Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika twardy_kal_owiec w Hydepark

Kosmonauta

w Hydepark

24piorunów

Chrzcinowo-komunijno-weselne normictwo, to jest największa tragedia tego kraju. Bezkrytyczne kultywowanie spierdolenia, guseł i czarów, bo... " tak wypada", jako podstawowy argument. Drugi argument, to "co rodzina powie".

Najbardziej to współczuję tym nieświadomym dzieciakom, które są naznaczane gusłami i wpychane w jedynie słuszne ramki już od samego początku życia.

O pasieniu czarnej mafii nawet nie wspomnę.

Komentarze (15)

Gruba ryba7piorunów

@twardy_kal_owiec nie wiem od czego to zalezy. U mnie w rodzinie sie to wszystko zawsze praktykowalo, az przyszedl czas na moje pokolenie i patrzac po rodzenstwie i kuzynach kazdy co do jednego ma w to wszystko wywalone

Kosmonauta3piorunów

@cweliat no widzisz, ja przed komunią zacząłem zadawać pytania o te dyrdymały i jedyne co mogłem usłyszeć, to nie interesuj się.

Potem się dowiedziałem na czym polega ta kolęda i co trzeba zrobić dla księdza żeby z nim chodzić. Serio, tylko laski tam brakowało, a w sumie to nie wiadomo czy nie było xD

Ogólnie każde pytania, każde porównanie z innymi religiami były wyśmiewane. U mnie klechy potrafiły wmówić utrudnienia w prowadzeniu lekcji jak próbowałeś polemizować z bzdurami xD a najgorzej wspominam katechetki, które gdyby nie świadkowie, to pewnie oczy by wydrapały za poddawanie wiary w watliposc.

Gruba ryba3piorunów

@Amhon ja mialem religie, jestem przeciwny jej obecnosci w szkole, ale nie powiedzialbym, zeby miala ona jakikolwiek wplyw na to, ze mam kosciol i wszystko co z nim zwiazane w glebokim powazaniu. Wypisalem sie w liceum z lekcji, bo byly na koncu planu, wiec nie bylo sensu siedziec. Jeszcze w wieku 17 lat poszedlem do kosciola, bo mialem maly zyciowy kryzys i szukalem jakiejs ulgi, ale juz tydzien pozniej mialem mysli, jakie to bylo absurdalne i bezcelowe i to chyba byl w moim zyciu koniec jakichkolwiek wewnetrznych odczuc na temat wiary. Teraz, gdy w wieku 31 lat Mysle sobie, jakie dyrdymaly wtlaczalo sie i pewnie nadal wtlacza dzieciom do glowy, to az mnie wykrzywia z zenady. Wydaje mi sie, ze u mnie najwiekszy udzial w odejsciu od kosciola, mimo religijnej rodziny, mial fakt, ze w moim najblizszym otoczeniu ci najgorliwsi katolicy, to jednoczesnie osoby postepujace najbardziej watpliwie moralnie.

Kosmonauta5piorunów

@cweliat znak czasów. Ja twierdzę, że to efekt obecnosci lekcji religii w całym toku nauczania, a jeszcze nie słyszałem aby ktoś zgodnie z całą klasą mówił, że te lekcje były chociaż w minimalnym stopniu normalne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nic mnie tak nie wyleczyło z katolicyzmu jak bliski kontakt z klerem i katechetkami.

Fanatyk7piorunów

@twardy_kal_owiec - tradycje umierają powoli 🤷