Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika mroczny_pies w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

4piorunów


Cześć, czy ktoś bawił się w temat dual-in-one hotend? Chodzi o takiego Y jak tutaj:
https://www.3djake.pl/phaetus/taichi-hotend

Chciałbym ogarnąć dosyć podstawowe kwestie zanim wywalę ~5-6 stów na taką modyfikację żeby się dowiedzieć że to nie pyknie:

* Ten konkretny podobno kompatybilny z enderem. To świetnie się składa, bo mam 5pro, tylko co to znaczy że jest "kompatybilne"? plug&play domyślam się że to nie jest, bo potrzebuję drugiego extrudera, trzeba to okablować, firmware tego pewnie też nie obgoni, slicer tak z domysłu też pewnie tego nie obskoczy. Tyle pytań, zero odpowiedzi :grinning:
* O ile drukowanie dual-color wydaje się dosyć proste (o ile wszystko się ogarnie na poziomie drukarki) bo przestajesz pchać jeden materiał i zaczynasz pchasz drugi materiał, to jak to się obskakuje jeśli materiały mają różne parametry druku? Na konkretnym przykładzie, PLA: flow 100%, temp 200 , PLA-LW flow 40% temp 255. Czy to jest w ogóle do pogonienia?

Tyle moich wątpliwości na razie, ale jeśli ktoś ma jakiekolwiek doświadczenie w tej materii to dowolne doświadczenie/opowieść przyjmę z wdzięcznością i piorunem :grinning:

Komentarze (3)

Fenomen0piorunów

@mroczny_pies tak jak piszesz, potrzebujesz drugi extruder i go obsłużyć w programie. Do tego zmiana filamentu to nie tylko przestaje pchać jeden i zaczyna drugi, tylko musi pierwszy wycofać, pchać drugi i gdzieś pozostałość pierwszego wypluć.
Pewnie będziesz musiał zmienić firmware albo i nawet płytę główną drukarki.
Ja miałem podobny tylko dużo tańszy, ale brakowało mi dobrego extrudera żeby go obsłużyć.

Fenomen1piorunów

To całe "kompatybilny z" najczęściej oznacza po prostu, że rozstaw otworów jest identyczny jak w oryginalnej płytce montażowej. I na tym cała kompatybilność się najczęściej kończy :smiley:

Główny problem będzie z tym, że musisz to wszystko obsłużyć z poziomu softu. Na dzień dobry oznacza to wymianę płyty głównej, bo przecież potrzeba wyjść na 2 ekstrudery. A później musisz sam sobie skonfigurować i skompilować cały firmware, skalibrować absolutnie wszystko od zera, zintegrować to ze slicerem i modlić się żeby działało. W praktyce to jest jak budowa nowej drukarki od zera.