
Biznes na zwłokach. Tak się zarabia na śmierci w Polsce
KrolPolskiSpecjalista
10piorunówPieniądze "pod stołem", prosektoria w publicznych szpitalach kontrolowane przez firmy pogrzebowe i zdanie, które słyszy niejedna rodzina w żałobie: "to najlepsza opcja, taniej nie będzie". W przypadku odmowy: źle zszyte ciała i problem z odbiorem zwłok. Skandaliczna sytuacja w Szpitalu Południowym miała być jednostkowym przypadkiem. Nie jest. Blisko 25 lat po wybuchu afery "łowców skór", handel ciałami w Polsce kwitnie.
Komentarze (3)
Nie do wiary, ze ludzie, ktorzy zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy na miesiac nadal szukaja okazji zeby dorobic na ludzkiej smierci. Upodlenie tej profesji osiagnelo apogeum.
ludzie, ktorzy zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy na miesiac nadal szukaja okazji zeby dorobic na ludzkiej smierci.
wiesz jak to jest nie? Apetyt rośnie w miarę jedzenia, na pewnym etapie to już nie chodzi o to żeby się nażreć, ani nawet nie o to, żeby żreć, ale o sam fakt, żeby na stół wpadało coraz więcej i więcej żarcia.
Faktycznie czuję się jakbyśmy żyli w pętli czasowej