Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Curumo w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

0piorunów

   
No dobra, skoro świat powstał z cząstek wirtualnych (czyli z nicości), które się anihilują, to znaczy że są cząstki i antycząstki wybite przez inne cząstki i antycząstki tak? Skąd one są? Czym jest nicość? Drugie pytanie - dlaczego wybite cząstki nie anihilowały z wybitymi antycząstkami? Lewrence chyba tego nie porusza. Ktoś coś?

Komentarze (50 z 55)

Gruba ryba2piorunów

@Curumo 
Z tego co pamiętam, przyjmuje się, że w wyniku niejednorodności podczas fazy anihilacji par cząstka-antycząstka zachowały się lokalne nadmiary materii oddziałującej z fotonami i jest to wszechświat jaki dzisiaj widzimy.
Proszę mnie wyjaśnić jeśli plotę bzdury, bo dawno nie wgłębiałem się w temat.

A teraz uwaga, będzie ciekawe:

Uważa się, że we wszechświecie na jeden m^3 objętości powstaje "samorzutnie" jeden proton na 1 milard lat. Dziać sie to może np poprzez efekt Schwingera, który wykazał, że odpowiednio silne pole elektryczne może oddziaływać na parę wirtualnych cząstek w taki sposób, że ich ścieżki rozejdą się na zawsze. Wtedy cząstki nie będą już wirtualne, ale całkiem rzeczywiste. I ukradną energię z pola energetycznego.
Czy to mało? Otóż nie, to bardzo dużo biorąc pod uwagę nieskończoną objętość wszechświata

Lider3piorunów

To wszystko to wąż gryzący własny ogon ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Lider1piorunów

@maximilianan fizyka teoretyczna jest fajna, póki ogranicza się do części opisowej, bez mieszania różnych alfabetów z cyferkami xD

Mistrz0piorunów

@Curumo też nie do końca xd to cały czas jest cząstka i fala jednocześnie. Tylko jeśli w jakiś sposób oddziałuje z zewnętrznym obserwatorem (np. jak uderzy w nią inna cząstka - tak jak w czujnikach) to fala materii (opisywana zdaje się przez równanie Schroedingera) ulega załamaniu. To dość skomplikowane do wyjaśnienia (dla mnie)

Mistrz2piorunów

@moll poniekąd, ale nie do końca. Jej stan "zależny" jest od każdej jego części, a każda jego część jest "obserwatorem", ale nie w rozumieniu potocznym. To nie tak, że ktoś musi coś zmierzyć, zobaczyć, policzyć, żeby było prawdziwe (są wyjątki)

Mistrz2piorunów

@moll dokładnie tak. Tak samo jak ktoś ulepi coś z plasteliny (jednokolorowej), jakąś figurkę. Ta figurka teraz ma kształt, fakturę itp., wcześniej zaś była po prostu zlepkiem plasteliny, bez określonego koloru, bez kształtu, bez większego znaczenia.

Lider2piorunów

@Curumo chodzi o to że nie ma przed! Nie ma przyczyny, bo nie ma skutku, jest "jest" zawierające w sobie wszystko i nic jednocześnie

Osobistość0piorunów

@moll dobra, chuj tam z "0", a co jest przed? No na "chłopski rozum", musiało coś wywołać skutek...

Mistrz2piorunów

@moll warto zwrócić uwagę, że ani czas, ani przestrzeń nie istnieją. Istnieje jedynie czasoprzestrzeń i nie możemy jej rozdzielać.

Lider1piorunów

@Curumo zero to absolut. Nic i wszystko jednocześnie. I ma kształt okręgu. Przypadek? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Jeśli wszystko i nic dzieje się w tym samym momencie to nie masz stanu 0

Lider0piorunów

@Curumo jeśli istnienie to okrąg, a cała reszta jest kołem go wypełniającym, to nie mamy początku, a nie końca, mamy tylko objętość...

Chociaż według mnie nie ma rozmiaru, bo to musi zakładać początek, koniec i inne perturbacje wynikające z "ucieleśnienia"

Gruba ryba2piorunów

@Curumo normalnie się tworzą w parach i po chwili anihilują. Ale raz na gugol takich akcji wypstryknie z nicości tylko jedna. I tak powstał wszechświat. Ale to złudne szczęście, bo jest olbrzymie duża szansa, że jednak kiedyś pojawi się symetryczna antycząstka z tej pary i zanihiluje z tą obecną (która rozlała się na cały wszechświat, przypominam). Rozwiązaniem jest przedwcześnie spłacić ten kredyt, dlatego naukowcy pracują nad stworzeniem sztucznie cząstki bilansującej pierwotny dług. Czytałem o tym.
W Dziennikach Gwiazdowych

Osobistość0piorunów

@plemnik_w_piwie smartgazma filmy znam wszystkie, nawet go wspieram, a mówię o tym, bo warto i może ktoś dołączy. Nie słyszałem o teorii M. Będzie co poczytać, thx.

Gruba ryba1piorunów

@Curumo nie jestem bardzo w temacie, ale kiedyś jeszcze "teoria M" chyba była, lub coś podobnego, a obecnie to piana kwantowa, ale też mogę coś mylić. Smartgazm na YT ostatnio jakiś filmik o niej wypuścił. Pamiętam go tylko jak przez mglę

Gruba ryba1piorunów

@Curumo jeden z modeli mający wszystko tłumaczyć. Ale już powstały lepsze. O strunach to bardzo polecam książkę autora całej tej koncepcji. Czyta się jak ludluma

Gruba ryba1piorunów

@Curumo w tym świecie kwantowym nie ma dużej różnicy między czystą energią, masą, czas jest tylko sugestią a nie prawem, no innymi słowy, to jest jebana zupa - rozmiksowane na krem składowe z naszego makro świata, zblendowane i nie do rozróżnienia. Ale jak włożysz tam łyżkę i wyjmiesz większą porcyjke to nagle ona - ta porcja zupy decyduje się czym chce być i raz będzie materią, raz światłem, raz obraną pomarańczą, raz głową kota... wiele jest sprawą prawdopodobieństwa, które jest zależne od subtelnych fluktuacji przestrzeni - strun, piany kwantowej, czy co tam teraz jest w modzie.
Dodatkowo, jest jeszcze coś takiego jak efekt tunelowy, czyli szansa na przebycie bariery bez posiadania wymaganej siły do jej przebycia... to jeszcze bardziej podbija popierdolonosc tego układu, bo nagle rzeczy, które nie mają dużych szans by się wydarzyć nagle mają dodatkową furtkę.

Osobistość0piorunów

@plemnik_w_piwie na mój ludzki ograniczony umysł, to jest chore, ale wiem, że przestrzeń (odległość) dla prędkości światła nie istnieje. Masakra. Chyba czaję co do mnie mówisz. ALE KURWA SKĄD?!!!!!

Gruba ryba0piorunów

@Curumo no nie do końca z nicosci, to skrót myślowy.
Jak cząstka i antyczastka się połączą to następuje anihilacja i wydzielnie sporego kwantu energii w postaci fotonu gamma.
A teraz ciekawe, ten femtoświat kwantów i cząstek nie zna się na zegarku i nie ogarnia, że czas dla nas płynie w jedną stronę tylko, ku maksymalizacji entropii. Tym durnym pałom jest wszystko jedno i lecący przez wszechświat kwant energii (wypierdziany np z pulsara) może se stwierdzić, że jest produktem anihilacji takich cząstek i że nie zna się na czasie, to się cofa do bycia dwoma cząstkami. Cząstka i antyczastka powstają prz jednoczesnym zniknięciu kwantu energii, a potem se anihikują wydzielając ten sam kwant energii. I ten głupi foton dalej leci jak leciał. Więc te spontaniczne pojawiania się materii i antymaterii można traktować jak czkawkę w podróży fotonu, albo MOP na kosmicznej autostradzie światła

Mistrz3piorunów

Szukasz gotowca do nagrody Nobla?

Btw świat nie powstał z cząstek wirtualnych

Mistrz2piorunów

@Curumo bardzo upraszczam, ale wyobraź sobie że masz miarkę 10 cm. Możesz na niej pokazać -2 cm? Nie. Możesz nią zmierzyć jedynie dodatnie wartości (i dalej uznać, że jest to -2 cm od punktu startowego).

Ewentualnie masz kosz jabłek, który ma 3 jabłka, nie jesteś w stanie pokazać nim -5 jabłek.

Tak samo granicą naszego matematycznego (a przez to fizycznego) rozumowania świata jest wielki wybuch.

I wielki wybuch należy raczej rozumieć jako "rozkład na części pierwsze". To znaczy, że stan "zerowy" mógł istnieć jakiś "czas" ale to nie ma znaczenia, bo wtedy nawet nie było czasu, który mógł to opisać, nie było przestrzeni, ani nie było materii.

Wszystko było razem, nic nie było inne

Mistrz0piorunów

@Curumo jeśli znasz pojęcie całki oznaczonej to mam analogię - wyobraź sobie całkę z granicami 0 i nieskończoność. Jaka będzie wartość całki dla -1?

Nie będzie, bo nie ma takiej możliwości nawet.

I to właśnie mam na myśli.