Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Rozpierpapierduchacz w Hydepark

GURU

w Hydepark

143piorunów

Eh k⁎⁎wa ulotne jest to życie jak ja pi⁎⁎⁎⁎lę.

Wczoraj zmarł przyjaciel mojego ojca, rak z przerzutami. Załatwił go tydzień od diagnozy. Wesoły, pełen energii chłop, który miał "tylko" kaszel. Jednego dnia człowiek pełen życia, a drugiego życia już nie ma. Miał życzenie, żeby każdy za jego skórę wypił, więc usiadłem i ja ze swoim ojcem i opiliśmy chłopa tak jak chciał.

Za to odszedł pięknie, na swoich zasadach, wszystko dopiął zanim się zawinął z tego świata. Umarł w domu, wśród swoich i bez bólu. Na ile można dobrze umrzeć, na tyle dobrze umarł. Planów miał w c⁎⁎j, ale życie standardowo miało swoje.

Ulotne to k⁎⁎wa wszystko, ja nie wiem

Komentarze (20)

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz "Załatwił go tydzień od diagnozy", nie no jakieś obawy musiał mieć tak chociaż z miesiąc przed spotkaniem ze świętym Piotrem

Osobistość1piorunów

@Rozpierpapierduchacz ament. Daleki jestem żeby oceniać ale no warto jakieś badania od czasu przesiewowe robić, wszyscy tu jesteśmy w takim wieku że ryzyko tego rodzaju przypadłości jakby większe niż za gnojka. Zdrówka co nie, zdrówka

Lider9piorunów

@Rozpierpapierduchacz ojciec znajomego miał to samo. Olał objawy a gdy już uznał że pora do lekarza to lekarz w panice zlecił diagnostykę i powiedział że chyba jest źle (prostata). Bardzo szybko okazało się, że licznik nie pokaże lat, tylko tygodnie. Wystarczyło jak mężczyzna regularnie dawać sobie wsadzać palca :confused: a tak facet sie rozryczal bo dotarło, że może nie poznać wnuka ktory byl w drodze. Nie poznał 😒

Lider13piorunów

@Rozpierpapierduchacz kilka lat temu kumpel ojca poszedł na drobny kosmetyczny zabieg usunięcia jakiegoś mini guzka z nosa i już do domu nie wrócił. Kilka godzin, rutynowy zabieg i chłopa nie było.

Autorytet1piorunów

@Rozpierpapierduchacz Tak, pamiętam taki przypadek z Łodzi. Chłopak (ok. 25 lat) poszedł na zabieg korekcji krzywej przegrody w nosie. Operacja się udała, ale pacjent się nie wybudził.

Było to mniej więcej miesiąc po tym, kiedy w tym samym szpitalu rozmawiałem z tym samym lekarzem o korekcji mojej przegrody w nosie. To miał być tylko drobny, rutynowy zabieg.