
Wpis użytkownika Mahjong w Rowerowy Równik
MahjongFenomen
30piorunów339 916 + 102 = 340 018
Czwarta setunia w sezonie. Jak sobie przypomnę gdy kilka lat temu zrobiłam pierwszy raz setkę i myślałam, że zejdę - ostatnie 20 km na oparach, a dziś? Wolny dzień, umiarkowana pogoda i się jedzie, i tyle.
Nie chciało mi się nigdzie na żadne żarcie zatrzymywać, więc ledwie 2-minutowe przerwy na batony i żelki. Gładko szło, choć początek był najcięższy bo pod wiatr, ale potem już elegancko - z wiatrem to noga sama chodzi :D
Niestety, teraz dni z deszczem a potem wyjeżdżam na festiwal - ta setka musi mi więc starczyć na jakiś czas ;)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (4)
@Mahjong kurde. Jak to się zmienia. Ja kręciłem, Pani Mahjong nie było. Spotykaliśmy się przy książkach, albo przy pisaniu uniwersum hejto.
Teraz ja wracam, a tu kolarka pełną gębą :grinning:
Bardzo ładnie, jestem pod wrażeniem. Złoto użytkownik, moja damska kopia xd Przynajmniej patrząc po aktywności :stuck_out_tongue_winking_eye:
Jak sobie przypomnę gdy kilka lat temu zrobiłam pierwszy raz setkę i myślałam, że zejdę
ja podczas swoich pierwszych setek robiłem obowiązkowy pit stop na obiad :grinning: teraz mogę jak dziś, machnąć ponad 160 km, a obiad na spokojnie w domu 😉
setek
To samo! Dwie pierwsze setki to był pitstop na obiadek (zazwyczaj lech free i fryty), teraz szkoda czasu, chociaż jak w niedzielę przejeżdżam przez wioski to zapachy obiadu mocno drażnią mój żołądek :grinning:


