Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jmuhha w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

40piorunów

Co robiliście jak dowiedzieliscie się o wypadku w Smoleńsku?

Ja pamiętam, że byłam w szkole bo odrabialiśmy jakieś swięto. Wtedy do szkoły przyszedł jakiś Pan, który powiedział, że spadł samolot z prezydentem, po czym nauczyciele zaczęli śledzić całą relacje. Potem pojechałam z tatą do Warszawy na uroczystości. Pamiętam tylko ogromna kolejkę ludzi do pałacu prezydenckiego, ogromne ilości zniczy a potem krzyż przed pałacem.

Komentarze (50 z 59)

Fenomen0piorunów

@jmuhha szczerze, to jakoś nie zanotowałem tego momentu kiedy się dowiedziałem. Bardziej to całe zamieszanie później. Miałem 20 lat więc jak była to sobota rano, to strzelam że spałem i to mocno, i dowiedziałem się dopiero później. Kojarzę że siedziałem z rodzicami przed TV i oglądaliśmy co się dzieje w kraju, ale żeby jakąś charakterystyczną sytuację to nie. WTC pamiętam wyraźnie, jak przyszedłem do domu, zacząłem coś mówić a matka tylko do mnie "siadaj i patrz". A tam w TV płoną dwie wieże.

Specjalista0piorunów

Wróciłem od kolegi (strasznie wczoraj zachlałem....) i po informacji od moich rodziców powiedziałem że to niezła ściema i poszedłem spać. Dopiero późniejsze przeglądanie internetu i czarno biały motyw stron nakierował mnie, że to jednak może nie być kit.

Osobistość0piorunów

Siedziałem sam w domu i grzebałem w sieci. Jak pojawiła się pierwsza informacja to od razu telefon do rodziców, myśleli że sobie żarty robię. Dopiero po nastu minutach dowiedzieli się z radia. Reszta dnia to tylko sprawdzanie newsów.

Fanatyk0piorunów

@jmuhha spałem skacowany w domu rodzinnym i mama mnie obudziła "samolot się rozbił". W pierwszym momencie do mnie nie dotarło i przerzuciłem się na 2 bok ale po chwili usłyszałem głos z telewizora, że "mamy pierwsze informacje, że zginął prezydent i prawdopodobnie nikt nie przeżył". Co mnie wybudziło, poszedłem do 2 pokoju gdzie na żywo leciał TVN24. Pamiętam zapłakanego Olejniczaka.

Po tym odpaliłem laptopa i śledziłem wszelkie możliwe relacje na żywo + TV.

Lider1piorunów

@jmuhha Dzień wcześniej pojechałem ze znajomymi do domu nad jeziorem, obudziłem się pierwszy koło 8 i zacząłem oglądać TV. Zanim inni zaczęli wstawać to już się zaczęło, potem każdemu po kolei mówiłem co się odwala. Jeden znajomy przez 15 minut upierał się że go wkręcamy.

Gruba ryba0piorunów

@jmuhha Wstałem rano i szedłem do łazienki. Tata ogląda tv i mówi do mnie, że prezydent nie żyje i rozbił się samolotem. Potem moja siostra wstała i jej to powiedziałem, a ona myślała że sobie jaja z niej robię xd
Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy z tatą i dziadkiem w jakiejś sprawie do mojego wujka i pamiętam, że już wtedy mój dziadek mówił, że to raczej wina Kaczyńskiego, bo wpierdzielał się do kokpitu i mówił pilotom co mają robić xd
A tak na żałobę mieliśmy z siostrą raczej wywalone, bo z Kaczyńskiego i ogólnie polityków się często śmialiśmy i oglądaliśmy memy z nimi, a wtedy taka narracja powstała, że LK to jakiś niesamowity człowiek i mąż stanu był xd. Oglądaliśmy sobie tego samego dnia Nowe szaty króla.

Inspirator11piorunów

Miałam lekcję kwartetu, nauczyciel odebrał telefon i powiedział nam co się stało. Przerwaliśmy zajęcia i z niewielką grupką innych uczniów i nauczycieli, którzy byli w sobotę rano w szkole, sterczałam przy malutkim telewizorku w kanciapie portiera, oglądając z niedowierzaniem program informacyjny. Chwilę później dowiedziałam się że tym samolotem leciał też ks. Roman Indrzejczyk - kapelan prezydenta, a mój nauczyciel religii (ale w jego wykonaniu raczej etyki) - jeden z najmądrzejszych ludzi, jakich poznałam. Dzień przed katastrofą mieliśmy z nim ostatnią lelcję. To zabolało bardzo mocno, tak osobiście...

Tytan1piorunów

@jmuhha Jadłem z dziadkami śniadanie czy tam piłem inną kawę. Akurat przełączyli TV na TVN24 i była informacja, że są w drodze do Smoleńska. Rzuciłem tylko tekstem "ale by było gdyby kaczka spadła z nieba". No i kilkanaście sekund później już były pierwsze informacje, że chyba spadła...

Gwiazdor7piorunów

Tego nie pobijecie. Miałem 20 lat, mieszkałem z rodzicami na wsi. Rodzice mieli jakieś kury, kaczki...wiecie, kilka sztuk dla siebie. Byłem w sklepie, dzwoni brat i rzuca tekstem: 'Ty, słyszałeś, kaczka nie żyje'. Ja mu odpowiadam: 'Co ty pieprzysz, toć jak wyjeżdżałem to wszystkie kaczki chodziły po podwórku!'. Śmiechom nie było końca...

Gruba ryba5piorunów

Mieliśmy mieć szkolny turniej piłki nożnej, przyszedł jeden typek znany z farmazonów i mówi, że samolot się rozbił, prezydent nie żyje. Nikt nie wziął go na poważnie, a po 20 minutach do wuefisty zadzwonił chyba dyrektor szkoły i mówi, że turniej trzeba przełożyć.
W domu pamiętam, że mama była załamana, ale pod tym kątem, że "dopiero teraz w Polsce się zacznie". No i w sumie się sprawdziło, bo do czasu Smoleńska podziały społeczne to były niewinne igraszki, w porównaniu do tego co dzieje się teraz.

Inspirator0piorunów

@jmuhha byłem w polu z mamą i siostrą, na przyczepę lądowaliśmy gałęzie z takiego zagajnika będącego częścią pola. Chyba przez radio w telefonie się dowiedzieliśmy.

Autorytet2piorunów

@jmuhha to była sobota rano. W piątek byłem na imprezie do rana. W sobotę zadzwonił kolega i pytał czy słyszałem. Włączyłem TV jak jeszcze nie było wiadomo za dużo. Był to etap "nie wiemy co się stało z samolotem". Jak już było wiadomo, pilnie ściągnięto mnie do pracy do redakcji.

Wirtuoz1piorunów

@jmuhha cała rodzina szykowała się na wesele. Jadłem płatki w kuchni i słuchałem radia i podali tam tę informację. Wtedy natychmiast włączyłem TV. Wesele odbyło się normalnie. Była tylko informacja.

Fanatyk12piorunów

@jmuhha pamiętam, że to była sobota, koledzy z akademika pojechali do domów a ja kontynuowałem akurat z koleżanką piątkową randkę. Żeby oszczędzić trochę uszu sąsiadom to wcześniej włączyliśmy radio i w ten właśnie sposób się dowiedzieliśmy. Nastrój momentalnie opadł ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Gruba ryba1piorunów

Byłem w moim liceum i pisałem egzamin poprawkowy z niemieckiego. Ludzie chodzili po klasach i przekazywali co się stało.

Potem wyszliśmy na miasto i na latarniach wisiały kartki z informacją.

Gruba ryba4piorunów

Miałem niecałe 15 lat. Siedziałem w domu. Jak zszedłem do salonu to tata na dzień dobry powiedział do mnie "prezydent nie żyje", takim tonem jakby sam w to jeszcze nie wierzył.
Jak pod pałacem prezydenckim zaczęli się zbierać ludzie, pojechaliśmy tam całym szczepem (harcerstwo) ogarniać tłum, pomagać przy ustawianiu zniczy, itd.

Gruba ryba1piorunów

Pilnowałem dzieciaków na akcji charytatywnej w markecie. Dowiedziałem się jak przyszła kolejna zmiana, myślałem że robią sobie jaja, ale ochroniarz miał radyjko na słuchawkach i potwierdził

Gruba ryba4piorunów

@jmuhha obudziliśmy się skacowani po urodzinach kumpla, cały dzień gapiliśmy się potem w telewizor i z nastroju urodzinowego nic nie pozostało, poza powiedzonkiem "jak czarny zrobi urodziny, to potem żałoba narodowa". Ehh piękne czasy studenckie :smiling_face_with_tear:

Gruba ryba2piorunów

Siedziałem w poczekalni przygodni z chorym, małym dzieckiem….jak wyszedłem to miałem bonus w postaci “niemania auta” (scholowane za złe parkowanie). Także ten…¯\\(ツ)

Fanatyk8piorunów

@jmuhha włączyłem TVN i pomyślałem "no to teraz dopiero się zacznie" no i się zaczęło że pochowali go na Wawelu w przedsionku pilsudskiego

A raczej miałem na myśli że zrzuca wszystko na pilotow bo PiS miał taki zwyczaj po ladowaniu w gruzji

Fanatyk3piorunów

Wstalem, a tu matka zapłakana ogląda TV i mówi że wojna będzie, prezydent nie żyje i wszyscy najważniejsi w kraju. Myślałem że premier też.

Kosmonauta4piorunów

Rąbałem drzewo za domem rodzinnym, nagle przybiega kuzyn i krzyczy: "Prezydent nie żyje"

Mocarz7piorunów

@jmuhha grałem w IŁ-2 Sturmovik i coś tam bombardowałem. W pokoju obok leciały wiadomości i na Wikipedii sobie sprawdziłem, że Kaczyński już nie żyje.

Fanatyk3piorunów

Szluga na balkonie jarałem, zadzwonił brat, po jakieś godzinie pojechałem z kumplem pod pałac prezydencki, straszny chaos.

GURU11piorunów

Spałem i patrząc teraz, z perspektywy lat, na to jaki cyrk zrobiono z tego wydarzenia, to nieświadomie zareagowałem w najlepszy możliwy sposób.