
Wpis użytkownika Loginus07 w Gry
Loginus07Gruba ryba
26piorunów153 + 1 = 154
Tytuł: Silent Hill 2
Developer: Bloober Team
Wydawca: Konami
Rok wydania: 2025
Gatunek: survivalowa, horror
Użyta platforma: PS5 Pro
Czas do ukończenia: 17h
Ocena: 10/10
Stało się, nie zakładałem, że kiedyś to napiszę, ale stało się i po latach poznałem wreszcie historię pewnej wizyty Jamesa Sunderlanda w miasteczku Silent Hill. O swojej historii sprzed lat pisałem tutaj (swoją drogą mam nową i lepszą, zapraszam do komentarza) i przez lata miałem swój prywatny lęk przed szpitalem Brookhaven, teraz zresztą też po dotarciu tam gra została na jakiś czas porzucona, ale wróciłem. I oj warto było.
Dla nieznających gry - James dostaje list od swojej żony Mary, która chcę z nim się spotkać w ich miejscu, w miasteczku Silent Hill. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Mary nie żyje od 3 lat. Wiedziony chęcią ponownego spotkania żony, ale pewnie też ciekawością James wybiera do opuszczonego miasta na jeziorem Toluca, które wiecznie jest osnute mgłą. Nie wie jeszcze, co go spotka i że jego podróż to będzie coś więcej niż zwykła wizyta w turystycznej (chociaż też nie do końca) miejscowości...
Remake przygotowany przez polskie studio Bloober Team (podobno) wiernie adaptuje historię opowiedzianą lata temu przez Konami, ale rozbudowując ją o dodatkowe zagadki i korytarze pogłębiając horror, który przeżywa James. Na całe szczęście postanowiono nie trzymać się oryginalnego gameplay'u i go uwspółcześniono, co jest ważne, bo jednym z największych problemów, jaki miałem lata temu, to poza tym, że byłem za młody i nie umiałem dobrze w angielski, to była kamera. Tutaj mamy klasyczne TPP, co ułatwia walkę z maszkarami, ale też pozwala więcej opowiedzieć środowiskiem, a jest co opowiadać.
Historia to najmocniejszy punkt gry, za nią dałbym 12/10, zwłaszcza, że jestem już po kilku filmikach z interpretacjami i omawianiem tego. Dostajemy tutaj bardzo mocny psychologiczny horror i to niejednej postaci. Niektóre nawiązania i metafory są oczywiste, inne nieco bardziej skomplikowane, jeszcze innych bym w życiu sam nie zgadł (myślałem, że czerwona kwadraty służące do zapisu to po prostu logo Konami, a jednak nie). Dla graczy powracających przygotowane też są znajdźki, które wspierają jedną z teorii spiskowych, a jednocześnie budzą dodatkowy niepokój (zwłaszcza glimps of past). Sama gra oferuje 8 różnych zakończeń (6 oryginalnych i 2 zupełnie nowe), co biorąc pod uwagę, że nie mamy systemu wyboru dialogów było dla mnie zaskoczeniem, ale jak już człowiek zna system ich odblokowywania to może tylko powiedzieć - świetnie pomyślane, szapo ba!
Oprawa wizualna jest bardzo dobra, ale nie oszukujmy się - nie jest to najpiękniejsza gra w którą grałem. Natomiast wykorzystano Unreal Engine by pobawić się jeszcze trochę samym modelem miasta i dungeonów, aby wzmocnić przekaz. Audio rewelacyjne - aktorzy dobrze zagrali i wierzyłem każdemu, muzyka jest rzadko, ale kiedy się pojawia robi swoją robotę, ale na osobne oklaski zasługują efekty dźwiękowe, które nie tylko budują atmosferę, ale też opowiadają historię i po przetworzeniu przez modulator (przyspieszeniu/spowolnieniu) słyszymy różnego rodzaju wyznania. Świetny detal, którego się nie wychwyci.
Jeszcze kilka słów o gameplay - poza wspomnianą walką mamy tutaj też eksploracje, podczas której szukamy rzeczy niezbędnych do rozwiązania zagadek. Walka jest zrobiona poprawnie, potwory mają swoje słabe strony (przypadkowo obejrzana na rolce technika z kolanem zmieniła cały mój styl gry!), ale też różnią się między sobą i wymagają różnego podejścia. No i te chędożone manekiny, co nie wyzwalają radia, nienawidzę ich całym serduszkiem. Natomiast mam problem delikatny z zagadkami, bo te czasami są za bardzo abstrakcyjne. W oryginale pamiętam, że lataliśmy za kluczami (albo tylko tyle pamiętam), tutaj jakieś figurki, obrączki, no dziwnie się z tym czułem, ale ok. Może to ma głębszy sens, a jeszcze nie wiem.
Ogólnie serdecznie polecam i cieszę się, że po pierwsze wyszedł remake, po drugie, że został zrobiony dobrze, po trzecie, że przez Polaków, a po czwarte, że mimo iż kilka razy mózg wysłał impuls do kupy, że spotkanie jest w gaciach to jednak to ukończyłem. Obsraną kanapę można wyprać, a wspaniała historia pozostanie ze mną na zawsze.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
Komentarze (4)
@Loginus07 - super gra - grałem w oryginał na PS2 i niedawno w remake na PS5 - jak się jest już dojrzałym dorosłym to odbiór gry jest zdecydowanie lepszy ze względu na mocno psychologiczne tematy.
Teraz czekamy na remake trójki, bo ta piosenka wryła mi się w banię (a później użyli ją w filmie): https://youtu.be/S8IA3qONp8c
Silent Hill Revelation - You're Not Here Music VideoAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@Loginus07 - nie pogniewałbym się gdyby zremejkowali w takiej kolejności 🙂
@koszotorobur zakladam, ze najpierw będzie 1 potem 3, bo sa fabularnie powiazane ^^ ale tez czekam ^^
A co do historii to kończę konkretny rozdział, muszę uciec przed nieśmiertelnym bossem, biegnę przez korytarz dopadam do windy, pojawia się mocna i nieoczekiwana cutscenka (spoiler dla znających grę: ).
Nagle wszystko milknie, wjeżdża smutna, cicha muzyka... i mojemu psu zaczęło coś się śnić i zaczął machać przez sen łapkami i warczeć xD