Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

tomeySpecjalista

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 53 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Dyskusje

117piorunów

Prawdopodobnie zgubiłem prawo jazdy, bo nigdzie nie mogę znaleźć.
Byłem pewien, że w jakimś mObywatel w prosty sposób można wyklikać, żeby wysłali mi nowe, no bo przecież mają wszystkie niezbędne informacje. Spodziewałem się procesu:
chcę wtórnik -> potwierdź informacje -> podaj dane do odbioru -> zapłać -> gotowe

Wchodzę na stronę GOV -> Zgłoś utratę lub uszkodzenie prawa jazdy i mnie pokurwi zaraz. Bo muszę pobierać, drukować, uzupełniać, skanować i wysyłać jakiś j⁎⁎⁎ny generyczny formularz. Ale ja pamiętam to jebane gówno! To samo gówno wypełnia się, jak się chce wyrobić prawo jazdy międzynarodowe, albo pozwolenie na kierowanie tramwajem XD. W każdym razie wchodzę w epuap, wybieram Motoryzacja i transport: Wydanie wtórnika, wyszukuję urząd po nazwie miasta wojewódzkiego i k⁎⁎wa oczywiście nie wyskoczy, to co chcę, tylko wyskakują jakieś same przedszkola. Wybieram pierwsze lepsze (bo nie ma urzędu miasta) i od razu błąd, że wybrany urząd nie świadczy takich usług. No k⁎⁎wa, to po c⁎⁎j pojawia się na tej liście. To tak jakbym poszedł do restauracji i dostał menu:
- kolonoskopia
- barszcz
- jednodniowy spływ kajakowy
- masaż brazylijski
I mówię kelnerowi "to poproszę jedną kolonoskopię", a ten by mi powiedział "a przepraszam bardzo, jesteśmy restauracją i nie oferujemy takiej usługi".

Aby w 2026 roku nie mieć prostego formularza na taką rzecz, to chyba specjalnie trzeba tak zrobić, żeby debil, który zgubił prawko, 33 razy przeszukał dom, czy czasami się nie znajdzie. Bo jak siadam, żeby zacząć wypełniać ten diabelski wniosek, to od razu idę do szafy sprawdzać kieszenie spodni po raz 9, których nie miałem na d⁎⁎ie od 3 lat, że może zmaterializował się tam dokument i nie będzie trzeba tego jebanego wniosku wypełniać.
Widzę, że prościej będzie załatwić to w konserwatywny sposób i pojechać do tego urzędu, powkurwiać się tam na miejscu i stracić pół dnia.

Pokaż więcej komentarzy (27)

GURU

w Diffle

12piorunów

Myślałem że w 3 mam…

18.07.2026 – :flag-pl:

34 litery w 4 słowach

:large_green_circle: 19 :large_yellow_circle: 4 :white_circle: 11 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESK3UWOuEGN50icuUTMtk3az5yNkVTL6JHdllmbuAjLxEjL04SOx4SO5ETL55WbvJ3azhSI

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Diffle

19piorunów

Kolejne proste

17.07.2026 – :flag-pl:

20 liter w 2 słowach

:large_green_circle: 7 :large_yellow_circle: 3 :white_circle: 10 :red_circle: 0

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESKxATYtIXe35yNkVTL6JHdllmbuAjLwEjLz4yNugTOx0yavJXe3hSI

Pokaż więcej komentarzy (16)

Tytan

w Hydepark

81piorunów

Ehh i znów życie pokazuje mi że lecę na hard mode.

Chciałem z żoną kupić dom. Oferta - jest; zdolność kredytowa - jest; poduszka finansowa - tak; wkład własny 20%? - a i owszem. Nawet klient mnie wziął na uop na wyłączność od razu na czas nieokreślony za naprawdę fajne pieniądze. Zanim złożę wniosek to już i tak będzie listopad a to oznacza 6+ miesięcy zatrudnienia.

Więc gdzie problem?
Większość ofert banków robi "Jeśli masz ubezpieczenie na życie to prowizja 0%".

No i dotarło do mnie że mi przecież żadna ubezpieczalnia nie da - bo minęło dopiero 14 miesięcy od zakończenia chemioterapii.

Ba, nawet gdyby już minęło 5 lat to obecnie nadal mogą kręcić nosem. Niby rząd pracuje nad ustawą o "prawie do zapomnienia" dla pacjentów co już są oficjalnie ozdrowieńcami ale kiedy to wejdzie? A liczyć że wejdzie i czekać kolejne 4 lata na wynajmie też się nie uśmiecha.

Tak więc jasne, są banki które wciąż dadzą kredyt, są takie które nie wymagają ubezpieczenia ale w większości czekałoby mnie 15+k (2% w Erste przykładowo) prowizji na start (lub kredytowanie i tego oraz dodatkowe odsetki). I niby w dalszym ciągu mogę bez wybywania się z resztek oszczędności, nadal poduszka będzie ale i tak boli.

I jasne - ktoś powie, "weź zaznacz w ankiecie że jesteś zdrowy i elo" ale:
1. Jakby jednak coś się stało to ubezpieczyciel nie wypłaci
2. Bank mógłby mieć problem że ze względu na celową nieprawdę w ankiecie promocja się nie należała więc rozwiązanie umowy lub wręcz oszustwo i wyłudzenie kredytu
3. Rozum i godność człowieka nie pozwalają

Koniec końców pewnie zacisnę poślady zapłacę lub złożę dwa wnioski - jeden z ubezpieczeniem (liczyć na cud że ubezpieczyciel się zgodzi skoro to był rak o 95% przeżywalności?) a drugi bez ale z prowizją.

Mocarz2piorunów

Skoro kredyt jest hipoteczny, czyli zabezpieczony hipoteka to nie rozumiem po co jeszcze ubezpieczenie na życie. Jak umrzesz to sprzedają hipotekę I tyle, chyba, że szacują że nieruchy będą szły w dół

Kosmonauta3piorunów

Zapachniało Ameryką - żyjesz sobie i wygrywasz w kapitalizm, ale przypadkiem ci się noga potknęła i lądujesz na śmietnik.

Pokaż więcej komentarzy (28)

Gruba ryba

w Diffle

13piorunów

Nietrudne. Ale mistrzowskie.

15.07.2026 – :flag-pl:

66 liter w 9 słowach

:large_green_circle: 39 :large_yellow_circle: 9 :white_circle: 18 :red_circle: 1

https://deykun.github.io/diffle-lang/pl?r=ESKjBDOx4CMxgTMuIDMhFjLzADOx4CZ40Sa6RmL20Sa3pnLy0SYqdnL5UDNtcWYu5yMiFTMtIXZw5SMugTMukjL5MjL2kTMt82d0NWY3lmekhSI

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Dom i Mieszkanie

26piorunów

brać prysznic z deszczownicą czy po prostu słuchawka z regulowaną wysokością?

zajadam bób i słucham Państwa.

Gruba ryba3piorunów

@skorpion przez 7 lat użyłem 3 razy XD

Inspirator2piorunów

Jedno jest pewne - nie będziesz używał słuchawki jako deszczownicy (bo jest za mała), więc ta regulowana wysokość jest zbędna.

A sama deszczownica jest już kwestią gustów i przyzwyczajeń:)

Pokaż więcej komentarzy (30)

Mistrz

w Hydepark

26piorunów

Czas na mały rant. Ostatnio w internecie pojawił się temat robota humanoidalnego, który najpierw pracował na linii obok jakiegoś jutubera przez kilka godzin (i przegrał), a potem przez 200h "non stop".

W pojedynku z człowiekiem robot po prostu przesuwał paczki, człowiek sprawdzał obecność etykiety. Człowiek chodził też na krótkie przerwy, robot nie, a mimo to nie wyszkolony człowiek wygrał z tym robotem.

I tutaj rant: ja rozumiem, że to jest PR i wgl fajnie pokazać "pacz mamy robota co wygląda jak w filmach", ale po cholerę w ogóle roboty humanoidalne do produkcji? Serio na jaki c⁎⁎j? To ma cały szereg wad i jedną zaletę - wygląda jak człowiek (albo wadę, co kto lubi).

* Ograniczony zasięg ramion jak u ludzi

* Ograniczone ruchy kończyn jak i ludzi

* Dwie nogi = mniejsza stabilność

* Dwoje oczu z przodu = ch⁎⁎⁎we rozeznanie wizualne

* Tylko dwoje rąk, tylko 10 palców.

Ktoś powie "ale to po to, bo obecne fabryki som dostosowanem do pracy ludzi" i to będzie gówno prawda, bo obecne fabryki buduje się, żeby były zautomatyzowane. No ale ok, weźmy nawet te starsze z produkcją ręczną - to nadal nie ma sensu bo człowiek jest tańszy i wykonuje te prace znacznie szybciej (niewyszkolony, a co dopiero taki co robi to od lat).

Ktoś dalej powie "no ale może pracować non stop" co jest nieprawdą bo trzeba go serwisować, wymieniać baterię, nadzorować czy wszystko jest ok bo to tylko maszyna. No i prędzej czy później wymieniać części.

Ktoś uparty nie przestanie i powie "no ale to uniwersalny robót" i to też bzdura będzie bo ma wspomniane ograniczenia, a przeszkolenie robota jest trudniejsze niż przeszkolenie człowieka.

Ktoś dalej będzie szukał argumentów mówiąc "no ale taka forma jest najlepsza" i to będzie kolejny błąd bo najlepszy byłby stabilny robot z wieloma ramionami i kamerami, który potrafi zmieniać swoją wysokość, ma większy zasięg ramion i więcej osi w kończynach, a do tego połączony jest z całym systemem zarządzania fabryką tak, że od razu wie co ma robić.

Najlepszymi przykładami są tu droidy bojowe z gwiezdnych wojen, które nawet nie potrafiły zastrzelić Jar Jara vs roboty medyczne, które złożyły Anakina do kupy jak stracił rękę i nogę.

Fanatyk5piorunów

Ja się zgadzam, te roboty są bez sensu w tym, w czym je ludzie wykorzystują. Mam wrażenie że to chęć pokazania na siłę, że przyszłość już jest dzisiaj i jesteśmy zaawansowani i mamy roboty jak w Terminatorze (choć nie mordują jeszcze). Jedyny sens to inżynieryjne wyzwanie by stworzyć maszynę o możliwościach człowieka, ale dalej nie wiem po co. Może z tego wyjdą jakieś protezy dla inwalidów?

To jest tak samo głupie jak wciskanie paneli dotykowych gdzie się da (np. w samochodzie), czy sterowanie wszystkiego głosem (np telewizora, no k⁎⁎wa xD). Nasz świat zaczyna wyglądać jak filmy SF, tylko nikt nie pomyślał, że to bez sensu i co najwyżej człowiek z lat 80 XX wieku może powiedzieć "łoooo" na to wszystko.

Tak jak napisałeś, do fabryki można stworzyć na każde stanowisko niehumanoidalnego robota, który będzie dużo tańszy i lepszy niż humanoidalny

Praktykant2piorunów

@maximilianan Niesamowicie spłyciłeś temat i już w drugim zdaniu napisałeś nieprawdę.

Robot nie "po prostu przesuwał paczki", ale sprawdzał gdzie jest etykieta i jeśli pozycja była niewłaściwa, obracał etykietą do dołu. Co więcej, robił to w pełni autonomicznie, a to bardzo istotne.

Klasyczne roboty przemysłowe mają całkiem spore ograniczenia. Upraszczając, punkty przez które musi przejść muszą być znane przed wykonaniem ruchu. Dodatkowo, wyróżnia ich pewna dokładność, powtarzalność, sztywność, występują osobliwości i nie wszystkie punkty w przestrzeni są osiągalne pomimo teoretycznego zasięgu.

Część problemów da się wyeliminować, ale to nie jest lekarstwo na wszystko.

To co jednak kluczowe, inni poruszyli już w komentarzach.

Dzisiejszy świat jest dostosowany do ludzi. Fabryki, miejsca użyteczności publicznej, domy, samochody, narzędzia i można by tak długo wymieniać. Mając platformę, która motoryką jest zbliżona do człowieka pozostaje głównie ograniczenie softwarowe. W fabrykach, gdzie wykonuje się monotonną pracę, robi się rotacje co kilka godzin/co jeden dzień. Są prace uciążliwe ze względu na panujące warunki, charakter pracy (np. noszenie worków z cementem na 4 piętro) itd. Nikt nie będzie budował dedykowanego robota do wnoszenia worków z cementem na klatce schodowej ze stopniami o wysokości od 17 do 19 cm. A ludzie się takimi poruszają.

To idealne miejsca gdzie humanoid może zastąpić człowieka. Koszt jest jednorazowy, później tylko serwis.
A humanoidy, już dziś, na tak wczesnym etapie rozwoju, zapowiadają się na przystępne cenowo.

Zakładając, że pracownik zarabia najniższą krajową, a humanoid kosztuje 100 tys. zł, to ok. 17 wypłat z punktu widzenia kosztów pracodawcy. Jeśli taki humanoid zastąpi np. konserwatora, który kosi trawę, odmaluje płot i przystrzyże żywopłot korzystając z tych samych narzędzi, to myślę, że decyzja nie będzie trudna.

No i na koniec - uniwersalne rozwiązania nie istnieją, ale taki humanoid może być najbliższy uniwersalności. To jego główna przewaga.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Tytan

w Dyskusje

104piorunów

Fanatyk7piorunów

@FodiJoster usłyszeli, że przy zapinaniu kolegów trzeba się zabezpieczać, więc zapieli pasy bezpieczeństwa xDDDD

Fanatyk5piorunów

No dobra ale gdzie np. facet ubrany w sportowe spodenki ma nosić portfel, telefon, klucze i np. gumy do żucia? Zawsze bedzie to jakiś rodzaj saszety.

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fenomen

w Hydepark

29piorunów

Wzięło mnie wczoraj na feelsy i rozkiminy o życiu i muszę się gdzieś wypłakać.

Oto fragment mojego warsztatu w przydomowym garażu. Ogarniałem nim wykończenie domu i wszystkich przyległości, teraz już mało co w nim robię, jakieś bieżące naprawy i drobne duperele.

Po kątach zgruzowane są resztki różnych materiałów które "mogą się przydać". Ogólnie mam problem z wyrzucaniem bo zawsze mi się wydaje, że coś z tego jeszcze będzie (tutaj filmik o dziesięciocalowej kantówce do podstawienia łóżka).

W międzyczasie zdążyłem zlikwidować mieszkanie po mamie a kupa gratów wylądowała w naszym domu, potem garaż blaszak po teściu i wszystkie słoje ze śrubkami stoją gdzieś w tym wszystkim. Muszę opróżnić moja furgonetkę w której prowadziłem działalność typu "złota rączka" więc jest w niej absolutnie wszystko i za chwilę wyląduje to właśnie w warsztacie. Gdzieś w prespektywie jest mieszkanie po teściu, które też kiedyś będzie trzeba zlikwidować a są w nim skarby gromadzone od 70 lat.

Nie potrafię tego posprzątać, czasem mam ochotę polać benzyną i podpalić.

Stoi za tym również historia garażu zmarłego wujka, w którym jest tak napchane, że trudno się w ogóle poruszyć. Wszystko cenne, zbierane latami i w ostatecznym rozrachunku wyląduje na złomie. Powoli wyobrażam sobie co będzie z moimi gratami gdyby teraz przejechał mnie tramwaj i zaczyna mnie prześladować idea, żeby pozbyć się wszystkiego tak, żeby nie zostawiać po sobie śmieci stanowiących problem dla spadkobierców. W pewnej grupie wiekowej każdy ma odziedziczoną puszkę z gwoździami ale chyba chciałbym zatrzymać tą karuzelę.

Zastanawiam się czy na allegro sprzedawałby się pakiety typu "słoik śrubek i kawałek blachy w spadku po dziadku" dla tych, którzy wychowali się w blokach i nie mają takiej spuścizny na karku?

Jak wyglądają wasze zbiory? Potraficie beznamiętnie wywalać do śmieci wszystkie rupiecie?

Koneser8piorunów

@pigoku Piękny warśtat! Serio, mucha nie siada.

Mojego nie da się pokazać, bo spod pryzmy gratów nie widać. Ale na śrubki/wkręty/małe rzeczy mam sposób - daję dzieciom do segregowania. Przy okazji nauczyły się odróżniać wkręt od śruby (dziś to już wiedza uznawana za nieprzydatną).

W lidlach czy innych ciastoramach bywają fajne plastikowe regały z szufladkami - wszystko mozna tam ładnie umieścić. Wiem bo 6 miesięcy temu je powiesiłem i czekają puste. Przecież nie trzeba mi przypominać.

Kosmonauta3piorunów

Tez tak trzymam te duperele, ale czasem nachodzi mnie wena to coś tam wyrzucę, ale zdecydowanie mam za dużo tego tatałajstwa.

Pokaż więcej komentarzy (8)