kilkadziesiąt lat, jak będziemy technicznie gotowi.