
Fordlandia. Jak Henry Ford przegrał z dżunglą
cezary.klimowiczSpecjalista
6piorunówDzień dobry. Opublikowałem nowy felieton – tym razem o Fordlandii, amazońskiej utopii Henry’ego Forda i o przekonaniu, że człowieka da się zaprojektować tak samo jak linię produkcyjną. To tekst o micie postępu, porządku narzucanym z góry i o tym, jak często dobre intencje kończą się kompletnym niezrozumieniem rzeczywistości.
Tym razem nie publikuję całości tutaj, bo tekst jest oparty również na materiałach wizualnych – zdjęciach i kontekstach, które mają znaczenie dla odbioru całości.
Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać – link znajduje powyżej
.
Komentarze (1)
Czyli klasycznie. Pierw myślał że wie wszystko najlepiej bo mi się jedna rzecz udała o potem pi⁎⁎⁎⁎lił już totalnie bez sensu.
Przypomniała mi się historia atari gdzie do firmy ściągnięto jakiegoś super speca. Z tego co kojarzę do dostał ksywę od skarpetek bo podobno wcześniej pracował w takiej fabryce. O ile mnie pamięć nie myli to za jego rządów Atari leciało na łeb na szyję bo myślał że programistów można zmieniać jak ludzi przy linii